MKTG SR - pasek na kartach artykułów

We wsi pod Koluszkami mąż podpalił żonę. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Jak i dlaczego doszło do podpalenia?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Policjanci z Koluszek zatrzymali 50-latka, który w Gałkowie Dużym oblał żonę benzyną i podpalił zapalniczką. Grozi mu dożywocie
Policjanci z Koluszek zatrzymali 50-latka, który w Gałkowie Dużym oblał żonę benzyną i podpalił zapalniczką. Grozi mu dożywocie Policja
Trwa intensywne śledztwo w szokującej sprawie spod Koluszek, gdzie 50-letni mężczyzna oblał benzyną i podpalił swoją 52-letnią żonę. Kobieta doznała poważnych oparzeń i w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala. Jej życie jest zagrożone.

Do dramatycznych wydarzeń doszło po południu 3 maja na prywatnej posesji w Gałkowie Dużym w gminie Koluszki w powiecie łódzkim wschodnim. Z ustaleń śledczych wynika, że między małżonkami od dwóch – trzech lat dochodziło do konfliktów. Co było ich powodem?

Zobacz więcej zdjęć

Usiłowanie zabójstwa: dramat w altanie

- Podejrzany w tej sprawie mężczyzna narzekał, że jego małżonka ma despotyczny charakter i stara się narzucać mu swoje zdanie i poglądy. Dlatego dochodziło do sytuacji, że 50-latek wolał spędzać wolne chwile u sąsiadów niż w swoim domu – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Feralnego 3 maja mąż nie chcąc słyszeć utyskiwań małżonki udał się do altany w ogrodzie. Jednak gdy kobieta tam go odnalazła, emocje wzięły górę i nie zdzierżył. Chwycił butelkę z benzyną, chlusnął na nią zawartość i podpalił zapalniczką.

Usiłowanie zabójstwa: ciężkie poparzenia

Niestety, skutki okazały się straszliwe. Płomienie sprawiły, że 40 procent ciała kobiety i jej drogi oddechowe zostały poparzone. W bardzo ciężkim stanie została przewieziona karetką do szpitala w Łodzi, a stamtąd śmigłowcem pogotowia lotniczego do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Przeczytaj o podpaleniu dwóch kobiet w Makowie pod Skierniewicami, które zmarły w wyniku obrażeń

Po przybyciu policji na miejsce zdarzenia 50-latek w pewnym momencie zaczął uciekać, ale szybko został zatrzymany. Okazało się, że miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Podczas przesłuchania usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi kara dożywocia. Podpalacz nie przyznał się do winy. Twierdzi, że nie chciał zabić małżonki, a fakt podpalenia nazwał nagłym impulsem. Decyzją sądu został aresztowany tymczasowo.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Brzezinach.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki