MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W sztabie wyborczym Tomaszewskiego niedowierzanie i łzy

Agnieszka Jasińska, ml
Włodzimierz Tomaszewski
Włodzimierz Tomaszewski archiwum
Włodzimierz Tomaszewski pojawił się w sztabie wyborczym Łódzkiego Porozumienia Obywatelskiego przy Piotrkowskiej jeszcze przed godziną 21. Jak powiedział jest optymistą - sondażowe wyniki tego jednak nie potwierdziły.

Na godzinę przed końcem głosowania Włodzimierz Tomaszewski komentował kampanię wyborczą.

- Najważniejsze jest to, że prowadziliśmy kampanię w sposób samodzielny, w oparciu o własne siły. Pozostali kandydaci realizowali kampanię z budżetu państwa i z naszych podatków, więc my mieliśmy ograniczone środki. Nie odnotowano startu naszej kampanii, bo nie jesteśmy partią. Jednak z czasem przebijaliśmy się i byliśmy coraz bardziej wyraziści -zauważył Tomaszewski.

- Najważniejszy podczas kampanii był kontakt z wyborcami, kilometry przejechane ''Włodziobusem''. To bardzo dużo nam dało. Przekonaliśmy się, że łodzianie nas chcą - mówił kandydat ŁPO na prezydenta Łodzi.

Tomaszewski dodał też, że jest optymistą jeśli chodzi o wynik wyborów.

- Sondaże na początku pokazywały upodobania partyjne a nie personalne. Moim zdaniem partyjność powinna pójść na bok. Chcę żeby Łódź była centrum Polski, Europy i świata. Powinny powstawać tutaj projekty, które przełożą się na miejsca pracy. Ważna jest też integracją świata akademickiego. Łódź to wielki potencjał.

Po tych słowach Włodzimierz Tomaszewski opuścił sztab i przed godziną 22. poszedł do siedziby łódzkiej telewizji.

Pierwsza relacja ze sztabu Włodzimierza Tomaszewskiego po ogłoszeniu wyników - rozczarowanie. Jego współpracownicy z niedowierzaniem i zawiedzeniem przyjęli pierwsze sondażowe wyniki.

Magdalena Skrzydlewska rzecznik sztabu Tomaszewskiego: - Jesteśmy bardzo zaskoczeni że zajęliśmy dopiero 4. pozycję ale to dopiero sondaż. Mieliśmy nadzieję, że kampania i doświadczenie Tomaszewskiego w rządzeniu w tych wyborach dadzą nam przynajmniej 3 pozycję. Po tych sondażach widać, że dominują partie polityczne, dlatego przegraliśmy a nasz kandydat nie był wcale gorszy.

jak przyznała rzeczniczka Tomaszewskiego od poniedziałku miała rozpocząć się kolejna tura kampanii wyborczej - takie były plany. - Rozważamy wyjście awaryjne - musimy je jednak jeszcze przedyskutować - dodaje rzeczniczka.

Na kogo odda swoje głosy Tomaszewski w drugiej turze? - Przeglądaliśmy programy obu kandydatów (Zdanowska, Joński - red.) ale trudno w nich dopatrzeć się programu - odpowiada Skrzydlewska.

Komentując 4. pozycję po ogłoszeniu wyników sondażowych sam Tomaszewski powiedział, że ubolewa, że głosy prawicowego elektoratu zostały podzielone miedzy kilku kandydatów.

Niespełna pół godziny po ogłoszeniu sondażowych wyników sztab Tomaszewskiego niemal opustoszał.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki