ZOBACZ
    ZDJĘCIA

    Łódź Disco Fest 2019

    Rozwiń
    Sąd Okręgowy w Łodzi coraz częściej wypłaca odszkodowania

    Sąd Okręgowy w Łodzi coraz częściej wypłaca odszkodowania

    Wiesław Pierzchała

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Rekordzista złożył w 2016 r. aż 380 skarg do Sądu Okręgowego w Łodzi na opieszałe i przewlekłe postępowanie w sprawach cywilnych.
    Sąd Okręgowy w Łodzi coraz częściej wypłaca odszkodowania

    ©Grzegorz Gałasiński

    Bolączką łódzkich (i nie tylko) sądów jest to, że niektóre procesy toczą się latami. Jeśli któraś ze stron uzna, że trwa to za długo, składa skargę na przewlekłość postępowania i domaga się wypłaty odszkodowania. Ono zaś, zgodnie z przepisami, może wynosić od 2 do 20 tys. zł.

    Efekt jest taki, że w Sądzie Okręgowym w Łodzi ostatnio z roku na rok wypłaca się z tego powodu coraz więcej pieniędzy. I tak w 2014 r. odszkodowania pochłonęły 27 tys. zł, w 2015 r. 29 tys. zł, a w roku ubiegłym 34 tys. zł.

    Zobacz też: Za pomocą weksli in blanco chciał wyłudzić 300 tys. zł w biurze obrotu nieruchomościami?

    Najczęściej skargi składane są w wydziałach cywilnych, przy czym ostatnio nastąpił lawinowy wzrost. O ile w 2014 r. takich skarg było 47, to w 2015 r. ich liczba podskoczyła do 210, zaś w rekordowym 2016 r. do 400. Co się stało?

    – Problem polega na tym, że autorem zdecydowanej większości tych skarg jest jedna osoba. I tak w 2015 r. złożyła 185, a w 2016 r. 380 skarg. Zdecydowana ich większość została oddalona jako bezzasadna – wyjaśnia sędzia Monika Pawłowska-Radzimierska, rzecznik Sądu Okręgowego w Łodzi.

    A jak wygląda sytuacja w pozostałych wydziałach?

    Na przykład w roku minionym do wydziałów karnych wpłynęło 13 (rok wcześniej 14) skarg, do gospodarczych 7 (7), do ubezpieczeń społecznych 1 (4), a do wydziałów pracy nie dotarła żadna skarga (rok wcześniej były 3).
    Pod względem skarg wydziały cywilne dominują, co potwierdzają adwokaci.

    Czytaj też:Proces ws. skoku stulecia. Oskarżony chce oddać dom

    – Uczestniczyłem w sprawie o spadek, która trwała aż 12 lat. Chodziło o mieszkanie, o które po zmarłym łodzianinie ubiegała się wdowa i ośmioro dzieci. Niektóre z nich umierały i pojawiali się nowi spadkobiercy, co znacznie przedłużało przewód sądowy. Sprawa tak się ciągnęła, że już miałem wystąpić ze skargą na przewlekłość, ale jednak tego nie uczyniłem. W końcu sprawa zakończyła się i zaraz potem zmarła wspomniana 92-letnia wdowa, która w momencie rozpoczęcia procesu miała 80 lat – wspomina adwokat Zbigniew Wędzina.

    Częstą przyczyną przewlekłości jest to, że biegły lub tłumacz zbyt długo trzymają akta sprawy, co torpeduje proces. Bywa, że sędzia – pod rygorem grzywny – musi ich ponaglać i dyscyplinować. Są też sytuacje, że to sąd zwleka z wyznaczeniem terminu pierwszej rozprawy i potem nie radzi sobie z szybkim i sprawnym prowadzeniem procesu.

    Nie ma problemu, gdy w wydziale cywilnym sprawa dotyczy rozwodu lub alimentów, a w wydziale karnym tuzinkowego włamania bądź oszustwa. Schody zaczynają się wtedy, gdy sprawa dotyczy przestępczości zorganizowanej, a jej akta liczą kilkadziesiąt bądź kilkaset tomów, z którymi sędzia musi się zapoznać. Bywa też, że akty oskarżenia mają braki i sędzia odsyła je do prokuratury w celu uzupełnienia.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Krótkie wyjaśnienie

    Mieszkaniec Łodzi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Jeżeli ktoś non stop składa skargi i ma pretensje że postępowanie długo trwa, to jest idiotą. Na każdą skargę, Są musi odpowiedzieć, a to zajmuje czas pracownikom, którzy w tym czasie mogliby...rozwiń całość

    Jeżeli ktoś non stop składa skargi i ma pretensje że postępowanie długo trwa, to jest idiotą. Na każdą skargę, Są musi odpowiedzieć, a to zajmuje czas pracownikom, którzy w tym czasie mogliby pracować nad meritum sprawy, a nie bawić się w odpowiedzi na kretyńskie pisma. Sądy by przyśpieszyły , gdyby: adwokaci celowo nie przedłużali postępowań dążąc do ich przedawnienia, ludzie nie zasypywali by sądów bzdurnymi nic nie wnoszącymi wnioskami, czy pismami. Masz sprawę w Sądzie i chcesz by sąd to szybko załatwił to MYŚL! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sądy wPolsce są niezależne

    i sędziowie orzekają niezależnie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    OD LOGIKI

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Naprawdę?

    Nietyp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    W normalnej pracy, jak ktoś sobie nie radzi, to jest wyrzucany na pysk!!! Gdyby tę zasadę wprowadzić również w sądach, to problem sam by się sam rozwiązał!!! jedyna przyczyna tego zjawiska, to...rozwiń całość

    W normalnej pracy, jak ktoś sobie nie radzi, to jest wyrzucany na pysk!!! Gdyby tę zasadę wprowadzić również w sądach, to problem sam by się sam rozwiązał!!! jedyna przyczyna tego zjawiska, to poczucie bezkarności tego stada skorumpowanych, leniwych i nieuczciwych ludzi.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Za arogancję sądu też wypłaci??

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    25 lat Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego

    Zakochaj się w historii. Trwa rekrutacja do Olimpiady Solidarności

    Zakochaj się w historii. Trwa rekrutacja do Olimpiady Solidarności

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Do Łodzi zjadą specjaliści od zarządzania. Wśród gości profesor Zimbardo

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny