Sypią się mandaty dla studentów politechniki

Marcin Bereszczyński
Studenci od lat przechodzą w niedozwolonym miejscu
Studenci od lat przechodzą w niedozwolonym miejscu Jakub Pokora
Czterej studenci Politechniki Łódzkiej zostali w środę ukarani mandatami za przebieganie w niedozwolonym miejscu przez al. Politechniki w pobliżu akademików. Wielu innych żaków zostało pouczonych, a dziesiątki studentów musiało zrezygnować z nielegalnego skrótu przez jezdnię i dziurę w siatce wzdłuż torów tramwajowych. To efekt porannej akcji policji, która chce ukrócić studencki zwyczaj skracania sobie drogi.

Wśród osób, które dostały mandat, był 27-letni student z Kamerunu. Próbował przekonać policjantów, że nie zna języka polskiego.

- Gdy usłyszał o konsekwencjach, jakie grożą mu, jeśli nie zapłaci mandatu, to szybko przypomniał sobie polską mowę. Przyjął mandat i od razu zapłacił 50 zł - mówi Marzanna Boratyńska z wydziału ruchu drogowego łódzkiej policji.

Ukarany został również niezwykle rozkojarzony student, który postanowił przebiec przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Zrobił to tuż przed maską policyjnego radiowozu, który właśnie zakończył kontrolę nielegalnego przejścia przez al. Politechniki. Policjanci ukarali studenta mandatem 100 zł. Łącznie studenci zapłacili wczoraj rano 300 zł.

Dzikie przejście przez jezdnię i tory przy osiedlu akademickim Politechniki Łódzkiej od lat jest zmorą kierowców. Studenci skracają sobie tu rano drogę na zajęcia, a wieczorem do nocnych sklepów z alkoholem. Co pewien czas dochodzi tam do potrącenia żaków przez samochody.

Łódzkie MPK nieustannie łata rozerwaną siatkę oddzielającą tory tramwajowe, ale po kilku dniach siatka jest od nowa niszczona. I tak bez końca. A studenci wciąż przebiegają przez nielegalne przejście.

Kilka lat temu studenci wpadli na pomysł. Namalowali pasy dla pieszych wzdłuż nielegalnego przejścia. Policja uznała to za wprowadzenie zagrożenia dla ruchu i nakazała usunięcie samowolnej zebry.

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

52
A kładka na Al. Politechniki to jest od parady - ja bym na miejscu policji dałbym mandat takim 300 zł za przechodzenie przez tory.
K
KT
Brawo dla Policji!!! Polska jest państwem prawa, a nie bezprawia. Przepisy są takie, że w niedozwolonych miejscach nie wolno przechodzić przez jezdnię... i tyle! Jest kładka, jest zebra, bez przesady. Na niedołężnych nie trafiło. Niech podziękuję policji, możliwe, że potencjalnie uratowała im życie!
a
aQwa
nie, policjanci mają stałą pensję, ale straż miejska żyje z wystawianych mandatów. Dzisiaj policja przez 30 min zatrzymała z 20 osób ;P
o
okonek
w takich miejscach robi sie przejscie dla pieszych ze swiatlami "na zadanie" i niech sobie potem te mandaty za przechodzenie na czerwonym zbieraja. a i od kierowcow by sie uzbieralo przy okazji.
R
RMF
Skoro ludzie chodzą to trzeba przejście wytyczyć, a nie zasieki robić i mandatami sypać.
a
as
zapraszam leni z psiarni na ul. Północną gdzie non stop w niedozwolonym miejscu przechodzą do szpitala oraz tak samo dużo w niedozwolonych miejscach parkuje tam samochodów, tylko może tam ci piesi to rodziny psów a oni sami też łamią tam przepisy?:))))
s
stud. pł
zgadzam się z Tobą w zupełności
bo widzisz, za mandaty to policjanci mają pewnie dodatki,
a kto by się chciał brudzić i do bójek włączać ?
k
kontra
zamierzam zlozyć do prokuratury doniesienie na policjanta który na podstawie sfałszowanego prze siebie dokumentu wniósł o odmowe wszczecia śledztwa w przestepstwie popelnionym przez urzednika. Ciekawe jaki bedzie efekt.
J
J.
"Co pewien czas dochodzi tam do potrącenia żaków przez samochody."

Absolutna bzdura, nigdy nie słyszałem o takim przypadku.
m
m
Bo Hania albo inna rura tam nie chodzi.
s
student pł
Dziwne, prawie sześć lat mieszkam przy Al. Politechniki i nie przypominam sobie, żeby jakiś pieszy został w tym miejscu potrącony. Prawda jest taka, że wielu ludzi z osiedla akademickiego nie korzysta z przejścia dla pieszych lub kładki, bo są one po prostu daleko i trzeba zrobić spore koło żeby przejść do sklepu lub na zajęcia. Wszyscy wiedzą, że to jest łamanie przepisów, wielu dostało już mandaty ale ci sami ludzie nadal przechodzą. Wybór jest prosty - albo nic nie jedzie i można szybko przebiec, albo 10 minut zasuwania naokoło.

Mam tylko jedno do dodania - policja bardzo łatwo może ukarać zwykłego szarego obywatela. Mandacik boli, to prawda. Policjanci obstawiają swoje ulubione miejsca, pewniaki jak na przykład Al. Politechniki. Ja się tylko pytam- dlaczego, jak w tym samym miejscu przynajmniej dwa razy w tygodniu dochodzi do brutalnych bójek to nigdy nie ma żadnego z nich na miejscu? Przychodzi weekend i jest prawie pewne, że bedzie zadyma. Część kończy się przyjazdem karetki. Więc czemu ich tam nie ma za wczasu jak przy mandatach? Mają statystyki dla mandatów za przebieganie przez tory a nie mają dla bójek i regularnego mordobicia? To chyba tłumaczy logike "dowodzących" w policji i odpowiada na pytanie, czy oni są od tego żeby nas chronić czy jest to po prostu kolejna łapa na nasze pieniądze.

@student_kierowca
rozumiem, że Ty nigdy nie łamiesz przepisów, zawsze przejeżdżasz na zielonym świetle, przepuszczasz pieszych na pasach i nie ściągasz na zaliczeniach. Pozdrawiam.
s
student kierowca
A nie można tej siatki podłączyć pod prąd? Ale tak, żeby zabijało od razu...
s
student
To jest efekt założeń budżetowych rządu na rok 2012.Zaplanowano w budżecie prawie 1,5 miliarda złotych wpływów z mandatów karnych a w 2011 było to około 700 milionów złotych- wzrost jest dwukrotny.
Dodaj ogłoszenie