ZUS "uśmiercił" stulatkę? Łodzianka po 100. urodzinach przestała dostawać emeryturę. Zniknęła też z listy ubezpieczonych w przychodni

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Pani Halina Stebel skończyła sto lat i wypadła z systemu świadczeń społecznych ZUS
Pani Halina Stebel skończyła sto lat i wypadła z systemu świadczeń społecznych ZUS Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Pani Halina z Łodzi po setnych urodzinach przestała dostawać emeryturę. Nie dostała też świadczenia dla stulatków, a w przychodni figurowała jako nieubezpieczona. ZUS tłumaczy, że po 100. urodzinach prawo do świadczeń musi być potwierdzone. A stulatka nie odbierała wysyłanych do niej listów.

Pani Halina Stebel z Łodzi 1 kwietnia skończyła sto lat. Jednak radość ze skończenia stu lat okazała się krótka. W kwietniu nie dostała bowiem renty rodzinnej po mężu, która jest podstawą jej utrzymania. Łodzianka nie dostała też tzw. świadczenia honorowego, które przysługuje osobom po skończeniu setnych urodzin. To obecnie aż 4294,67 zł miesięcznie. Dla rencisty - ogromne pieniądze.

Gdy do 29 kwietnia pieniądze nie przyszły, jej córka wybrała się do ZUS wyjaśnić sprawę. Wkrótce przyszedł list informacją, że świadczenia zostały wstrzymane, bo pani Halina nie odpowiadała na pisma. "Zostałam pozbawiona środków do życia" - napisała stulatka w skardze do ZUS. Tłumaczyła w nim, że nie dosłyszy, mogła nie słyszeć dzwonka listonosza.

W połowie maja rentę rodzinną ZUS przelał, ale bez świadczenia honorowego. Na dodatek na początku czerwca pani Halinie skończyły się lekarstwa. Gdy jej córka zgłosiła się do poradni, żeby przedłużyć receptę, doznała szoku. - Okazało się, że moja mama od setnych urodzin widnieje jako nieubezpieczona - mówi pani Małgorzata Stebel-Wódka. Udało się to załatwić dzięki oświadczeniu napisanemu przez stulatkę. - Straciłam jednak mnóstwo czasu i benzyny na wyjaśnianie tej sytuacji. Co by było, gdyby mama musiała iść do szpitala? Gdyby nie miała mnie i musiała sama załatwiać takie sprawy? - denerwuje się córka stulatki.

Tymczasem okazuje się, że ZUS przed wypłaceniem dużego świadczenia honorowego sprawdza, czy senior ma do niego prawo, czyli czy nadal żyje. To rozwiązanie systemowe.

- Od lutego próbowaliśmy skontaktować się z klientką, w celu ustalenia prawa do świadczenia honorowego - podkreśla Monika Kiełczyńska, rzeczniczka prasowa łódzkiego oddziału ZUS. Najpierw urzędnicy wysłali do pani Haliny list polecony z potwierdzeniem odbioru, a później jeszcze zwykły. Na żaden nie odpowiedziała. Do ZUS nie dotarła też "zwrotka" z poczty.

- Niestety nikt nie zareagował na korespondencję, co zgodnie z obowiązującymi przepisami, zobowiązało ZUS do wstrzymania prawa do świadczeń i ich wypłaty, a tym samym skutkowało wyrejestrowaniem z ubezpieczenia zdrowotnego - przyznaje Kiełczyńska.

Po wyjaśnieniu sytuacji pani Halina została ponownie zgłoszona do ubezpieczenia. Dostanie też świadczenie honorowe, z wyrównaniem od kwietnia i dyplom. - Gdyby nie panująca pandemia, pracownicy ZUS z kwiatami osobiście przynieśliby list i odczytali jego treść - zapewnia rzeczniczka. Dyplom znów został wysłany pocztą. ZUS ma nadzieję, że tym razem dotrze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Małpia ospa może być użyta jako broń biologiczna

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie