Widzew na złom? Nie! Widzew na Start!

Marcin Kuczmera
Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Przy odrobinie dobrej woli Łódź może na tym pomyśle wiele skorzystać. Powstanie nowy obiekt na Starcie dzięki budowie na Widzewie...

Jeżeli władze Łodzi nie zaakceptują tego pomysłu i nie doprowadzą go do szczęśliwego finału, to znaczy, że wolą marnotrawić nasz ogólnołódzki dorobek niż starać się o oszczędnościowe warianty.

Firma działająca koło Kielc aż się trzęsie, czekając na dostawy z rozbiórki stadionu Widzewa przy al. Piłsudskiego. Wie, że na tych ruinach infrastruktury wiele zarobi.

Ale nagle pojawił się doskonały pomysł nie spod Kielc, tylko z Łodzi. Pomysł, który na podstawie pięknego utworu o tytule: "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa" można sparafrazować tak: "Nie przenoście nam Widzewa do Kielc, przenieśmy go nam, czyli Łodzi na Start!".

Autorem tego pomysłu jest dyrektor Startu Wojciech Zieliński. Wychowanek znanego w naszym regionie piłkarza i trenera łódzkich klubów i reprezentacji Wojciecha Łazarka, autentycznie żyje sprawami naszego miasta. Wiąże z trudem koniec z końcem, by uchronić Start przed zagładą. Skończył kurs UEFA i ma uprawnienia trenerskie wysokiej klasy. Dlatego też reaktywował właśnie sekcję seniorów w Starcie. Ostatnio drużyna grała tajny sparing z Widzewem Łódź. Czyli jest godnym rywalem dla najlepszych.

Wracajmy do tej swoistej, nie mającej precedensu przeprowadzki.

Wojciech Zieliński jest już ponoć po rozmowach z Grzegorzem Bakalaraczykiem, który ma drugi głos w widzewskim klubie po Sylwestrze Cacku.

Chodzi o to, by podczas rozbiórki stadionu Widzewa przy al. Piłsudskiego nie niszczyć na przykład siedzisk, których jest ponad 10 tysięcy. Te, które są w lepszym stanie należy - zdaniem dyrektora Zielińskiego - uratować i przenieść na Start, czyli na obiekt przy ul. św. Teresy. Niech uratuje się pięć lub pięć i pół tysiąca krzesełek. To ju ż będzie wielki sukces, bo obiekt Startu zyska bardo wiele.

Do tego dochodzi ogrodzenie stadionu Widzewa, które też ma iść na złom (do Kielc), a idealnie pasowałoby na Starcie!
Jest tylko jedno ale, które jednak idealnie tłumaczy dyrektor Wojciech Zieliński.

- Owszem, jesteśmy w sporze z miastem w sprawie o zasiedzenie, ale to nie powinno mieć wpływu na decyzję o wykorzystaniu infrastruktury Widzewa - mówi dyrektor Wojciech Zieliński. - Sprawa jest prosta. Jeśli spór ze Startem wygra miasto, dzięki wykorzystaniu infrastruktury Widzewa będzie miało kameralny obiekt na 5 tysięcy miejsc. Jeśli spór wygra Start, to jest gwarancja, że na wyremontowanym obiekcie nadal będziemy prowadzić szkolenie młodzieży, tylko w dużo lepszych warunkach. Oba rozwiązania są korzystne dla Łodzi. Nie ma chyba pomysłu, by teren przy Starcie sprzedać pod hipermarket?
Dyrektor Wojciech Zieliński chce podpisać ugodę z miastem, bo serce mu się kraje, gdy pomyśli o krzesełkach i ogrodzeniu, które ma iść na złom, miast na inny stadion w Łodzi.

Jakie mogą być koszty tej niespodziewanej przeprowadzki Widzewa na Start? Z szacunkowych wyliczeń wynika, że wystarczy zaledwie (w porównaniu z milionowymi kwotami budowy stadionów) około 700 tysięcy złotych. To są małe pieniądze, a może Łódź zyskać ciekawy obiekt na Starcie.

Działacze Startu nieśmiało też sugerują, że ich obiekt po remoncie będzie można wykorzystać na czas budowy przy al. Piłsudskiego. Nawet można Start wykorzystać do rozgrywania meczów Widzewa, choć na razie Łódzki Związek Piłki Nożnej podchodzi do tematu sceptycznie.

Dziś prezes Edward Potok spotka się z dyrektorem Wojciechem Zieliński.

Najtrudniejszym problemem do przeskoczenia będzie zadaszenie stadionu Startu, by tam mógł grać Widzew w trakcie budowy nowego stadionu. Start spełni po akceptacji pomysłu dwa warunki, czyli siedziska i ogrodzenie, ale z dachem może być problem. Chociaż może też warto nie niszczyć dachu na Widzewie, tylko delikatnie go rozebrać i zawieźć na Start. Tym bardziej, że to dach, który budowali zacni Polacy. Trzymali kciuki za tę inwestycję Leszek Miller i Ryszard Kalisz.
Ten dach ma też magiczną moc. Bo spod tego dachu oglądaliśmy bardzo ciekawe mecze Widzewa z Borussią Dortmund, Steauą Bukareszt i Atletico Madryt. Mecze ostatniej do pory Ligi Mistrzów z udziałem polskiej drużyny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin
Znakomity pomysł,koncepcja tylko szkoda ,że się nie uda.swego czasu murawa na Starcie była najlepsza w kraju a to były czasy gdy Start pukał do bram ekstraklasy zabrakło jednej brami i wszedł Zawisza.Ale dzięki temu później powstał Widzew.
k
kino
Ławki z demobilu
jak tramwaje.z Niemiec
g
gość
O co chodzi z tymi Kielcami, bo autor nie wyjaśnił
k
kaliska
Usiąść na tym to poniżenie.
Wstydu trzeba nie mieć aby brać po 20 zł za bilet a kibicowi oferować taki standard.
Widzew jakoś w moim odczuciu idzie ku 3 lidze.
Gra fatalna, infrastruktura zerowa...szkoda..to był wielki klub !!!!!!!!
P
Piotr
Bardzo dobry pomysł, trzymam kciuki.
Jak by były nawet treningi Widzewa na Starcie to przyjdę z dziećmi popatrzeć i pokibicować.
Ale po co redaktor na koniec "dla okrasy" musiał dorzucać nieświeże polityczne wątki? Tego zupełnie nie rozumiem. Sport niech będzie sportem, a nie polem do promowania się polityków.
m
macko
bardzo dobry pomysl Lodz by zyskala malym kosztem jeszcze jeden potrzebny obiekt sportowy
T
TO MY KOLUSZKI
A nie można do Koluszek , Widzewek grałby u siebie ?
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie