Mamy przyzwolenie na wielki strajk jesienią - ogłosił Waldemar Krenc, szef "Solidarności" w Łódzkiem. Krenc poinformował też, że związek zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego zmiany w prawie, zezwalające na 12 miesięczny okres rozliczania czasu pracy.

Związek od dłuższego czasu zapowiada strajk generalny i manifestację w Warszawie. Dziś przedstawiono wyniki ankiety przeprowadzonej wśród działaczy. Około 10 tysięcy osób imiennie odpowiadało, czy jest za przeprowadzeniem strajku oraz zorganizowaniem manifestacji. Pytania zadano w 208 zakładach w całej Polsce.

- Za strajkiem opowiedziało się 7820 osób, przeciw było 1716. Z kolei 6930 osób poparło manifestację, 2,5 tysiąca jest przeciw - mówi Waldemar Krenc.

- To są dane jednoznaczne. To jest upoważnienie, przyzwolenie dla związku, aby jesienią zorganizować wielki strajk. Nie będą już pracownicy słuchać tych, którzy przekonują ich, że strajk jest szkodliwy - stwierdził szef Solidarności.
Krenc odniósł się też krytycznie do liberalizacji kodeksu pracy. - Parlament przegłosował w czwartek, dosłownie upchnął nogami ustawę zmuszającą polskiego pracownika do pracy w 12-miesięcznym systemie rozliczeniowym. To oznacza, że przez pół roku będzie można go zmuszać do pracy przez 12 godzin. Nie będzie miał za to nadgodzin, jedynie w późniejszym okresie będzie mógł pracować krócej -mówi Krenc. Jak zapowiada, Solidarność zaskarży te przepisy do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem związkowców są niezgodne z Konwencją Międzynarodowej Organizacji Pracy. Mają być też sprzeczne z prawem unijnym, dlatego szykowana jest również skarga do Komisji Europejskiej.