Sprawdź, jaki jest przyrost wiedzy uczniów w łódzkich liceach [LISTA]

Maciej Kałach
Udostępnij:
Instytut Badań Edukacyjnych zmierzył przyrost wiedzy uczniów w łódzkich szkołach ponadgimnazjalnych. Aż 13 z 32 liceów ogólnokształcących, podległych Urzędowi Miasta Łodzi, to szkoły wymagające pomocy - zarówno w nauczaniu przedmiotów humanistycznych, jak i matematyczno-przyrodniczych.

Jednak są też dobre wiadomości. 11 miejskich ogólniaków to w obu kategoriach szkoły sukcesu. Tak wynika z badań edukacyjnej wartości dodanej (EWD), obejmującej absolwentów z lat 2011 - 2013.

Instytut Badań Edukacyjnych, podległy resortowi edukacji, publikuje wykresy EWD, na których można odnaleźć każdy ogólniak w Polsce. Wartość dodana pozwala oceniać szkoły inaczej niż tylko przez wyniki końcowych testów jej absolwentów. Naukowcy porównują przyrost wiedzy, jaki nastąpił od egzaminu gimnazjalnego do matury. Dzięki takiej metodzie sprawiedliwiej można ocenić starania nauczycieli, bo inaczej pracuje się z talentami, wymagającymi tylko oszlifowania, a inaczej ze słabymi uczniami. Przyrost wiedzy dla każdego ogólniaka określa się na tle rezultatów, uzyskanych w kraju w ostatnich trzech latach. Na ich podstawie można ocenić, czy mamy do czynienia ze szkołą: sukcesu, niewykorzystanych szans, wspierającą lub wymagającą pomocy.

Do ogólniaków sukcesu zazwyczaj trafiają absolwenci gimnazjów z dobrymi wynikami, a nowi wychowawcy sprawiają, że po trzech latach licealista ma przyrost wiedzy i wynik matury lepszy niż zapewnia to przeciętna szkoła w Polsce.

Absolwenci liceum niewykorzystanych możliwości też mają dobry wynik matury, ale przyrost ich wiedzy jest niższy od przeciętnego.

Ogólniak wymagający pomocy zazwyczaj przyjmuje słabeuszy i nie potrafi z nim pracować.

Wartościowe są szkoły wspierające - nadrabiają zaległości słabeuszy, choć nie czynią z nich orłów.

Na podstawie wykresów z raportu EWD każdy ogólniak staraliśmy się przyporządkować do jednej z powyższych kategorii. Jeśli było to niemożliwe, określaliśmy liceum mianem neutralnego.

Przed rokiem ogólniaków wymagających pomocy w obu kategoriach było w Łodzi 17. Cztery z nich zlikwidowano.

Szkoły "wymagają pomocy" w różnym stopniu. Dla przykładu wychowanek II LO albo XXXIII LO zdobył tylko minimalnie mniej wiedzy (przedmioty humanistyczne) niż przeciętny rówieśnik w Polsce. Dobre wyniki na maturze 2014 mogą sprawić, że obie szkoły powinny dołączyć do grona humanistycznych ogólniaków sukcesu. Jednak już absolwenci XLVI LO oraz LI LO zbliżają się w skali EWD do wartości minus 8 (skala kończy się na minus 15). Obu tych ogólniaków za rok w zestawieniu nie będzie.

Wartość dodana była ważnym argumentem przeciwników likwidacji XXIII LO. Szkoła wskazywała, że jest "wspierająca" z przedmiotów humanistycznych, więc nie powinna znikać z edukacyjnej mapy miasta.

Oprócz szkół podległych magistratowi, przyjrzeliśmy się także dwóm placówkom publicznym, prowadzonym przez wyższe uczelnie. Z przedmiotów ścisłych Publiczne LO Politechniki Łódzkiej ma nawet wyższą wartość dodaną od słynnego I LO (plus 8), jednak z przedmiotów humanistycznych jest to szkoła niewykorzystanych szans. Tomasz Kozera, dyrektor PLO PŁ, zwraca uwagę, że jego liceum przygotowuje uczniów przede wszystkim do studiów inżynierskich, ale zauważa też pewne nieporozumienie.

- Na maturze 2013 moi uczniowie byli najlepsi na egzaminie z języka polskiego w części obowiązkowej - przypomina Tomasz Kozera.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Suchar
Skandalem jest prowadzenie przez uczelnie szkół średnich! To tak jak liceum prowadziłoby przedszkole i gimnazjum. Ośrodek naukowy nie powinien być warsztatem rzemieślniczym!
g
gość
Hmm, zastanawia mnie LO Politechniki jako szkoła niewykorzystanych szans (humanistycznych)
Jeśli do szkoły przychodzą w większości laureaci, finaliści różnych konkursów (głównie ścisłych), ale posiadają oni jednak pewną wiedzę z przedmiotów humanistycznych
Jeśli przychodzą ludzie bardzo inteligentni, na wysokim poziomie, to bardzo trudno byłoby dołożyć do nich tyle wiedzy, by wyszli z "wystarczająco dużym" jej przyrostem, mając początkowo już wysoki próg
Dodatkowo plopl było w zeszłym roku jak mi się wydaję na pierwszym miejscu w województwie z matury z języka polskiego w części obowiązkowej... , a także z matematyki i chyba jeszcze jednej kategorii
Szkoła aż tak niewykorzystanych szans.. nie wydaje mi się
K
Kasia
Syn uczęszcza do LO4 do klasy z maturą międzynarodową...naprawdę polecam!!ambitna klasa, wysoki poziom nauczania!!
z
zainteresowany
W dzisiejszych czasach licealisci za sukces uwazaja zdanie do następnej klasy, do której i tak by zdali, bo szkola nie moze sobie pozwolic na trzymanie tych baranów w nieskonczonosc. 4 lo szkola sukcesu???? szkola odmóżdżonych lanserów i nierobów- niestety :(
m
mona
LO Politechniki niewykorzystanych humanistycznych szans tylko dlatego, że nie ma żadnej klasy humanistycznej? a np. takie XII LO, które w tym roku utworzyło taką klasę po raz pierwszy jest szkołą sukcesu? Ktoś chyba tutaj nie przyjrzał się progom punktowym, które w przypadku słynnej "Dwunastki" i jej ambitnej klasy były w okolicach 80 - fatalny wynik, godny ogólniaków które w przyszłym roku nie znajdą się w zestawieniu.
...
Poziom wszystkich ogólniaków jest poniżej wszelkiego poziomu. Natomiast uczelnie wyższe dziś, to jak stwierdził Prof. Wolniewicz -"lepsze gimnazja".
Proponuję jeszcze przyjrzeć się, coby dopełnić tego smutnego obrazu, liceom prywatnym, które dostają dotacje od miasta. Trafia tam młodzież, która... nie potrafi płynnie czytać.
S
Sprawdź
Gdyby artykuł dotyczył jakiegoś pijaka, kiboli, morderstwa - ilość wpisów byłaby ogromna. Gdy rzecz dotyczy najważniejszych spraw dla przyszłości i miasta i Polski- nauczania i wychowania młodego pokolenia - cisza. Ani jednego wpisu. Chciałbym wiedzieć, jak te statystyki wyglądają w porównaniu z latami ubiegłymi i w porównaniu z reszta Polski. Ciekawi mnie także ich cel - tzn. czy znajdą zastosowanie w praktyce i ewentualnie - jak wpłyną na politykę oświatową , czy też służą jedynie konstatowaniu stanu rzeczy.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie