Rząd przyjął propozycję zmian, które mają wprowadzić solidarną odpowiedzialność podatkową nabywcy w trzech branżach, związanej z określonymi wyrobami ze stali, paliwami i złotem.

Po wprowadzonych do projektu modyfikacjach nie ma wątpliwości, że do odpowiedzialności solidarnej nie zostanie pociągnięty przeciętny nabywca paliwa.

Rząd zajmował się we wtorek projektem nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy Ordynacja podatkowa. W związku z planowanymi zmianami przedsiębiorcy, którzy nabywają towary wymienione w projektowanym załączniku do ustawy (nr 13), takie jak różnego rodzaju rury i przewody rurowe ze stali, paliwo i złoto nieobrobione, muszą się szykować na możliwość obciążenia ich za zaległości podatkowe sprzedawcy

Każdy odpowiada za nabycie w swojej części

- Odpowiedzialność solidarna w omawianym przypadku oznacza, że fiskus może domagać się zapłacenia całej należności podatkowej lub jej części zarówno od sprzedawcy, jak też i nabywcy łącznie lub osobno - wyjaśnia Katarzyna Rola-Stężycka z Tax Care.

- Jeżeli podatek zostanie uregulowany przez jedną ze stron, np. nabywcę, wtedy druga strona, czyli sprzedawca, jest z niego zwolniona, gdyż zobowiązanie wygasa. Odpowiedzialność ta dotyczyć ma tej części podatku, która proporcjonalnie przypada na dostawę dokonaną na rzecz tego podatnika. 

Projekt zakłada, że odpowiedzialność byłaby możliwa po łącznym wystąpieniu dwóch okoliczności. Po pierwsze, jeżeli wartość nabytych od jednego podmiotu dokonującego dostawy towarów wymienionych w załączniku nr 13 (bez kwoty podatku) przekroczyła w danym miesiącu 50 tys. zł. Po drugie, taka odpowiedzialność ma wystąpić wtedy, gdy w momencie dostawy towarów nabywca wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że cały podatek przypadający na dostawę tych towarów lub jej części nie został lub nie zostanie wpłacony. Za uzasadnione podstawy projekt uznaje okoliczności towarzyszące dostawie lub warunki, na jakich została ona dokonana, jeśli odbiegały one od okoliczności lub warunków zwykle występujących w obrocie tymi towarami - w szczególności gdy cena za dostarczane towary była bez uzasadnienia ekonomicznego niższa od wartości rynkowej.  

Odpowiedzialność czasem byłaby wyłączona 

W obecnym brzmieniu projekt zawiera więcej okoliczności, w których odpowiedzialność zostałaby wyłączona. Wprowadzona została m. in. możliwość wpłacania przez dostawcę kaucji, co skutkowałoby uznaniem go za podmiot „zaufany” (listę takich podmiotów w formie elektronicznej ma prowadzić Minister Finansów). W przypadku zawarcia transakcji z takim przedsiębiorcą nabywca nie musiałby już martwić się o ewentualną odpowiedzialność za jego zaległości podatkowe. Usunięty został także zapis, który tworzył znaczne zagrożenie - dokonujący zakupu przedsiębiorca, by uchronić się przed odpowiedzialnością, miał wykazać, że nie wiązało się to z niewpłaceniem podatku „przypadającego na dostawę tych towarów, na jakimkolwiek etapie ich obrotu.” 

Ochrona czy zagrożenie 

Wprowadzone modyfikacje dają większe bezpieczeństwo dla nabywcy, wciąż jednak stanowią zagrożenie dla uczciwych przedsiębiorców (chociaż z założenia mają stanowić ochronę). Po pierwsze,

w dobie gospodarki wolnorynkowej cena jest jednym z istotnych czynników konkurencyjności firm i przedsiębiorcy niejednokrotnie podejmują działania, które pozwolą im zaoferować produkty po niższych cenach niż konkurencja. W obecnym brzmieniu projektu zostało co prawda dodane, że o odpowiedzialności będzie można mówić wtedy, gdy cena będzie niższa bez uzasadnienia ekonomicznego, nie jest jednak pewne, czy dodany fragment, faktycznie ochroni firmy. 

Bezsilne państwa 

Chociaż wprowadzenie odpowiedzialności solidarnej nie budzi wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP czy dyrektywą unijną dotyczącą VAT-u, to wskazuje na pewnego rodzaju bezsilność organów państwowych w walce z oszustami – z wykrywaniem przestępstw, ich ściganiem, a także egzekucją zaniżonych wartości podatku. Taka odpowiedzialność jest coraz częściej wykorzystywana także w innych państwach (m. in. w Słowenii, Portugalii, Francji, Rumunii). Jeżeli więc tak wiele państw przerzuca odpowiedzialność za ściąganie podatków na przedsiębiorców, choć właściwie należy to do ich kompetencji, powstaje pytanie, czy sama konstrukcja tego podatku jest właściwa lub czy organy ścigania nadążają za pomysłowością nieuczciwych podatników.