Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Stare piece, kanki na mleko i drewniane ławy. Zobacz, co znajdowało się we wnętrzach wiejskich chat na początku i w drugiej połowie XX w.

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Wnętrze chaty kurpiowskiej, tzw. biała izba. Widoczna Marianna Konopka pracująca przy kołowrotku. Na ścianach wiszą ludowe wycinanki z papieru (tzw. leluje), lata 1960-1970
Wnętrze chaty kurpiowskiej, tzw. biała izba. Widoczna Marianna Konopka pracująca przy kołowrotku. Na ścianach wiszą ludowe wycinanki z papieru (tzw. leluje), lata 1960-1970 Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wiejskie życie na wsi miało kiedyś swój urok. Drewniane chaty były pokryte strzechą, zamiast budzika gospodarza budził kogut, a w izbach nie potrzeba było elektroniki. Dziś małe chałupy zastąpiono murowanymi domami, a naczynia i narzędzia znacznie różnią się od tych z pierwszej połowy XX wieku. Zobacz, jak lata temu wyglądały wnętrza wiejskich domostw.

Spis treści

Kiedyś na wsiach mieszkało się w drewnianych chatach

Tradycyjne budownictwo na wsi oznaczało kiedyś drewnianą chatę ze słomianą strzechą na dachu, płotem wokół i regionalnymi zdobieniami we wnętrzach. Szczególnie lata przedwojenne kojarzą się z takim obrazem, po II wojnie światowej zamożniejsze osoby zaczęły stawiać na murowane budowle.

W czasach PRL tradycyjnych chałup było już mniej, ale na niektórych wsiach wciąż się zachowały, zmieniało się jedynie podejście do wnętrza i wyposażenia. Postępująca mechanizacja, pojawiający się na rynku sprzęt, odejście od ręcznych prac – dla wielu gospodyń było to niezwykłym ułatwieniem.

Dziś obrazki, na których niskie drewniane chaty dopełniają krajobrazu, to część historii - budynki, które pozostały i utrzymały w miarę dobry stan, są chronione, często zarządzane przez skanseny. Te, które nie wytrzymały próby czasu, można podziwiać już tylko na pocztówkach, pisaliśmy niedawno na strefaagro.pl.

Czego używano na początku XX wieku? Żelazko elektryczne było luksusem

Ogromne skrzynie, warsztaty tkackie, gliniane naczynia – na początku XX wieku można to było znaleźć w wiejskich chatach. Ciężko było wyobrazić sobie rozrywkę inną niż spotkania z najbliższymi lub sąsiadami. Telewizor? Pralka? Nasi przodkowie nie znali tych sprzętów. Luksusem było chociażby żelazko, gospodynie, które je miały, mogły liczyć na szacunek innych pań. Dzieci bawiły się drewnianymi zabawkami, ciepło szło z pieca kaflowego, a zamiast drogich dekoracji ściany zdobiły m.in. lokalne wycinanki.

Tak wyglądały chaty w XX wieku: Wnętrza wiejskich chat na archiwalnych zdjęciach

Pozamiejska codzienność była przepełniona ciężką pracą – gdy mężczyzna orał pole, w tym czasie kobieta musiała sama zająć się domostwem. W praktyce oznaczało to często przygotowanie jedzenia, dojenie krów, ręczne pranie, darcie pierza, łuskanie grochu i wiele innych czynności.

Posiłki spożywano w wielkich misach, ustawionych na drewnianych ławach. Codzienne sprzątanie ograniczało się do zamiecenia chaty, co odbijało się na ilości szkodników w domach. Także dostęp do środków higienicznych nie był tak szeroki, jak w późniejszych latach.

Z czasem coraz powszechniejsze stają się kąciki higieniczne, gdzie oprócz miski, wiadra czy dzbana z wodą, jest wieszak na ręcznik, a na półeczce pudełko na grzebień i inne przybory toaletowe, czytamy w jednej z publikacji Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

Polska wieś zmieniała się i ewoluowała, dopiero druga połowa stulecia przyniosła rozwój i wyższy standard życia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nie tylko o niedźwiedziach, które mieszkały w minizoo w Lesznie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki