Uniejów - jedyne miejsce w Polsce, gdzie trawa rośnie przez cały rok

Paweł Hochstim
Piłkarze Widzewa często goszczą w Uniejowie na zgrupowaniach i obozach
Piłkarze Widzewa często goszczą w Uniejowie na zgrupowaniach i obozach fot. Maciej Stanik
Piłkarze Widzewa bardzo chętnie korzystają z gościnności hotelu Lawendowe Termy oraz kompleksu boisk im. Włodzimierza Smolarka w Uniejowie. W sytuacji, gdy klubu nie stać na zorganizowanie zgrupowania zagranicznego, Uniejów jest doskonałym wyjściem.

- Po co mamy jeździć na obozy zagraniczne, jeśli pod nosem, tak blisko Łodzi, mamy doskonały ośrodek - mówił jeszcze niedawno były trener Widzewa Radosław Mroczkowski. To on pierwszy przyjechał z łódzkim zespołem na zgrupowanie do Uniejowa.

Ośrodek piłkarski im. Włodzimierza Smolarka to tak naprawdę dwa pełnowymiarowe boiska - jedno ze sztuczną, a drugie z naturalną murawą. Jest jednak coś, co wyróżnia ośrodek w Uniejowie na tle wszystkich innych miejsc do trenowania w tym rejonie Europy - zielona, naturalna trawa wychodzi spod śniegu niemal przez cały rok. Najczęściej bez względu na panujące warunki atmosferyczne.

Gdy w Uniejowie odkryto wody termalne, wiadomo było, że powstanie tutaj kompleks basenów z gorącą i leczniczą wodą. Dość powiedzieć, że wybijająca spod ziemi woda ma temperaturę 68 stopni Celsjusza. Ale baseny to nie wszystko, bo przecież gorącą wodę można wykorzystać również w inny sposób - na przykład do podgrzewania boiska piłkarskiego.

Przyznanie Polsce organizacji piłkarskich Mistrzostw Europy spowodowało nie tylko budowę nowoczesnych stadionów w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, czy Wrocławiu, ale również wielu doskonałych ośrodków treningowych. I choć w Uniejowie ostatecznie nie zamieszkała żadna reprezentacja - a jest tu właściwie wszystko, czego potrzebuje zawodowy piłkarz - to jednak właśnie turniejowi Euro w dużej mierze zawdzięczamy powstanie ośrodka.

Burmistrz Uniejowa Józef Kaczmarek nie ukrywał, że bardzo liczył na to, iż któraś z reprezentacji zamieszka tu w czasie Euro. Twarzą ośrodka został Włodzimierz Smolarek, który bardzo angażował się w czasie budowy ośrodka. Nic więc dziwnego, że po przedwczesnej śmierci słynnego piłkarza ośrodek został nazwany jego imieniem.

Aktualnie w ośrodku przebywają piłkarze Widzewa, którzy w poniedziałek zakończą pierwsze tegoroczne zgrupowanie w tym miejscu, ale za kilka dni wrócą tu na kolejny obóz. - To jedno z lepszych miejsc do treningów w Polsce, a do tego bardzo blisko Łodzi. Jesteśmy bardzo zadowoleni - mówi Andrzej Woźniak, trener bramkarzy łódzkiej drużyny. Ośrodek w Uniejowie jest alternatywą dla klubów, które - tak jak Widzew - muszą oszczędzać i nie stać ich na organizację zgrupowań w ciepłych krajach.

Ale w sobotę okazało się jednak, że podgrzewana wodą termalną naturalna płyta nie zawsze wygrywa z pogodą. Ekstremalnie niska temperatura - w sobotnie popołudnie w Uniejowie było minus 17 stopni Celsjusza - sprawiła, że boisko nie nadawało się do gry i zawodnicy musieli biegać po syntetycznej trawie. To jednak wyjątkowa sytuacja, bo najczęściej naturalne boisko w Uniejowie jest jedynym w Polsce, z którego można korzystać zimą!

Utrzymaniem naturalnego boiska w Uniejowie zajmuje się Zbigniew Kuglarz. To on dzień przed wigilią Świąt Bożego Narodzenia włączył system ogrzewania, który gwarantuje, że przy kilkustopniowych mrozach temperatura murawy wynosi ok. 12 stopni Celsjusza. - W trakcie poprzedniego sezonu zimowego boisko zawsze było odpowiednio przygotowane - mówi Kuglarz.

Ale właśnie dlatego, iż czasem mróz jednak wygra z systemem ogrzewania, w ośrodku jest też boisko z syntetyczną nawierzchnią. Jest nowoczesne i pełnia wszystkie wymogi. W Łodzi jest kilka boisk ze sztuczną trawą, ale nie są tak dobre, jak to w Uniejowie. Wprawdzie nie jest ono podgrzewane, ale za to jest pod nim warstwa izolacyjna, dzięki czemu nie może ono zamarznąć. Nie przywierają do niego ani lód, ani śnieg, więc można bardzo łatwo przygotować je do gry. - Bardzo dobrze sprawdza się również w czasie upałów - zapewnia Kuglarz.

W trakcie budowy ośrodka zadbano również o kibiców, którzy chcieliby oglądać piłkarzy. Boisku z naturalną nawierzchnią wyposażone jest w zadaszoną trybunę, która pomieści blisko pół tysiąca osób. Z kolei przy drugim boisku jest mniejsza trybuna dla stu osób. Gdy swoje sparingi rozgrywają piłkarze Widzewa, trybuny najczęściej zapełniają się kibicami. Nawet wtedy, gdy temperatura jest znacznie niższa, niż przy ogrzewanej wodami termalnymi murawie.

A co oprócz boisk? Oczywiście hotel, siłownia oraz pełne wyposażenie gabinetów odnowy biologicznej, czyli wszystko to, co jest niezbędne w trakcie ciężkich przygotowań do sezonu.

Hotel Lawendowe Termy, który jest położony nieopodal kompleksu boisk, stał się w ostatnim czasie stałą bazą widzewiaków w trakcie przygotowań do sezonu. Czterogwiazdkowy obiekt daje piłkarzom wszystko to, czego potrzebują - na miejscu mają basen, siłownię, jacuzzi i saunę, a pokoje są luksusowo wykończone, więc przyjemnie się w nich spędza czas po treningach.

Lawendowe Termy to hotel, który już z daleka przypomina lecznicze SPA z francuskiej Prowansji. Przed budynkiem rośną tysiące krzewów lawendy. - Mamy też serię lawendowych kosmetyków, czy mydeł - mówi Marcin Chudzik, dyrektor hotelu.

Chudzik doskonale rozumie potrzeby sportowców, bo przecież jest prezesem siatkarskiego klubu Budowlani Łódź. Zresztą sportowcy i ludzie sportu są często jego gośćmi, bo tej zimy, oprócz piłkarzy Widzewa, zgrupowanie w Lawendowych Termach i ośrodku im. Włodzimierza Smolarka mieli także zawodnicy Cracovii. Chciał tutaj trenować również Piast Gliwice, ale... nie było już miejsc hotelowych. W trakcie sezonu wiele klubów korzysta z noclegu w Uniejowie przed meczami z Widzewem. W ostatnim czasie były to m.in. ekipy Korony Kielce, czy Zagłębia Lubin.

Atutem hotelu jest też położenie, z dala od drogi. By do niego dojechać trzeba pokonać plątaninę dróg prowadzącą przed parkingi położone wokół boisk. To gwarantuje spokój.

Uniejów ma jednak bardzo duże ambicje i liczy na to, że w niedługim czasie będzie gościł sportowców zagranicznych. Już teraz do Lawendowych Term przyjeżdża sporo turystów z Zachodu, którzy chcą korzystać z leczniczych właściwości uniejowskich wód termalnych. Być może zatem ośrodek doczeka się też wizyty zagranicznych piłkarskich gwiazd. Spragniony wielkiego futbolu region łódzki, pamiętający pucharowe zmagania piłkarzy Widzewa, zasługuje na to, by choćby od czasu do czasu gościć wielki futbol. Jeśli nie na meczach Ligi Mistrzów, czy Ligi Europy, to chociaż w trakcie przygotowań do sezonu. Bo na pewno ośrodka treningowego w Uniejowie nie musimy się wstydzić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W.
boli brodowitego i musi boleć.A 'ten co za koniami biegał" nieraz was upokorzył.a ten redakorek to za Widzewem nie przepada
W
W
Duży nie, Wielki owszem. A Patron poza bieganiem za koniem wkręcał w boisko wszystkich jak tylko chciał.
Wielki Widzew
Ł
Ł
..... artykuł ( darmowy? ) sponsorowany i kolejny pseudo-pean dla klubu, który nigdy nie był nawet "duży" ..... Patron tam kiedyś nie ganiał za "koniami" ? A pan redaktor karnet otrzymał?
k
kac
Piłkarzom pogratuluję, kiedy będę widział, że walczą jak lwy o dobre imię klubu który reprezentują. Jest o co walczyć Panowie...
k
kac
W naszej lidze, drużyny piłkarskie licytują się która wyjedzie najdalej, w najcieplejsze kraje (jest to niby miernik zamożności klubu), a liga Polska zaczyna się niestety w trudnych zimowych warunkach. Boiska zmrożone, śnieg zalega na poboczach no i biedactwa piłkarzyki marzną. Widzew wybrał doskonała drogę do utrzymania się w lidze, a może coś więcej... Gratuluję włodarzą Widzewa, a trenerowi życzę dużo radości z tego co osiągnie.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie