reklama

Solus-Miśkowicz: Nie wiem, jak Maja to zniesie

Artur Bogacki
Fot. Artur Bogacki
Katarzyna Solus-Miśkowicz z Bukowiny Tatrzańskiej ocenia, że 18 miejsce w mistrzostwach świata MTB to dobry prognostyk na półtora miesiąca przed igrzyskami w Rio de Janeiro.

- W mistrzostwach świata w czeskim Novym Mescie zajęła Pani w wyścigu elity 18. miejsce. Jest Pani zadowolona ze swojego występu?

- Z jednej strony – bardzo, z drugiej – nie do końca, bo w trakcie wyścigu nie za dobrze się czułam. Wiem, że mogłam pojechać jeszcze lepiej. Jednak patrząc na wywalczone miejsce, można powiedzieć, że ogólnie jestem zadowolona (w swoim poprzednim występie w MŚ, w 2014 r. w norweskim Hafjell, Solus-Miśkowicz była zajęła w elicie 19. miejsce, rok wcześniej w Pietermartizburgu w RPA była 16. – przyp. AB)

- Jak ocenia Pani poziom trudności trasy? Panuje opinia, że jest jedną z najbardziej wymagających na świecie.

- Bardzo ciężka. Żałuję, że nie miałam roweru z pełnym zawieszeniem, bo to dałoby przewagę. Myślę, jednak, że dobrze sobie dałam radę.
- O jednym z najtrudniejszych podjazdów na tej trasie zawodniczki mówią, że to ściana płaczu…

- Tak, podjazd jest długi, stromy i jest tam bardzo dużo korzeni. Całe szczęście, że nie padał deszcz.

- Wróciła Pani po roku przerwy do wyczynowego ścigania się i wywalczyła przepustkę olimpijską. Taki wynik na mistrzostwach świata, na półtora miesiąca przed igrzyskami w Rio de Janeiro, to dobry prognostyk?

- Myślę, że tak. Choć mam nadzieję, że moja forma jeszcze pójdzie do góry. Pojedziemy do Rio, żeby powalczyć. Wnioski po tym wyścigu są takie, że jeszcze trochę pracy przede mną.

- Jakie ma Pani plany przed wylotem do Brazylii? Zostało kilka tygodni.

- Jeszcze nie wiem dokładnie, co będą robić. Na pewno są mistrzostwa Polski, w których wystąpię, być może wystartuję w następny weekend w Pucharze Świata Szwajcarii, w Lenzerheide. Jeszcze się nad tym zastanawiam.

- Z powodu przebitej opony medal mistrzostw świata, wydawało się pewny, straciła Maja Włoszczowska, która ostatecznie była czwarta.

- Dopiero na mecie się o tym dowiedziałam. To nieprawdopodobne, trzeci raz jedzie po medal mistrzostw świata i ma „kapcia”. Ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam. To bardzo krzywdzące. Nie wiem, jak Majka to zniesie. Mieć taką formę i przez pecha nie zdobyć medalu, nawet brązowego. Całej kadrze jest przykro z tego powodu.

- Pani przytrafiały się podobne przygody na trasie?

- Tak, ale ja nigdy w mistrzostwach świata nie jechałam po medal (śmiech). Może to jeszcze przede mną.

Rozmawiał w Novym Mescie Artur Bogacki

Katarzyna Solus-Miśkowicz (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) w MŚ w Novym Mescie zajęła 18. lokatę

Sportowy24.pl w Małopolsce

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Solus-Miśkowicz: Nie wiem, jak Maja to zniesie - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3