W szpitalu Sterlinga w Łodzi wstrzymano operacje kardiochirurgiczne

Joanna Barczykowska
Klinika ma zabezpieczone zapasy leku Levonor tylko dla chorych po operacjach
Klinika ma zabezpieczone zapasy leku Levonor tylko dla chorych po operacjach Krzysztof Szymczak/archiwum Dziennika Łódzkiego
Pan Jacek Jesionowski stawił się w poniedziałek rano w Regionalnym Centrum Chorób Serca im. Sterlinga w Łodzi. Dzień później miała się odbyć jego operacja. Niestety, jego operacja się nie odbyła. Podobnie jak kilka innych. Jedyna w województwie klinika kardiochirurgii musiała wstrzymać wszystkie planowe operacje. Powód?

W szpitalnym magazynie brakuje leku Levonor, który wspomaga akcję serca. Jest niezbędny pacjentom w ciężkim stanie po operacjach kardiochirurgicznych. Mimo złożonych zamówień, szpital nie dostał odpowiednich ilości leku, a zapasy się kończą. Lekarze pożyczają resztki leku z innych szpitali, by zabezpieczyć leżących na oddziale pacjentów. A nowe operacje wstrzymano do odwołania...

- Dziennie wykonywaliśmy średnio pięć operacji kardiochirurgicznych. Niestety, musieliśmy wstrzymać planowe zabiegi z powodu braków leku Levonor. Wystarczy mam go tylko na zabezpieczenie potrzeb pacjentów po operacjach i tych, u których wykonanie operacji będzie niezbędne, np. w przypadku tętniaka rozwarstwiającego aorty - tłumaczy prof. Ryszard Jaszewski, kierownik kliniki kardiochirurgii w szpitalu im. Sterlinga. - Do czasu dostawy leków nie będziemy mogli przeprowadzić kolejnych operacji. Aby zapewnić bezpieczny przebieg leczenia po operacji u chorych z niewydolnością serca, lek jest bowiem niezbędny.

W klinice kardiochirurgii w kolejce ustawiło się w poniedziałek kilku zrozpaczonych pacjentów. Wszyscy dowiedzieli się, że z powodu braku leku ich operacje odbędą się w innym terminie. Kiedy? Jeszcze nie wiadomo. - Mam 14 zgrubień w żyłach. Jedna zatkana jest w 95 proc. Mój stan jest krytyczny, dlatego pilnie potrzebuję operacji. Czekałem na nią pół roku. Dziś miałem mieć wszczepione bajpasy - żalił się pan Zbigniew Bazela z Kutna.

W takiej sytuacji, jak on, jest wielu pacjentów z Łódzkiego. Klinika w "Sterlingu" jest jedynym oddziałem kardiochirurgicznym dla dorosłych w regionie, który musi zabezpieczyć aż 2,5 mln pacjentów. Każdy przypadek jest pilny i ciężki, dlatego leku potrzeba coraz więcej. Mimo zamówień - szpital go nie dostał. Dlaczego?

- Ze względu na zwiększoną skalę zamówień w stosunku do planu produkcji zmuszeni byliśmy reglamentować dostawy leku Levonor do klientów hurtowych i szpitalnych. Z hurtowniami monitorujemy zapasy w szpitalach i w trybie priorytetowym reagujemy na zgłaszane nam pilne potrzeby. Do szpitala kardiologicznego przy ul. Sterlinga w Łodzi, który zgłosił brak Levonoru, jeszcze w poniedziałek miała dotrzeć partia tego produktu - mówiła w poniedziałek Magdalena Rzeszotalska, szef ds. PR Polpharma SA.

- Zdajemy sobie sprawę ze znaczenia leku Levonor, dlatego dokładamy wszelkich starań, by jak najszybciej zapewnić odpowiedni poziom dostaw. W poniedziałek zwolniliśmy do obrotu partię 12 tys. opakowań, a 7 października i w następnych dniach będziemy zwalniać kolejne serie, co pozwoli nam w niedługim czasie zabezpieczyć potrzeby szpitali - dodaje.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
shee
chory kraj - zeby lekow brakowalo w szpitalach????!!!! pa-ra-no-ja!!!! i jak tu ma byc dobrze????
Dodaj ogłoszenie