Zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Kursanci boją się ekologicznej jazdy

Agnieszka Jasińska
Grzegorz Gałsiński
Udostępnij:
Od początku stycznia kursanci na egzaminie na prawo jazdy muszą wykazać się umiejętnością ekologicznej jazdy. Nie pogorszyło to jednak zdawalności.

Kursanci przestraszyli się ekologicznej jazdy na egzaminie na prawo jazdy. Każdego dnia w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi egzaminowanych jest około 120 osób.

Jeszcze w grudniu, kiedy nie trzeba było wykazywać się umiejętnością jazdy ekologicznej, o prawo jazdy ubiegało się dziennie ok. 140 osób.

Jednak dyrekcja WORD przekonuje, że nie ma się czego bać.

- Zdawalność egzaminów na prawo jazdy po wprowadzeniu nowych przepisów nie spadła. Wynosi niespełna 30 proc. - zapewnia Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. - Kursanci od dawna byli uczeni ekologicznej jazdy, tylko może nie wszyscy o tym wiedzieli.

Potwierdza to Mieczysław Karbowańczyk, instruktor nauki jazdy z Łodzi.

- Autoszkołom zawsze zależało na tym, aby podczas jazdy ich samochody spalały jak najmniej paliwa. Dlatego uczyliśmy kursantów jeździć zgodnie z zasadami ekonomicznej jazdy - mówi Karbowańczyk. - Dlatego w przypadku nowych egzaminów nie ma żadnych powodów do obaw.

Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia. Egzaminator sprawdza teraz i ocenia, czy kursant potrafi jeździć po mieście ekologicznie i oszczędnie. Ma to związek z dyrektywą unijną. Znajdziemy tam zapis o kierowaniu pojazdem podczas egzaminu praktycznego w sposób bezpieczny, sprawny oraz energooszczędny.

Ekologiczna jazda to prowadzenie auta w taki sposób, żeby zużycie paliwa i emisja zanieczyszczeń były jak najmniejsze. To również umiejętność efektywnego pokonywania dystansu. Płynna jazda powinna zapewnić oszczędności od kilku do kilkunastu procent zużywanego paliwa bez wydłużania czasu podróży.

Egzaminator ocenia na przykład czy kandydat na kierowcę umiejętnie operuje pedałem gazu, czy we właściwy sposób zmienia biegi oraz czy potrafi hamować silnikiem.

- W przypadku tych osób, które nie zdały egzaminu po 1 stycznia, powodem negatywnego wyniku na pewno nie była ekologiczna jazda - mówi Kucharski. - Jeśli kursant nie wie, na jakim biegu jechać, nasze samochody mu podpowiedzą. Na wyświetlaczu każdy widzi, jaki bieg powinien być użyty.

Karbowańczyk dodaje, że kursanci niepotrzebnie stresują się przed nowym egzaminem.

- Zrobiło się wiele hałasu o nic - mówi instruktor. - Na egzaminach naprawdę nic się nie zmieniło.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mona
a dla mnie to ok...moze wreszcie kutura jazdy w Polsce...bo tu kazdy to pirat drogowy. Wyprzedzanie na 3 to normalka, zero kultury na drogach wiec im wiecej rzeczy trzeba bedzie pamietac tym bedziemy jezdzic uwazniej i moze wreszcie mniej wypadkow bedzie....
p
praktyka
Każdy kursant który zdał teorie w 2014 roku zalicza jeszcze praktyke na starych zasadach /więc du-y jeszcze styczeń nie urywa.Ja zdałem w tamtym roku i już byłem uczony aby nie przekroczyć 2600 .Jeżdziłem po starych bałutach tz .O win.par.koło basenu promienistych bał.rynek.berlinskiego berka w.polskiego przy bajonie .zawracanie młynarska marynarska.franciszkanska zawiszy.doły ipowrót po tych dziurach od brzezińskiei skręca się w prwwo za cmentarzem tam jest ograniczenie do 30 a dziura -dziure pogania .{i tojest dobra szkoła jazdy umiejętnie omijać nasze dziury}!!!!!!!!!!!I tak młody człowiek zdobywa prawo jazdy na ciężkich naszych drogach. Anglik szkot niemiec francuz raczej tu nie zdadzą
K
Kierwowca
Zamiast ludzi uczyć bezpiecznej jazdy i zdawania egzaminu za bezpieczną i dynamiczną jazdę, kursant będzie teraz zastanawiał się, czy przypadkiem nie jedzie nieekologicznie.

Im więcej głupot wymyślają w tym kraju, tym coraz mniej bezpiecznie na naszych drogach.
Totalne bzdury. A egzamin to maszynka do robienia pieniędzy. Zdanie tego egzaminu to przypadek, a nie objaw umiejętności jazdy. Wystarczy poobserwować kierowców.
d
dEstrukcjA
Nie wiem jak można ekologicznie jeździć stojąc w korku , ruszać a za 5 metrów hamować. Chyba, że egzamin będzie się odbywał między godz 23- 6 . Grupa urzędników nie ma co robić i co jakiś czas wymyśla nową głupotę.
Dodaj ogłoszenie