4/6
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Śledztwo prokuratury...
fot. pixabay.com

Śledztwo prokuratury

Sprawa dotyczyła niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Podając się za przedstawiciela firmy LV GROW MARKETS, zajmującego się inwestowaniem pieniędzy na giełdzie kryptowalut, nakłoniono pokrzywdzonego do zainstalowania na swoim komputerze programu ANYDESK, za pośrednictwem którego dokonano nieuprawnionych transakcji finansowych powodując u pokrzywdzonego szkodę w kwocie 41.106,00 zł - czytamy w aktach sprawy.

Niedługo po wpłynięciu sprawy wydano postanowienie o umorzeniu postępowania, ze względu na niemożność wykrycia sprawcy. Przed zapadnięciem tej decyzji popełniono szereg nieprawidłowości, dlatego pełnomocnik pana Kazimierza adw. Magdalena Patelak niezwłocznie zaskarżyła krzywdzące postanowienie do sądu.

Nie może być tak, że ludzie są oszukiwani bezkarnie. Według mnie postępowanie było prowadzone bardzo powierzchownie. Prokuratura musi się bardziej zaangażować - mówi nam adwokat.

Liczne niedopatrzenia

Jak wynika z dokumentów decyzję o umorzeniu postępowania wydano 19 lutego, natomiast 21 lutego do prokuratury wpłynął materiał dowody w postaci numerów telefonu i kont bankowych, z których wypłacano pieniądze. Jak to możliwe, że decyzja zapadła wcześniej? Pytamy o to prokuraturę:

W toku postępowania uzyskano opinię biegłego z zakresu informatyki, w której biegły wskazał, iż „sprawcy przejęcia kontroli nad urządzeniem pokrzywdzonego nie zostaną ustaleni, gdyż po powzięciu informacji o adresie IP z którego działali na „100% wywołanie tego ruchu zostało zainicjowane przez serwery VPN, ukrywające faktyczne znajdowanie się sprawcy”, a co za tym idzie fizyczne namierzenie sprawcy będzie niemożliwe. Biegły w wydanej opinii przedstawił sposób działania sprawców, który uniemożliwia ich wykrycie - słyszymy od Jolanty Wódki, zastępcy Prokuratora Rejonowego.

Swego rodzaju nieścisłością jest fakt iż przytoczona decyzja biegłego … nie została przez nikogo podpisana! Prokuratura tłumaczy to tym, że omyłkowo do akt postępowania załączono niepodpisany przez biegłego egzemplarz opinii, a podpisany załączono do akt podręcznych prokuratury. Błąd ten miał zostać konwalidowany.

Zastawiający jest też fakt, że mimo wniosków i ujawnienia nowych okoliczności, pokrzywdzonego nie przesłuchano ponownie, mimo iż dysponował nowymi dowodami.

Trzeba do tego zaangażować specjalistów. To nie jest łatwa sprawa. Do mojego klienta dzwoniono z różnych telefonów z różnych miejsc na świecie, ale wierzę, że są informatycy, którzy są w stanie je namierzyć - mówi nam mec. Patelak.

Podobnego zdania okazał się Sąd Rejonowy dla Łodzi — Śródmieścia, który w świetle tych wszystkich niedociągnięć uchylił powyższe postanowienie i przekazał sprawę do dalszego prowadzenia.

Sprawa wróciła do prokuratury, ale nie ma do dziś odzewu, ani terminu nowej rozprawy – informuje nas pani adwokat.

Jak nam powiedziano dochodzenie nadal jest kontynuowane, ale na obecnym etapie nie ustalano sprawcy czynu zabronionego.

Zobacz również

Nożownik z Błaszek podejrzany o zabicie żony trafił do aresztu

Nożownik z Błaszek podejrzany o zabicie żony trafił do aresztu

"Farbowane lisy" w reprezentacji Polski. Gdzie teraz są?

"Farbowane lisy" w reprezentacji Polski. Gdzie teraz są?

Polecamy

Parkowanie pod Orientarium jednak bezpłatne? Wojewoda stwierdził nieważność uchwały

Parkowanie pod Orientarium jednak bezpłatne? Wojewoda stwierdził nieważność uchwały

Pobił kobietę w sklepie. Poszło o brak maseczki. Sprawa trafiła do sądu

Pobił kobietę w sklepie. Poszło o brak maseczki. Sprawa trafiła do sądu

Odszkodowania po wichurach. Kto i za co może dostać pieniądze?

Odszkodowania po wichurach. Kto i za co może dostać pieniądze?

Dodaj ogłoszenie