Zaczynają się oskarżenia o segregację sanitarną. Nikt nie wie kto ma sprawdzać, czy klient jest zaszczepiony czy nie

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Sezon na wydarzenia plenerowe w Szczecinie trwa, a w tle problemy z weryfikacją zaszczepionych uczestników Mateusz Szklarski
Szczecińscy przedsiębiorcy apelują do rządu o przyjęcie regulacji, które pozwolą skutecznie weryfikować, kto jest zaszczepiony, a kto nie. Mierzą się również z tzw. hejtem i oskarżeniami o "segregację sanitarną" i cały czas boją czwartej fali pandemii i związanego z nią kolejnego lockdownu.

Chodzi o to, że w tej chwili jest możliwość przyjmowania np. na targach, eventach, koncertach, czy wydarzeniach plenerowych konkretną, limitowaną liczbę osób, a do limitu nie wliczają się osoby zaszczepione.

Przedsiębiorcy pytają jak i kto może sprawdzać, kto się zaszczepił, a kto nie?

Gdzie jest problem?

- Przedsiębiorcy nie wiedzą, czy mogą pytać swoich klientów o szczepienie. Wielu przyjmuje maksymalną dopuszczalną liczbę gości, a mogłaby większą, gdyby te przepisy były bardziej precyzyjne - uważa Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Bo określone przez rząd limity nie obowiązują osób w pełni zaszczepionych na COVID-19. Tymczasem, praktyka ostatnich miesięcy pokazuje, że nawet jeżeli przedsiębiorca chce zweryfikować czy jego klient jest zaszczepiony czy nie, to nie ma do tego odpowiednich narzędzi. Najbardziej kłopotliwa sytuacja jest przy organizacji imprez plenerowych, eventów, czy konferencji.

- Cała Europa zmierza w stronę reglamentowania pewnych wydarzeń wobec osób, które nie są zaszczepione - podkreśla Hanna Mojsiuk. - U nas niestety sytuacja wygląda tak, że problem weryfikacji, kto jest zaszczepiony, a kto nie spada na przedsiębiorców.

Dodaje, że do PIG zgłaszali się przedsiębiorcy i opowiadali, że ich klienci reagują bardzo negatywnie na próbę, tu cytat, „segregacji sanitarnej”.

- Nie zgadzamy się na to, by przedsiębiorcy byli "hejtowani" za to, że chcą zapewnić jak największe bezpieczeństwo uczestnikom swoich wydarzeń - podkreśla szefowa PIG.

- Przedsiębiorcy mają wielki problem, z jednej strony chcą przyjąć jak najwięcej osób na konferencję, koncert, czy do restauracji, z drugiej nie chcą być oskarżeni o dyskryminację, segregację, czy inne zachowania, które przez klientów będą źle odebrane. Rentowność wydarzeń plenerowych, np. koncertów, zależy od liczby uczestników - twierdzi Marcin Jarczyński, członek rady PIG.

ZOBACZ TEŻ:

Jak wygląda to z perspektywy prawa?

Na brak konkretnych przepisów zwraca uwagę mec. Marek Jarosiewicz z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski.

- To podstawowy problem przedsiębiorców w tym temacie - mówi. - Z jednej strony to organizator, przedsiębiorca, ma dbać o przestrzeganie obowiązujących limitów i weryfikować fakt zaszczepienia, z drugiej strony ustawodawca nie zadbał o to, by temu przedsiębiorcy przyznać skuteczny instrument pozwalający na zgodne z prawem wykonanie obowiązku. Jednocześnie tenże przedsiębiorca narażony jest na kary administracyjne wymierzane przez sanepid w sytuacji, gdy limit uczestników zostanie przekroczony.

PIG wystosowała apel do premiera Mateusza Morawieckiego, z prośbą o deklarację, że rząd nie ogłosi kolejnego lockdownu.

- Bo zamknięcia gospodarki powodują sinusoidę, która dla przedsiębiorców jest zabójcza - podkreślają eksperci.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Żagle 2021 w Szczecinie. Żaglowce już do nas płyną. Powitamy je za niecałe dwa tygodnie!

Żagle 2021 w Szczecinie. Żaglowce już do nas płyną. Powitamy...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Zaczynają się oskarżenia o segregację sanitarną. Nikt nie wie kto ma sprawdzać, czy klient jest zaszczepiony czy nie - Głos Szczeciński

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
głupoty ciąg dalszy!!!!!!
a
aas
Sytuacja świadczy o tym,że nie Państwa,jest państwo z kartonu.Przepisy niby są a ich nie ma.Trzeba brać przykład z Prezydenta Macrona który działa z całą stanowczością.U nas powinno być podobnie,za skład uczestników imprez powinni odpowiadać organizatorzy lub właściciele restauracji.Naruszenie przepisu powinno być karane grzywną co najmniej 10000 złotych od każdego uczestnika.
G
Gość
I don't give a fig about this.
Dodaj ogłoszenie