MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Skierniewice. Nielegalny biznes śmieciowy. Płaci kary i robi swoje ZOBACZ ZDJĘCIA

Roman Bednarek
Roman Bednarek
W Wólce Strobowskiej przedsiębiorca ze Skierniewic od sześciu lat prowadzi działalność, polegającą na zagospodarowywaniu odpadów. Na tego rodzaju działalność nie zgodził się jego sąsiad, zwłaszcza że prowadzona ona była bez niezbędnych zezwoleń. W 2017 roku gmina Skierniewice nakazała usunięcie odpadów z posesji. Decyzja gminy nie została wykonana do dziś.
W Wólce Strobowskiej przedsiębiorca ze Skierniewic od sześciu lat prowadzi działalność, polegającą na zagospodarowywaniu odpadów. Na tego rodzaju działalność nie zgodził się jego sąsiad, zwłaszcza że prowadzona ona była bez niezbędnych zezwoleń. W 2017 roku gmina Skierniewice nakazała usunięcie odpadów z posesji. Decyzja gminy nie została wykonana do dziś. Zuzanna Gawałkiewicz
W Wólce Strobowskiej przedsiębiorca ze Skierniewic od sześciu lat prowadzi działalność, polegającą na zagospodarowywaniu odpadów. Na tego rodzaju działalność nie zgodził się jego sąsiad, zwłaszcza że prowadzona ona była bez niezbędnych zezwoleń. W 2017 roku gmina Skierniewice nakazała usunięcie odpadów z posesji. Decyzja gminy nie została wykonana do dziś.

Nielegalny biznes śmieciowy. Działania gminy nie dały rezultatu

Działkę w Wólce Strobowskiej przedsiębiorca ze Skierniewic zakupił w 2015 roku. Postanowił przenieść tam działalność polegającą na zagospodarowywaniu i przetwarzaniu odpadów. Działka mieściła się wśród pół, więc – jego zdaniem – doskonale nadawała się na tego rodzaju biznes. Innego zdania był jego sąsiad, który podkreślał, że na posesji sąsiada walają się śmieci, a ponadto tiry, które podjeżdżają do sąsiada, rozjeżdżają gruntową drogę dojazdową oraz jego pole przylegające do drogi.

– Tutaj są tereny rekreacyjne, więc taką działalność należy zaliczyć do uciążliwych – tłumaczył wówczas Andrzej Adamka. – Ponadto droga dojazdowa, więc rogi mojego pola były regularnie rozjeżdżane przez ciężkie samochody, które niszczyły też moje uprawy wzdłuż drogi.

Sąsiad zaczął działać i sprawa trafiła do gminy Skierniewice. Po kontroli przeprowadzonej przez urzędników gminnych okazało się, że działalność była prowadzona bez potrzebnych zezwoleń oraz decyzji środowiskowej. Przedsiębiorca, jak się okazało, miał świadomość, że postępuje wbrew prawu. Sam to przyznał, zapewniając jednocześnie, ża zamierza wyprostować wszystkie sprawy formalne, aby doprowadzić do stanu, że jego działalność będzie legalna.

– W mieście miałem odpowiednie pozwolenie na swoją działalność, więc wiem, jakie dokumenty są potrzebne – mówi. – Gdy się przeniosłem, sprawa utknęła urzędowo, bo okazało się, że plan zagospodarowania przestrzennego gminy nie pozwala na prowadzenie działalności, jak moja. Zgłosiłem wniosek o zmianę planu, ale to długotrwała procedura. Na ewentualną zmianę musiałbym czekać co najmniej rok. Tymczasem zainwestowałem w sprzęt i nie mogłem sobie pozwolić na to, aby marnować czas, bo musiałem zarabiać.

Nielegalny biznes śmieciowy w powiecie skierniewickim. Gmina sama uprzątnie odpady

Gmina nakazała mu usunięcie wszelkich odpadów z posesji i zaprzestania działalności już w 2016 roku. Nic z tej decyzji nie wyniknęło. Kolejną decyzję gmina Skierniewice wystawiła w czerwcu 2017 roku. Przedsiębiorca miał się do niej zastosować w ciągu siedmiu dni. Kilkakrotnie przedłużał termin wykonania decyzji. Jak się okazuje, prowadzi swoją działalność do dziś.

– Nadal gromadzi odpady, przetwarza je, bo słyszę, jak pracuje maszyna, podjeżdżają samochody... I nadal robi to nielegalnie – informuje jego sąsiad Andrzej Adamka.

Działania gminy, jak do tej pory, były bezskuteczne, ale samorząd próbuje doprowadzić sprawę do końca.

– Na przedsiębiorcę były nakładane kary finansowe, które uiszczał, ale nadal prowadził swoją działalność. Powiadomiliśmy go, że zamierzamy przeprowadzić kolejną kontrolę na jego posesji, ale odpowiedział, że jest na urlopie i będzie to możliwe, jak wróci do pracy – tłumaczy Izabela Żaczkiewicz, zastępca wójta gminy Skierniewice. – Obawiam się jednak, że odpady z działki będzie musiała usunąć gmina, a kosztami zostanie obciążony przedsiębiorca. To bardzo kosztowna procedura, ale wszystko ku temu zmierza.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki