Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabił 10-latka. Kierowca BMW bez uprawnień śmiertelnie potrącił 10-latka. Uciekł z miejsca zdarzenia

OPRAC.:
Maria Kwiecińska
Maria Kwiecińska
Do dramatycznego wypadku na oczach dzieci i rodziców doszło w województwie Lubuskim w miejscowości Wawrów pod Gorzowem Wielkopolskim. Jadący z dużą prędkością kierowca samochodu marki BMW potrącił 10-letniego chłopca i uciekł z miejsca zdarzenia. Dziecka nie udało się uratować.

Śmiertelne potrącenie 10-latka w Lubuskiem

W piątek, 9 lutego przed północą dzieci szykowały się do wyjazdu do Zakopanego. Autokar stał nieopodal miejscowego kościoła i wszyscy pakowali swoje rzeczy do luków bagażowych.

- W pewnym momencie od strony ronda, w kierunku Czechowa, z dużą prędkością przejechał kierujący prawdopodobnie ciemnym bmw. Potrącił 10-letniego chłopca, jednego z uczestników tej wycieczki - informuje podinspektor Marcin Maludy, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Pierwsi na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci i podjęli reanimację dziecka. Chłopiec trafił niebawem pod opiekę ekipy ratunkowej i został przewieziony do szpitala, gdzie niestety zmarł.

Świadkami wypadku były inne dzieci, które wybierały się na wycieczkę oraz ich rodzice. Została im zaproponowana pomoc psychologiczna.

Sprawca śmiertelnego wypadku 10 - latka uciekł z miejsca zdarzenia

Kierowca samochodu marki BMW po potrąceniu chłopca uciekł z miejsca zdarzenia, ale w jego poszukiwania włączyli się świadkowie tragedii oraz mieszkańcy miejscowości Wawrów - jeden z nich ruszył w pościg za samochodem, który potrącił 10 - latka, inni zaś sprawdzili swoje kamerki.

W sobotę około godziny 15:00 Lubuska Policja poinformowała, że sprawca został ujęty. Okazał się nim 26-letni mężczyzna, który miał zakaz prowadzenia pojazdów. Auto marki BMW było pożyczone. W chwili zatrzymania przez policję sprawca był pod wpływem substancji niedozwolonych. Przyznał się do prowadzenia pojazdu.

W tej sprawie ujęto również 28-letniego brata sprawcy oraz dwie kobiety, którzy utrudniali śledztwo. Ukryli również samochód w lesie. Policja prowadzi czynności dochodzeniowe i bada, czy oni również siedzieli w samochodzie, kiedy doszło do wypadku.

Policjanci i prokuratura przyjrzą się wszystkim aspektom tej tragedii. Ustalą m.in., czy autobus powinien stać w tym miejscu.

Sprawcy wypadku może grozić kara pozbawienia wolności nawet do lat 12.

Źródło: gazetalubuska.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki