Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Sezon zostanie dokończony? Spotkanie Morawiecki - Boniek

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Premier RP Mateusz Morawiecki i prezes PZPN Zbigniew Boniek
Premier RP Mateusz Morawiecki i prezes PZPN Zbigniew Boniek Bartek Syta
W pierwszym tygodniu po świętach wielkanocnych ma dojść do ważnego spotkania premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. Zapadną ważne decyzje dotyczące dokończenia piłkarskiego sezonu.

Jak nam udało się ustalić, podczas spotkania szefa rządu z szefem polskiej piłki nożnej mają zapaść ważne decyzje, głównie ustalony zostanie termin, kiedy na boiska będą mogły wrócić nasze ligowe drużyny. Mimo obostrzeń restrykcji wobec zwykłych obywateli, piłkarze, trenerzy, sędziowie i pracownicy klubów mają otrzymać zgodę na wykonywanie swojego zawodu. Premier i prezes PZPN wychodzą z założenia, że spośród wszystkich rzeczy nieważnych, piłka nożna jest najważniejsza, jest ponadto częścią wielkiej finansowo-marketingowej machiny i trzeba zrobić wszystko, by mogła dokończyć rozgrywki.

Wzorem dla polskiej ligi ma być Bundesliga. W Niemczech sytuacja jest poważniejsza niż w Polsce, a jednak...
Jak czytamy na stronie TVP Sport do treningów wróciły już wszystkie drużyny uczestniczące w rozgrywkach Bundesligi. To może oznaczać, że rywalizacja na najwyższym niemieckim poziomie rozgrywkowym rzeczywiście zostanie wznowiona 9 maja.
Decyzja ma zapaść 17 kwietnia.

Podczas meczów Bundesligi na stadionie mogłoby przebywać nie więcej niż 239 osób. Na płycie boiska dokładnie 126, w tym obie drużyny wraz z rezerwowymi. Łącznie ośmioro trenerów i lekarzy na zespół oraz 36 pracowników telewizji. Zredukowana zostałaby także liczba podających piłki – z dwunastu do czterech.

Pozostałych 113 osób zasiadłoby na trybunach. W tej grupie znalazłoby się 30 dziennikarzy. Nie przewidziano miejsca dla kibiców nawet w strefie VIP. Zabraknie cateringu. Wokół stadionu pojawiałoby się około pięćdziesięciu funkcjonariuszy. Wszystko po to, aby kibice nie tworzyli niedozwolonych zgromadzeń. W "Bildzie" przekazano, że będzie wręcz wskazane, by "gwizdali" mecze drużyn ze swojego miasta albo regionu - pisze TVP Sport.

Piłkarze mają grać często, zachodzi obawa, czy organizmy przygotowane do gry głównie raz w tygodniu, wytrzymają większe obciążenia. Mecze mają być rozgrywane nawet trzy razy w tygodniu, by skończyć sezon z końcem czerwca. W najlepszej sytuacji są kluby mające szeroką kadrę zawodników.

Rozważano wstępnie skrócenie czasu gry do 80 minut, ale ostatecznie odstąpiono od tego pomysłu.

Gdyby wzorem Bundesligi, PZPN szybko wznowiłby rozgrywki na szczeblach centralnych trzech lig - PKO Ekstraklasy, Pierwszej i Drugiej Ligi, jak poradziłyby sobie w nowej rzeczywistości nasze kluby? ŁKS jest ostatni w PKO Ekstraklasie, Widzew jest liderem w Drugiej Lidze.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki