Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

,,Bez znieczulenia'': Co pokazuje sekcja niemiecka z Zabrza? A trzymanie Runjaicia w Legii już nie ma sensu…

Andrzej Grajewski
FOT. Trener Legii Warszawa Kosta Runjaić podczas meczu 23. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Pogonią Szczecin
FOT. Trener Legii Warszawa Kosta Runjaić podczas meczu 23. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Pogonią Szczecin PAP/LESZEK SZYMANSKI
Nie uważam, żeby trenerzy dzielili się na dobrych i złych; tylko na skutecznych i tych, którzy ze skutecznością mają problemy, co w konsekwencji doprowadza do ich dymisji. Czy doczekamy się takiego rozwiązania w Warszawie? To oczywiście pytanie do ludzi, którzy w Legii są ponad Kostą Runjaiciem; choć oczywiście poza sporem pozostaje, że w tym roku spełnia on wszelkie kryteria szkoleniowca nieskutecznego.

Popełnił jakiś błąd w przygotowaniach, z którym nie uporał się do tej pory. Zespół z Łazienkowskiej jeszcze nie osiągnął prędkości startowej, a biorąc pod uwagę, jaki długimi fragmentami w meczu z Pogonią miał pomysł na kreowanie akcji – a nie miał żadnego – trudno oczekiwać, że wkrótce odpali. Po prawdzie to nie zdziwiłbym się, gdyby tej wiosny wcale nie odpalił, bo w tym przynajmniej momencie naprawdę nic na to nie wskazuje. Czy jest zatem sens dłużej trzymać Runjaicia – zadecydują jego pracodawcy. Podpowiadam jednak, że ja takiego sensu nie widzę. Bo Niemiec nie rokuje, że wkrótce błyśnie pomysłem na Legię. Między nim a szatnią i zespołem coś się ewidentnie wypaliło...

Na przeciwnym biegunie są Śląsk Wrocław i Stal Mielec. Jacek Magiera wreszcie wygrał w tym roku, ale patrząc na grę jego zespołu to była tylko kwestia czasu. Bo największa rewelacja rundy jesiennej nie spuściła z tonu, w grze brakowało tylko kropki nad ,,i''. A jeśli doszło już do przełamania, to Śląsk powinien liczyć się walce o mistrzostwo do ostatniej kolejki. Głównie dzięki właśnie Magierze, który jest bardzo dobrze przygotowany do zawodu, inteligentny jako człowiek, a w przeszłości był... moim piłkarzem. I od tamtej pory mam do niego sympatię. Na pewno jednak na wysoką ocenę zapracował również we Wrocławiu, gdzie z przeciętnego zespołu potrafił wyciągnąć maksimum.

Na równie wysokie noty zasłużył prezes Stali Mielec Jacek Klimek. Zbudował przecież bardzo solidny, stabilny klub dysponując środkami nieporównywalnymi do zdecydowanej większości ligowych rywali; oczywiście znacznie niższymi. Myślę, że tę drużynę, do budowy której swoje pięć groszy dołożył oczywiście trener Kamil Kiereś - który pokazuje, że ma pomysł na ten potencjał, który zastał w Mielcu – trzeba odbierać jako największą rewelację tego etapu sezonu. Bo drużyna, która przez wielu ekspertów była skazywana na degradację, tak bardzo uciekła już w tym roku od strefy spadkowej, że nie musi się nawet oglądać za plecy.

A skoro już jesteśmy w spokojnej strefie tabeli, to kilka ciepłych słów warto poświęcić Górnikowi. To klub, który ma swoje problemy, ale ma też rozsądnego trenera na ławce i bardzo dobrą sekcję... niemiecką w składzie. Bo to już nie tylko Lukas Podolski, ale również Lawrence Ennali. To oni w duecie zabrali punkty faworyzowanej, zgłaszającej ambicje sięgające podium Jagiellonii. Swoją drogą, Ennali do Zabrza przyszedł z drugiego zespołu Hannoveru 96, bez sumy odstępnego. W PKO Ekstraklasie potrafi jednak błysnąć, co pokazuje, jaki mamy ligowy poziom. Niestety, wciąż bardzo kiepski...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Paweł Tarnowski wygrywa regaty Pucharu Świata

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: ,,Bez znieczulenia'': Co pokazuje sekcja niemiecka z Zabrza? A trzymanie Runjaicia w Legii już nie ma sensu… - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki