18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wszystko jedno

Witaszczyk Na dziś
Jerzy Witaszczyk
Jerzy Witaszczyk Dziennik Łódzki / archiwum
Kolejny raz okazuje się, że Unia Europejska jest największym w świecie wytwórcą naciąganych "prawd".

Kilka lat temu Komisja Europejska, która w przyszłości będzie rządem ZSRE (Związku Socjalistycznych Republik Europejskich), wprowadziła obowiązek sprzedaży ekologicznych paliw. Do benzyny i oleju napędowego obowiązkowo dodaje się kilka procent spirytusu lub oleju roślinnego. Jak w poniedziałek wyliczyła "Rzeczpospolita", rafinerie, budżet państwa i Polacy z tego powodu wydadzą w tym roku dodatkowo 2,7 mld zł!

Dlaczego? M.in. dlatego, że drożeje żywność - spirytus i olej są produkowane ze zbóż i roślin oleistych.
Ostatecznie w imię wyższych celów, jak ochrona środowiska, można by to ścierpieć. Ale nie od dziś wiadomo, że ekologiczne paliwa nie są ekologiczne; przeciwnie - jeszcze bardziej obciążają środowisko. Mówią o tym od dawna niezależne autorytety naukowe. Kolejne potwierdzenie otrzymaliśmy przed tygodniem. International Council on Clean Transportation (Międzynarodowa Rada na rzecz Czystego Transportu) opublikował wyniki badań. Naukowcy udowodnili, że po przekształceniu torfowisk w plantacje palm oleistych, emisja dwutlenku węgla jest tam o połowę wyższa niż wcześniej zakładano!

Kto rządzi Unią Europejską? Niedouczeni idealiści czy geszefciarze, którzy dla "ratowania" Ziemi idą na rękę wielkiemu biznesowi? W praktyce wszystko jedno - i tak za wszystko zapłaci zwykły Kowalski, Smith i Schmied.

Jerzy Witaszczyk

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sum, ergo cogito
Całkowicie i bez zastrzeżeń się zgadzam z Panem. Najpierw fabrykują religię, następnie na niej zarabiają. In saecula, saeculorum.
Nikt jednak nie policzył, ile milionów miejsc pracy przybyło po uznaniu religii paliw roślinnych i ile ich przybędzie - a przecież musi przybyć, by się nie opłacało – po uznaniu nowej religii, tej zwalczającej poprzednią.
Baca mówi: uowiecke tsa strzyc tak, coby ji cośkolwiek wełny uostawić. Jak uowiecke uogolis na łyso, to zdechnie. Hej!
B
Bronek
Co innego, kiedy sami sobie lejemy do zbiorników samochodowych olej rzepakowy. Co innego, kiedy sami udoskonalamy olej rzepakowy na paliwo do silników wysokoprężnych. Ale tu idzie o to, że z biopaliw ktoś robi ogólnoświatową religię, wmawiając ludziom, że w ten sposób zwalczają efekt cieplarniany. Ta religia służy tym, którzy przerabiają żywność na paliwa, produkując głód. Biopaliwa nie zwalczają efektu cieplarnianego, gdyż biopaliwa w całym cyklu produkcyjnym (np. zasianie rzepaku, zbiór, młocka, transport, przeróbka na estry i spalenie w silniku), produkują więcej dwutlenku węgla i innych zanieczyszczeń niż ON z ropy naftowej.
Co reszty się zgadzam, np. że im więcej oszczędzamy, tym bardziej podnoszą nam ceny. O tym wiadomo od dawna. Koncerny i fiskus muszą wyjść na swoje.
s
sum, ergo cogito
„Prawda” to tytuł gazety założonej przed 100 laty przez Lwa Trockiego. Byłą niesłuszna, więc 99 lat temu Lenin zaczął wydawać prawdziwą „Prawdę”. Ta druga wychodzi codziennie, do dzisiaj. Wszystko inne, co w kosmosie nazywane jest prawdą, jest nieprawdą.

A serio: to rynek decyduje co spalamy w piecykach i samochodach. Każdy rząd o tym wie i jeśli w kraju masowo ociepla się domy, to w następnym roku ceny ogrzewania rosną.
Jeśli masowo wymienia się żarówki na energooszczędne świetlówki – cena prądu rośnie.
Jeśli przerabiamy samochód na gaz, to rośnie akcyza na gaz.
Każdy przejaw oszczędzania energii koncerny naftowe i energetyczne rekompensują sobie podnoszeniem cen. Rządy im sprzyjają, bo ściągają sobie z tego geszeftu marże w postaci 23-procentowego VATu.

Jeśli lejemy do swojego diesla przerobiony w domu olej rzepakowy, (olej rzepakowy w hurcie: 3,90 zł/l ) to wymykamy się z tego rządowo-paliwowego kieratu. Ale natychmiast znajdują się naukowcy, którzy udowadniają, że to szkodzi środowisku. Zakazać, zakazać !
Ale ludzie sobie radzą.
Rolnicy przerabiają na swoje potrzeby olej rzepakowy na paliwo do traktorów i diesli, co jest przestępstwem skarbowym. Robią to w stodołach, w specjalnych żelaźniakach, które bez trudu kupić można w internecie. DŁ pisał o tym kilka dni temu – celnicy wykryli w jakiejś spółdzielni taką wytwórnie taniego paliwa.
Jednak władze nad tym nie panują – trudno puścić kontrole skarbowe na polską wieś i sprawdzać każdą stodołę.

Rządy, aby takie zjawiska ekonomicznej samoobrony społecznej ogarnąć i zapewnić sobie stały profit ze sprzedaży energii muszą - prędzej, czy później - wprowadzić socjalizm.
Związek Socjalistycznych Republik Europejskich jest bliższy, niż nam się wydaje.

Wracając do pytania: a co to jest prawda.
Prostuję doniesienie „Rzeczpospolitej”. Żeby coś stracić najpierw trzeba to mieć. Tymczasem „brak” tych 2,7 mld złotych wynika m.in. z niższej akcyzy za paliwa roślinne. Po prostu budżet nie dostaje tych pieniędzy, które by ściągnął, gdyby paliwa roślinne były opodatkowane tak gigantyczną akcyzą, jak paliwa ropopochodne. A to nie jest strata fiskusa, tylko zmniejszenie zysku. Innymi słowy – haraczu.
Pozostawienie oszczędności społeczeństwu, które radzi sobie jak może, i krzywda fiskusa, który też w końcu ma temu społeczeństwu służyć jest złem. Naprawdę?
I to jest prawda.
Dodaj ogłoszenie