Śmiertelny wypadek motocyklisty na S8 koło Pabianic. Zginął policjant

Lila Sayed
Lila Sayed
Sier. sztab. Jakub Opieczyński z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach zginął podczas służby w wypadku na drodze ekspresowej S-8 w pobliżu miejscowości Pawlikowice (pod Pabianicami). Do tragedii doszło w czwartek (14 lipca) ok. godz. 15 na nitce drogi prowadzącej w kierunku Łodzi (na 214 kilometrze tej trasy). Czytaj więcej na następnej stronie
Sier. sztab. Jakub Opieczyński z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach zginął podczas służby w wypadku na drodze ekspresowej S-8 w pobliżu miejscowości Pawlikowice (pod Pabianicami). Do tragedii doszło w czwartek (14 lipca) ok. godz. 15 na nitce drogi prowadzącej w kierunku Łodzi (na 214 kilometrze tej trasy). Czytaj więcej na następnej stronie policja
Udostępnij:
Sier. sztab. Jakub Opieczyński z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach zginął podczas służby w wypadku na drodze ekspresowej S-8 w pobliżu miejscowości Pawlikowice (pod Pabianicami). Do tragedii doszło w czwartek (14 lipca) ok. godz. 15 na nitce drogi prowadzącej w kierunku Łodzi (na 214 kilometrze tej trasy).

Okoliczności śmierci kolegi po fachu wyjaśniają pabianiccy policjanci pod nadzorem prokuratury. Wstępnie ustalono, że policjant wracał z interwencji do pabianickiej komendy. Jechał służbowym motocyklem marki honda. W pewnej chwili (po wyprzedzeniu kolumny samochodów) stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierę energochłonną. Zmarł na miejscu pomimo reanimacji.

Na razie okoliczności wypadku są dość tajemnicze. Pewne jest, że policyjny motocykl nie zderzył się z innym pojazdem (na jednośladzie nie było takich śladów). Najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, że funkcjonariusza przewrócił wiatr. Do wypadku mogły przyczynić się problemy zdrowotne 28-latka. Dlatego zlecono sekcję zwłok zmarłego funkcjonariusza.

- Motocyklista przewrócił się w miejscu, w którym skończyły się ekrany dźwiękochłonne. Niewykluczone, że stracił równowagę na skutek silnego podmuchu wiatru. Uderzył głową o przydrożne bariery. Wstępnie można przypuszczać, że to właśnie rozległy uraz głowy przyczynił się do jego śmierci - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Przebieg wydarzeń oparty jest na relacji jednego ze świadków.

Miejsce zdarzenia zabezpieczali strażacy. Oni też jako pierwsi próbowali przywrócić czynności życiowe rannemu. Niebawem wsparli ich ratownicy medyczni. Niestety wspólny wysiłek nie przyniósł rezultatu.

Śledztwo w sprawie śmierci policjanta prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pabianicach. Biegli przebadają stan techniczny jednośladu. Na pytanie, czy funkcjonariusz miał włączoną kamerę, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Jakub Opieczyński miał 28 lat. W policji służył od 8 lat, ostatnio w wydziale ruchu drogowego pabianickiej komendy powiatowej. Od lat pasjonował się motocyklami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Nowy taryfikator

Materiał oryginalny: Śmiertelny wypadek motocyklisty na S8 koło Pabianic. Zginął policjant - Express Ilustrowany

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joanna
Przestańcie przeżywać jak w Warszawie powiesz czy znają takiego to nikt się nie martwi kto ginie Był i nie ma takie prawo dla skóry po kimś się liczy organ do zmiany
G
Gość
16 lipca, 0:43, Gość:

Tylu młodych ludzi ginie ... straszne.

No fakt, starzy nie giną.

G
Gość
Nie dostosował prędkości do warunków jazdy i własnych umiejętności. Być może w ogóle nie powinien wsiadać na motocykl.
G
Gość
14 lipca, 16:46, Daniel:

A motory mogą wjeżdżać na drogi szybkiego ruchu?.

Nie wiedziałeś debilku, że mogą?

G
Gość
Tylu młodych ludzi ginie ... straszne.
G
Gość
Jechałem tam motocyklem około 14.00. Był bardzo silny wiatr. Mógł się przyczynić do wypadku na przykład silny podmuch boczny. Zwłaszcza jeśli jechał szybko i nie miał doświadczenia. Ale może zwyczajnie źle się poczuł i zemdlał. Takie rzeczy się zdarzają niestety.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie