Trener Marcin Kaczmarek: Dlaczego Widzew ma awansować?

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Trener Marcin Kaczmarek
Trener Marcin Kaczmarek Grzegorz Gałasiński
Piłka nożna. Marcin Olczyk, rzecznik Widzewa rozmawiał z trenerem Marcinem Kaczmarkiem przed meczem ze Zniczem.

- Przyszedłem do Widzewa po to, żeby ten klub wprowadzić do pierwszej ligi i ten cel jest cały czas niezmienny. Drogi do celu są różne, nasza jest dosyć wyboista, co pokazuje ten czas po pandemii - mówi przed meczem ze Zniczem trener łodzian Marcin Kaczmarek. - Trzeba zrobić wszystko, by ostatni mecz zakończyć zwycięstwem. Staram się być konsekwentny i zmotywowany przed meczem.

Co trener może zrobić, jeśli forma drużyny jest niestabilna?
- Najlepszym lekarstwem jest praca - dodaje szkoleniowiec łodzian. - Trzeba starać się wierzyć w to co się robi. Liczy się to, co jest na finiszu. Przed ostatnim meczem wszystko mamy zależne od siebie, także powaga sytuacji powoduje, że nikogo nie trzeba motywować. Wszyscy sobie zdają sprawę z tego, jak ten mecz jest ważny dla przyszłości klubu, który zasługuje, aby być wyżej w hierarchii polskiej piłki.

Czy trener jest optymistą?
- Muszę być optymistą cały czas. Trzeba wierzyć w to co się robi. Trzeba pokonywać te bariery i przeszkody. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, lekko i przyjemnie. Oczekiwania kibiców były zupełnie inne. Wszyscy spodziewali się, że na tym etapie rozgrywek będziemy w innym miejscu, niż jesteśmy, stało się inaczej ale nadal wszystko jest zależne od nas. Nie ma czasu na pomyłki. Jeśli chcemy awansować bez baraży, musimy ten mecz wygrać. Zdecydowanie wierzę, że tak będzie.

Co można powiedzieć o Zniczu? Pamięta wysoką porażkę 0:6 w Łodzi.
- Dzisiaj powiedziałem zawodnikom na odprawie, że drużyny, które grają przeciwko Widzewowi są tak mocne, na ile im Widzew pozwoli - dodał trener. - Jeżeli my pozwalaliśmy rywalom na wiele, szczególnie u siebie, jak byliśmy zdekoncentrowani, nie graliśmy agresywnie do przodu i wysokim pressingiem, to przeciwnik miał zdecydowanie łatwiej. Musimy być Widzewem takim jak w meczu ze Stalową Wolą, z fragmentów meczów z GKS Katowice, czy z Lechem, a nie Widzewem, jak z meczów z Legionovią, Górnikiem Polkowice czy Resovią.

Walczą o awans trzy drużyny, dlaczego Widzew ma awansować?
- Widzew awansuje dlatego, bo jest bardzo zdeterminowany. Ta grupa ludzi, nawet biorąc pod uwagę ostatnią huśtawkę nastrojów, wie po co do tego klubu przyszła i wie, że ich przyszłość zależy od tego, czy Widzew awansuje, czy nie. Już zupełnie personalnie mówiąc. Przyszłość klubu to jest coś co powinno interesować nas wszystkich i ta odpowiedzialność, która na nas ciąży za wszystkich kibiców, którzy nas wspierają i zasługują na to, by Widzew był w pierwszej lidze. I od tej strony jestem przekonany, że ta grupa ludzi bardzo chce, jest bardzo zdeterminowana. Wychodziło to różnie do tego momentu. Ja jestem przekonany, że staniemy na wysokości zadania i Widzew w sobotę wygra.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie sądzę, żeby Widzew wygrał ten mecz. Po pandemii Znicz zdobył więcej punktów od Widzewa! Jest w lepszej formie i więcej wygrywa! Niestety Widzewowi, a dokładniej jego piłkarzom, potrzebny jest kop. Jakby wiedzieli, że nie mają co liczyć na wypłatę za mecz przegrany, to grali by tak żeby wygrać! A tak dostają kasę z klubu i jeszcze kasę od buków... Piłkarski poker i tyle.

Dodaj ogłoszenie