Wypadek karetki w centrum Łodzi [ZDJĘCIA I FILM]

Katarzyna Chmielewska, mar
Nie żyje pacjentka przewożona karetką, w którą uderzył samochód osobowy. Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 15:30 na rogu al. Piłsudskiego i ul. Piotrkowskiej. Jadąca na sygnale karetka zderzyła się z białym peugeotem i przewróciła na bok.

Liczyła się każda minuta, karetka wiozła 83-letnią pacjentkę w stanie ciężkim, po zawale. Miała być jak najszybciej przewieziona na kardiologię do szpitala im. Biegańskiego. Z tyłu w ambulansie lekarz i pielęgniarka prowadzili reanimację utrzymującą pacjentkę przy życiu. Kierowca liczył, że uda mu się pokonać skrzyżowanie ul. Piotrkowskiej z al. Piłsudskiego. Wjechał na nie na czerwonym świetle, wtedy karetka zderzyła się z osobowym peugeotem 206. Chora pacjentka niestety nie przeżyła wypadku, mimo że policjanci, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, próbowali kontynuować reanimację.

Dochodzenie wykaże, czy kobieta umarła na skutek zawału, czy obrażeń, których doznała w wypadku.

Pielęgniarka reanimująca pacjentkę z poważnym urazem kręgosłupa została przewieziona do szpitala im. WAM. Lekarz i kierowca-ratownik nie skarżyli się na poważniejsze obrażenia. Jednak to opiekujący się nimi lekarze określą, czy mogą dalej pracować.

- Jeśli zgłoszą taką potrzebę, zostaną objęci opieką psychologa - mówi Danuta Szymczykiewicz, rzeczniczka łódzkiego pogotowia.

Do wypadku doszło o godz. 15.30, karetka pędziła ul. Piotrkowską w kierunku północnym. Na razie nie wiadomo, kto ponosi winę: kierowca ambulansu czy peugeota. Sprawę bada policja.

- Huk był straszny, a uderzenie tak silne, że karetka przewróciła się na bok. Od razu po zderzeniu pasażer osobówki wyskoczył z auta i podbiegł do karetki, wtedy też wyszedł z ambulansu ratownik siedzący z przodu i razem próbowali wydostać resztę pasażerów z karetki - powiedział nam mężczyzna, który obok Centralu II prowadzi mały sklepik z T-shirtami.

Przewrócona karetka tarasowała dużą część deptaku przez kilka godzin, dopiero ok. godz. 19 straż pożarna zdołała ją podnieść. Peugeot z mocno rozbitą maską tarasował skrzyżowanie Piotrkowskiej z al. Piłsudskiego. W godzinach szczytu tworzyły się ogromne korki . Dopiero wieczorem udało się częściowo udrożnić ruch na skrzyżowaniu.

Pasażerom peugeota nic poważnego się nie stało.

- Takie sytuacje zdarzają się rzadko. Oczywiście lekkie stłuczki są normalne, ale tak poważne wypadki, w dodatku z tak tragicznym finałem, to rzadkość. Pracownicy pogotowia są poruszeni. Nie wiadomo, w jakim stopniu wypadek przyczynił się do śmierci pacjentki. Konieczna będzie sekcja zwłok - tłumaczy Danuta Szymczykiewicz.

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
diddl
Jeśli karetka na sygnale wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle (do czego jako pojazd uprzywilejowany miała prawo), to ten peugeot 206 mógł mieć zielone, ale to go nie uprawniało do wjazdu na skrzyżowanie przed karetką na sygnale, której powinien bezwzględnie ustąpić pierwszeństwa. Co prawda kierowca pojazdu uprzywilejowanego na sygnale powinien zachować ostrożność, ale to nie zwalnia innych "zwykłych" kierowców również od zachowania ostrożności i ustąpienia im pierwszeństwa.
o
obiektywny
słuchaj no gamoniu o nicku waski ten kierowca co prowadził karetkę zanim został ratownikiem jeździł przez 21 lat jako kierowca pojazdów uprzywilejowanych bez zdnego wypadku!!!jesteś jednym z tych co dyrektor zwolnił z pogotowia bo niewykształciłeś sie ani na ratownika ani nie masz nawet średniego wykształcenia.jakbyś się uczył to nadal byś pracował,przemawia za toba zazdrość.ucz sie to wyjdziesz na ludzi.
W
Wąski
Ludzie to wy nie wiecie że w naszym pogotowiu już nie jeżdżą kierowcy!!!! Jeżdżą ratownicy-kierowcy. Tych prawdziwych kierowców,którzy wiedzieli jak i gdzie trzeba jechać,którędy szybciej,jak dowieźć pacjęta bezpiecznie i cały zespół. Ich już nie ma!!!!! Pan dyrektor chciał mieć ratowników. No to ma. Nie wiedzą jak i gdzie jechać a nie którzy nawet do bazy nie potrafią wrócić. Żenada!!!!!
M
MATRIX
Ego, ego , ego ! Strajny egoizm i znieczylica ! Wstyd!
Nic nie widzisz i nie słyszysz ! Jak to ciebie by dotyczyło, to śpiewałbyś odwrotnie!
A
Agnieszka
Codziennie mój tata naraża swoje życie, żeby uratować je innym... ! Czy ktoś się kiedyś nad tym zastanowił ? Bo przez całe życie słyszę tylko po sąsiadach i innych ludziach, że pogotowie jest ZŁE ! Ktoś kiedyś podziękował ekipie karetki za uratowane życie ? Niestety nie często się to zdarza :( i teraz nie jest najważniejsze czyja to wina, że były korki i jaki mamy system w kraju, tylko życie pielęgniarki i śmierć pacjentki ! Ps. Kondolencje dla rodziny zmarłej pacjentki [*]
k
kontra
Nie masz racji z uwagi na to że jest to pojazd ratujący życie . Ciekawe czy nie miałbyś pretensji gdyby jakiś pojazd nie ustąpił miejsca karetce i z tego powodu zmarłaby bliska ci osoba bo nie otrzymała pomocy na czas . Tacy jak ty dopóki nie dotknie go nie szczęście to są chojrakami i nie reagują na to co się dzieje wokół niego tylko pędzą na złamanie karku przed siebie a zwłaszcza w mieście Łodzi.Znieczulica zwłaszcza u kierowców staniała.
i
igor
Jak karetka jedzie do chorego 15 minut to na miejscu oczekujący na nią robią dziką awanturę, dlaczego tak długo. przecież chory czeka i umiera. Do ilu chorych tego feralnego dnia karetki nie dojechały przez takiego ignoranta. Jeden zespół z wysoko specjalistycznym wyposażeniem diabli wzięli.Nasze podatki poszły w pył. Ekipa karetki będzie długo lizać rany po doznanych obrażeniach i doznanej traumie.Ile będzie to kosztować podatnika?
k
kontra
Niejednokrotnie widziałem jak karetka jadąca na sygnale musiała się przebijać przez sznur pojazdów bo żaden nie ustąpił jej miejsca. Jadący z naprzeciwka w ogóle nie reagowali. Jedynie ustępują gdy jedzie wóz policyjny ale karetki i straż to dla kierowców nic nie znaczą
M
Michal i Sabina
A w tej karetce byla moja najwspanialsza babcia
B
Boss
i cała łódź zakorkowana zrobice cos z tym nie głosuje na PO i wy tez nie głosujcie
................
jeżdżą na sygnale po wódę!!!!!!
k
kierowca
"I tu wielki apel do kierowców WSZYSTKICH- jak słyszycie bomby zjedźcie na bok."

Trzeba przede wszystkim myśleć. W ubiegłym roku na ul. Rzgowskiej koło cmentarza widziałem takiego kretyna na tablicach KNS. Stał na prawym pasie w kierunku centrum i gdy z tyłu nadjechała karetka, ten zjechał na pusty prawoskręt, którym spokojnie mogłaby pojechać karetka. Przez tego kretyna inna samochody musiały się rozjechać na boki, a karetka przejechała środkiem tracąc jakąś minutę. Mam nadzieję, że tej minuty nie brakło na uratowanie czyjegoś życia.
Wspomniany kierowca z KNS lepiej by zrobił nie zjeżdżając - karetka miałaby miejsce do swobodnego przejazdu.
g
gość
czary które wyczyniał nad karetkami niedawno nie pomogły
B
Bolo
P...dolnij sie w łeb, znawco przepisów.
h
homix
Owszem ma obowiązek stosować się tak do sygnalizacji świetlnej jak i znaków drogowych. Póki co głucho niemi mają prawo poruszać się pojazdami mechanicznymi po polskich drogach, a taka osoba mimo skupienia nie usłyszy sygnału, i w porę może nie zauważyć nadjeżdżającego pojazd. Dlatego Kierowca karetki korzystając ze swojego pierwszeństwa powinien robić to bardzo ostrożnie.
Dodaj ogłoszenie