Trzech braci Robakiewiczów zagrało w pierwszym meczu ŁKS z Zagłębiem Lubin

R. Piotrowski
Józef Robakiewicz strzegł bramki ŁKS w pierwszym meczu z Zagłębiem Lubin [Fot. Janusz Kubik]
Dziś (tj. w środę) piłkarze ŁKS zmierzą się z Zagłębiem Lubin po raz 38 w lidze. W pierwszym w historii starciu tych drużyn w ekstraklasie ełkaesiacy wygrali 3:1. Co ciekawe, w spotkaniu tym wystąpiło aż trzech braci Robakiewiczów.

Barwy Łódzkiego Klubu Sportowego reprezentowało trzech braci Robakiewiczów. Najstarszy z nich – Józef oraz najmłodszy – Zbigniew, byli bramkarzami, natomiast Ryszard należał do najlepszych w latach 80. napastników „Rycerzy Wiosny”.

26 października 1985 roku każdy z nich zaliczył występ w pierwszym w historii ligowym pojedynku ełkaesiaków z Zagłębiem Lubin. Jak to możliwe? Ryszard Robakiewicz zagrał w tym meczu od pierwszej do ostatniej minuty, a nawet ustalił wynik, zdobywając gola na 3:1. Bramki łodzian strzegli natomiast pozostali bracia: Zbigniew - przed przerwą, Józef – po przerwie, bo ten pierwszy doznał kontuzji (dodajmy, że w historii ŁKS nie był to pierwszy taki przypadek, bo jeszcze przed pierwszą wojną światową po boisku w barwach najstarszego łódzkiego klubu biegali bracia ze słynnego ełkaesiackiego rodu Kowalskich).

„Miedziowi” przyjechali wówczas do Łodzi w roli „beniaminka na pożarcie” i faktycznie nie zdołali dotrzymać kroku bardziej doświadczonemu zespołowi z al. Unii 2. Już w 11. minucie po dośrodkowaniu piłki na pole karne Marka Chojnackiego pięknym strzałem głową popisał się Grzegorz Więzik. Po upływie drugiego kwadransa przyszły rekordzista pod względem liczby występów w barwach ŁKS w ekstraklasie zaliczył drugą asystę przy golu Krzysztofa Barana, a w drugiej połowie, o czym już wspomnieliśmy, trzecią bramkę zdobył Ryszard Robakiewicz (honorowe trafienie dla gości było dziełem Eugeniusza Ptaka).

„Piłkarze ŁKS rozpoczęli mecz w wielkim stylu i wydawało się, że na stadionie przy al. Unii padnie strzelecki rekord. Tak się jednak nie stało? Dlaczego? […] Oglądaliśmy wiele akcji «na hura» i gdyby w wielu wypadkach w sposób bardziej wyrafinowany rozwiązywano «podbramkowe zagadki», to wówczas goście nie mogliby mieć pretensji, że opuścili nasze miasto jako milionerzy (czytaj: stracili przynajmniej sześć bramek, a tyle też skreśleń w totku daje nam tę pokaźną kwotę)” – donosił pod koniec października 1985 roku sprawozdawca „Dziennika Łódzkiego”.

Trzech braci Robakiewiczów zagrało w pierwszym meczu ŁKS z Zagłębiem Lubin
Relacja „Dziennika Łódzkiego” z pierwszego meczu ŁKS z Zagłębiem Lubin rozegranego 26 października 1985 roku

ŁKS w pierwszym w historii pojedynku z Zagłębiem Lubin w ekstraklasie wygrał więc 3:1. Ileż by dali trener Kazimierz Moskal i spółka, by dziś beniaminek powtórzył ten wynik.

W dotąd rozegranych 37 ligowych spotkaniach z kompletu punktów zarówno ŁKS, jak i ekipa z Dolnego Śląska cieszyli się piętnaście razy. Siedem spotkań zakończyło się remisem, a łodzianie zdobyli w starciu z tym rywalem 53 gole. Najskuteczniejszym zawodnikiem „Rycerzy Wiosny” w meczach z Zagłębiem jest Marek Saganowski, autor aż ośmiu goli.

Środowe spotkanie rozpocznie się o godz. 18. W kasach w al. Unii 2 trwa sprzedaż biletów. Zostało ich ok. 450 (stan na środę na godz. 10).

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ech pismaki...żenada..

ta opasła galeria zdjęć, nie nadaje się nawet na gazetkę ścienną... gdzie podziało się kompetentne dziennikarstwo Dziennika Łódzkiego//?

Dodaj ogłoszenie