MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Z powodu bloga licealistka ma kłopoty z prawem

Maciej Kałach
Prześcieradło z deklaracją poparcia dla Oli wywiesili na parkanie jej znajomi ze szkoły
Prześcieradło z deklaracją poparcia dla Oli wywiesili na parkanie jej znajomi ze szkoły fot. Jakub Pokora
Maturzystka z Brzezin dyrektorkę swojego ogólniaka nazwała wiedźmą, a o anglistce napisała, że wolałaby dożywotnio zamiatać ulice, zamiast słuchać o "jej nowych tipsach, golfach, butach i diecie pączkowo-batonikowej".

Obu nauczycielkom dostało się na internetowym blogu 18-latki. W odpowiedzi szkoła nie tylko obniży ocenę z zachowania autorce bloga, ale... przekazała sprawę prokuraturze w Brzezinach. Dziewczynie może grozić nawet więzienie.

- Afera z mojego bloga wybuchła po feriach, gdy ktoś nieżyczliwy doniósł dyrektorce, że piszę o szkole - mówi nam Ola. - Każdy z uczniów ma okres w życiu, że rzuca pod adresem któregoś z nauczycieli różne uwagi. Blog to moja prywatność, jest przeznaczony dla wąskiego kręgu moich znajomych. Nie rozumiem reakcji dyrektorki.

Według Oli, teraz w niepamięć poszły jej zasługi dla ogólniaka. - W drugiej klasie byłam wiceprzewodniczącą samorządu szkolnego, dowodziłam drużyną cheerleaderek. Nie wiem, co teraz będzie. Otuchy dodaje mi postawa innych uczniów. Ostatnio wywiesili na ogrodzeniu szkoły prześcieradło z napisem "Olka trzymaj się" - opowiada dziewczyna.

Atmosfera w brzezińskim ogólniaku jest napięta. Samorząd szkolny poproszony przez radę pedagogiczną o sformułowanie opinii na temat Oli stanął w jej obronie. Dla znajomych z jej szkoły szokiem było spotkanie klasy z dyrektorką, w czasie którego Ola została zbesztana i wezwana do stawienia się z mamą u psychologa. - Co do sprawy z anglistką, to naprawdę nie powód, żeby robić z tego sprawę dla prokuratury - mówi trzecioklasista pytany przed szkołą.

Ewa Kalińska, dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego im. Iwaszkiewicza w Brzezinach, twierdzi, że decyzję o skierowaniu sprawy do prokuratury podjęła razem z nauczycielami, aby zapobiec eskalacji wyzwisk ze strony uczniów. Zaś podczas spotkania z Olą, ta nie okazała skruchy. Ponadto dziewczyna po wybuchu afery miała wyciąć najbardziej szkalujące fragmenty bloga, gdzie znalazły się wyzwiska.

- Nic takiego nie zrobiłam, zaledwie przez tydzień mój blog był chroniony hasłem, ale odstąpiłam od tego pomysłu - mówi Ola. Zaś dyrektorka przyznając, że dziewczyna jest wybijającą się uczennicą, odmawia dalszego komentowania sprawy.

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, potwierdza, że Prokuratura Rejonowa w Brzezinach otrzymała pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podpisane przez nauczycieli. - Prokuratorzy mają 30 dni, aby zdecydować o ewentualnym wszczęciu postępowania w tej sprawie na podstawie przesłuchań nauczycieli - mówi Krzysztof Kopania.

W grę może wchodzić znieważenie funkcjonariusza publicznego, a takim jest nauczyciel, jeśli sprawa ma związek z czynnościami, które podejmuje zawodowo. - Za znieważnienie funkcjonariusza publicznego grozi grzywna lub do roku pozbawienia wolności - mówi Kopania.

Dla mec. Marii Wentland-Walkiewicz, znanej łódzkiej adwokat, cała sprawa to nieporozumienie. - Postępowanie nauczycieli jest bez sensu i świadczy o braku dystansu do działań młodzieży - mówi Wentland-Walkiewicz. Jej zdaniem prokuratura powinna uznać, iż w tym przypadku prowadzenie bloga można porównać do pisania prywatnego pamiętnika.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki