Szczepienia w województwie łódzkim mocno przyspieszają. Będą szczepić każdego, kto wyciągnie rękę?

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Program szczepień przeciw COVID-19 przyspiesza. Po trzech miesiącach braków szczepionek, kolejek i walk o terminy ma być w końcu lepiej. Ruszają wielkie punkty szczepień i przyspieszone są zapisy. Wkrótce zastrzyk dostanie każdy, kto nadstawi ramię. Czeka nas skomplikowana logistycznie operacja. Czy się uda?CZYTAJ DALEJ >>>.. Grzegorz Gałasiński
Program szczepień przeciw COVID-19 przyspiesza. Po trzech miesiącach braków szczepionek, kolejek i walk o terminy ma być w końcu lepiej. Ruszają wielkie punkty szczepień i przyspieszone są zapisy. Wkrótce zastrzyk dostanie każdy, kto nadstawi ramię. Czeka nas skomplikowana logistycznie operacja. Czy się uda?

Szczepienia przeciw koronawirusowi w regionie łódzkim przyspieszają!

Po miesiącach ślimaczących szczepień przeciwko koronawirusowi w końcu mają one przyspieszyć. W drugim kwartale producenci mają dostarczyć więcej dawek, a punkty mają szczepić mieszkańców łódzkiego taśmowo.

To sprawiło, że kolejny już raz rząd zmienił terminy rejestracji na szczepienie. Dziś prawo do szczepień zyskują osoby z rocznika 1973, od poniedziałku codziennie ( poza 2 maja) będą mogły zapisać się dwa, a później trzy następne roczniki. W ten sposób 9 maja prawo do zaszczepienia się zyskają 18-latkowie. W regionie łódzkim uprawniona będzie ogromna rzesza około 2 mln osób. To ponad 80 proc. mieszkańców.

161 tys. mieszkańców Łódzkiego jest już w pełni zaszczepiona, ale większość dopiero czeka na dawki. Wykonano dopiero 620 tys. szczepień, aby zaszczepić wszystkich w regionie trzeba wykonać jeszcze około 3 mln zastrzyków. Nawet jeśli tak jak w Izraelu, zgłosi się 80 proc. uprawnionych, liczba szczepień do wykonania jest ogromna.

Punkty szczepień powszechnych mają przyspieszyć szczepienia

Rozwiązaniem mają być tworzone w tym tygodniu szczepiące na ogromną skalę punkty szczepień powszechnych. Powstają w obszernych, łatwo dostępnych obiektach: halach sportowych, szkołach, domach kultury, a nawet na parkingach jako samochodowe punkty drive-thru. W całym regionie docelowo ma być 50 takich punktów, średnio po dwa w jednym powiecie. Według wstępnych planów miały ruszyć już w tym tygodniu, obecne informacje mówią o uruchamianiu ich stopniowo, w zależności od liczby szczepionek, od przyszłego tygodnia do maja.

Pierwszy, pilotażowy punkt szczepień powszechnych, zaczął działalność w poniedziałek w bursie szkolnej przy ul. Piastowskiej w Radomsku. O wyposażenie zadbało radomszczańskie starostwo, obsługę medyczną zapewniła prywatna przychodnia. To jeden z 16 pilotażowych punktów w kraju. Choć w pierwszych dniach przyjmował około 200 pacjentów dziennie, szczepienia przebiegły sprawnie. W kierowaniu ruchem pomagali strażacy OSP i terytorialsi. W przyszłości punkt ma szczepić nawet 500 osób dziennie.

Szczepienie z samochodu, czyli punkt szczepień drive-thru w Łęczycy

Całkowitą nowością ma być punkt szczepień drive-thru, który od poniedziałku ma działać na placu przed łęczyckim sanepidem. Można tam będzie się zaszczepić bez wysiadania z samochodu. Wystarczy, że pacjent wystawi rękę... przez uchylone okno auta. Do punktu przyjmowane będą normalne zapisy, pacjenci muszą jednak wcześniej sami wydrukować sobie i wypełnić kwestionariusz.

Punkt drive-thru w Łęczycy początkowo miał się znajdować na placu przed budynkiem magistratu, jednak przeniesiono go, żeby nie tworzyły się korki. Przed sanepidem przy ul.Mickiewicza jest luźniej.

-Jest tam sporo miejsca. Nawet jeśli ustawi się tam kilkanaście samochodów, nie spowoduje to zakorkowania miasta, dlatego też zrezygnowaliśmy z lokalizacji przy urzędzie miasta - mówi Janusz Mielczarek, starosta łęczycki.

Punkty szczepień powstają w różnych miejscach. Na przykład mieszkańcy Kutna będą się szczepić w Zespole Szkół nr 1, a później także w Kutnowskim Domu Kultury, a zgierzanie na terenie MOSiR-u i w przychodni Boruta.

Punkty szczepień powszechnych w Łodzi. Pierwsza ruszy Sport Arena

W Łodzi gotowe są już trzy punkty: w sąsiadującej z Atlas Areną Sport Arenie, w Hali Sportowej MOSiR oraz w Bionanoparku. Mają być gotowe do niedzieli, szukają jeszcze tylko wolontariuszy do kierowania ruchem. W sumie będą mieć możliwość szczepienia 2,5 tys. osób dziennie: po tysiąc w obu halach i 500 w Bionanoparku.

Jako pierwszy ma ruszyć punkt przy Sport Arenie. Wczoraj przydzielono mu 7 tys. dawek preparatu Astra Zeneca na przyszły tydzień i rozpoczęły się zapisy. Szczepienia ruszą we wtorek, 27 kwietnia. Otwarcie dwóch pozostałych punktów spodziewane jest w kolejnym tygodniu.

Dotychczasowe 435 punktów szczepień populacyjnych i sześć punktów wyjazdowych było w stanie robić 90 tys. zastrzyków tygodniowo i zaszczepić wszystkich mieszkańców regionu do końca roku. Razem z punktami szczepień populacyjnych moce punktów sięgać będą prawie 200 tys. szczepień tygodniowo. To pozwala zaszczepić obiema dawkami wszystkich mieszkańców Łódzkiego do sierpnia.

Szczepienia w zakładach pracy. Anita z Drzewicy wyciągnęła wnioski

Dodatkowo do szczepień włączają się zakłady pracy. Mają taką możliwość, jeśli zbiorą co najmniej 500 chętnych. Szczepienia mają się zacząć po 10 maja. Wśród firm, które chcą skorzystać z tej opcji jest m.in. działoszyńska fabryka mrożonek Anita. Firma wyciągnęła wnioski z ubiegłorocznej epidemii. W maju ognisko koronawirusa objęło prawie stu pracowników fabryki i ich rodzin, a zakład czasowo trzeba było zamknąć. Dzięki szczepieniom taka sytuacja ma się już nigdy nie powtórzyć.

Coraz łatwiej jest dostać się na szczepienie, nawet jeśli nasz rocznik jeszcze nie może się rejestrować. Wczoraj ogłoszono, że 40-latkowie, którzy do końca marca zgłosili w formularzu chęć szczepień i którym wystawiono skierowanie 1 kwietnia, nie muszą już czekać na szczepienie do 11 maja. Jeśli będą wolne miejsca, mogą się przepisać na termin wcześniejszy. Od wczoraj obowiązuje też przepis, że jeśli szczepionka miałaby się zmarnować, można ją podać dowolnej osobie. Ale łódzkie punkty nie zachęcają do „polowań”. Jak tłumaczą pacjenci stawiają się na wizyty i wolne dawki są tylko pojedyncze.

Już cztery szczepionki w regionie łódzkim. Także jednodawkowy Johnson&Johnson

Akcja szczepień się powiedzie, jeśli będą dostępne szczepionki. Ponoć w drugim kwartale ma ich być sporo. Dostępne są już cztery różne preparaty, od tygodnia w regionie łódzkim oprócz Pfizera, Moderny i Astry Zeneki jest też stosowany jednodawkowy preparat firmy Johnson&Johnson. Wszystkie mają być dostępne w punktach powszechnych regionu.

W całej Polsce do końca czerwca co najmniej jedną dawką ma być zaszczepionych 20 mln osób.

- Myślę, że dostawy szczepionki zaplanowane na najbliższy czas pozwolą na zrealizowanie tego celu – mówiła na konferencji prasowej Jolanta Kowalik-Gęsiak, pełnomocnik wojewody łódzkiego ds. szczepień.

To by oznaczało, że w województwie łódzkim do końca czerwca zastrzyk dostanie 1,3 mln mieszkańców.

Wiele zależy od pacjentów. Jak mają się zachować w punkcie szczepień?

Ale powodzenie planu zależeć też będzie od zachowania pacjentów. Nie wiadomo, ilu mieszkańców Łódzkiego zgłosi się na szczepienie, bo wraz z malejącą liczbą zakażeń liczba chętnych prawdopodobnie będzie malała. Jednocześnie działanie dużych punktów szczepień zależy od kooperacji ze strony pacjentów.

Im więcej osób tym bardziej prawdopodobny jest tłok, nerwy i brak dystansu. Przykładowo w łódzkiej Matce Polce do tej pory szczepiono 700 osób dziennie. Na poniedziałek zapisanych jest już 900 osób, wkrótce będzie to 1,4 tys. dziennie. Jak podkreśla Michał Matyjaszczyk, kierownik tamtejszej przychodni rodzinnej, w tej sytuacji postawa pacjentów ma znaczenie. Zaznacza, że warto wcześniej ściągnąć formularz z internetu i wypełnić go w domu, lub zabrać do punktu długopis i okulary. Bo żołnierze z Tomaszowa Mazowieckiego, którzy kierują ruchem w punkcie, nie są w stanie pomóc wszystkim. Nie należy też przychodzić kilka godzin wcześniej, kwadrans przed terminem wystarczy.

- Sprawdźmy też dokładnie termin szczepienia – podkreśla lekarz. - Mieliśmy już pacjenta z pretensjami, bo nie było go na liście. Potem okazało się, że szczepienie miał wyznaczone nie 12- go na godzinę 16, ale 16-go na 12.

Ostrzega też, żeby nie przyjeżdżać z całą rodziną.

- Jeśli nasz bliski potrzebuje osoby towarzyszącej, jeźdźmy z nim na szczepienie. Ale niech to będzie jedna osoba. Mieliśmy sytuację, że cztery osoby odprowadzały na szczepienie wujka. To naprawdę nie jest potrzebne – mówi dr Matyjaszczyk.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

5 żona

Tylko pisowscy urzędnicy płodzą dzieci jak króliki i potem płacz.

H
Hehe

Antyszczepionkowcy bardzo się martwią że wszyscy mają w dupie ich kłamstwa.

G
Gość
26 kwietnia, 10:59, Gość:

Sędziowska hołotownia pogoniona w Krakowie:

https://niezalezna.pl/392332-przepychanki-w-punkcie-szczepien-sedziowie-machali-legitymacjami-ludzie-ich-pogonili

[email protected]

G
Gość

Sędziowska hołotownia pogoniona w Krakowie:

https://niezalezna.pl/392332-przepychanki-w-punkcie-szczepien-sedziowie-machali-legitymacjami-ludzie-ich-pogonili

Dodaj ogłoszenie