Syrenki z kutnowskiej fabryki już jeżdżą po ulicach. Będzie też Polonez? 30.07.2020

Michalina Dąbrowska
Udostępnij:
Firma FSO SYRENA z Kutna kilka dni temu oficjalnie zaprezentowała pięć pierwszych jeżdżących elektrycznych prototypów Vosco S106EV, czyli kultowej Syrenki z czasów PRL, ale w nowoczesnej odsłonie. 30.07.2020

Fabryka Samochodów Osobowych SYRENA w Kutnie S.A. powstała, by zaprojektować oraz wprowadzić do małoseryjnej produkcji auta, nawiązujące swoją stylistyką do kultowych polskich marek.

W ubiegłym tygodniu na terenie zakładu produkcyjnego w Kutnie odbyła się oficjalna prezentacja modeli samochodów. Pojazdy można już spotkać na ulicach, są testowane w ruchu miejskim oraz na torze. Nowoczesna „Syrenka” nazywa się Vosco, bo producent nie ma praw do kultowej nazwy z czasów Polski Ludowej.

Syrenki z kutnowskiej fabryki już jeżdżą po ulicach. Będzie też Polonez

Prace nad budową auta rozpoczęły się w 2016 r. Dwa lata później firma otrzymała homologację na produkcję małoseryjną aut z silnikiem spalinowym. Całkowity „elektryk” to nic innego jak unowocześniona wersja swojej poprzedniczki.

Pierwszy jeżdżący model elektrycznej syrenki, który pokazano, wyposażony jest w silnik o mocy 115 kW (około 156 KM), który napędza przednią oś samochodu, w trybie Sport. Kierowca ma mieć do dyspozycji nawet 240 KM. Prędkość maksymalna wynosi 140 km/h. W aucie zamontowane są akumulatory, które pozwolą na przejechanie około 200 km. Całkowite naładowanie auta powinno trwać 1,5 godziny.

Projekt nowej elektrycznej syreny kosztował 11,5 mln zł. Blisko 7 mln w projekt zainwestował główny inwestor, czyli kutnowska firma farmaceutyczna Polfarmex, reszta pieniędzy pochodzi z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju z programu sektorowego INNOMOTO.

Fabryka zaprezentowała również prototyp kultowego Poloneza w wersji premium. Jest to projekt koncepcyjny, ponieważ firma stara się o uzyskanie praw do nazwy. Nowy „Polonez” według założeń i marzeń producentów i projektantów ma mieć 5 m długości, pomieścić 4 osoby i być w pełni elektryczny.

Fabryka z Kutna skupia się na wprowadzeniu do małoseryjnej produkcji elektrycznej „Syrenki”, ale w przyszłości rozpocznie prace związane z powrotem kultowych marek z dawnych lat, czyli Warszawy, Ogara lub Nysy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A gdzie są te kultowe wozy na których stworzenie wielu biznesmenów dostawało grube miliony ? Coś słychać było o kilku egzemplarzach jakiejś husarii i na tym koniec. To gdzie reszta , gdzie kasa ? A jeśli to kolejny przekręt to cwaniacy powinni siedzieć w pierdlu.

Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie