Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wiemy, dlaczego Anita Lipnicka nie chce być jurorką w telewizyjnych programach ZDJĘCIA

Jan Hofman
Jan Hofman
Zapewne postaci Anity Lipnickiej nie trzeba chyba szczególnie przedstawiać.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Piosenkarka i autorka tekstów, urodzona w Piotrkowie Trybunalskim, zaczynała swoją karierę muzyczną z zespołem Varius Manx (w latach 1994-1996 r.). Po 1996 roku zdecydowała się na kontynuowanie kariery solowej, co zaowocowało wydaniem kilkunastu albumów studyjnych. Przez wiele lat nagrywała z zagranicznym artystą Johnem Porterem, z którym była w nieformalnym związku. W swojej kolekcji nagród ma dwa prestiżowe Fryderyki.

Przez ostatnie lata sporo przeszła. Zmagała się m.in. z niezłośliwym nowotworem ślinianki, który kilkukrotnie wracał, ale na ten moment nie musi martwić się o swój stan zdrowia.
Co ciekawe, wokalistce wielokrotnie proponowano funkcję jurorki w programach typu „The Voice of Poland”. Nigdy nie przyjęła żadnej z takich propozycji.

TAK MIESZKA ANITA LIPNICKA. WNĘTRZA JEJ LOFTOWEGO MIESZKANIA ZACHWYCAJĄ ZDJĘCIA - KLIKNIJ TUTAJ

- Te programy to jest trochę droga, z którą ja się wewnętrznie nie zgadzam - powiedziała w rozmowie z serwisem o2.pl. - Pragnienie sławy w dzisiejszych czasach jest inaczej pojmowane, niż w czasach, gdy ja zaczynałam. Kiedyś młodzi ludzie nie chcieli być sławni i bogaci, tylko chcieli coś zrobić, to była nasza motywacja. Dzisiaj wszyscy chcą być sławni w 5 minut. Nie zastanawiają się, jak to zrobią, byleby dojść do tego punktu.

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wiemy, dlaczego Anita Lipnicka nie chce być jurorką w telewizyjnych programach ZDJĘCIA - Express Ilustrowany

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki