MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bezdomny z gnijącą ręką zaczepia ludzi we Wrocławiu. Interweniuje policja, mundurowi próbują go zatrzymać!

Michał Perzanowski
Michał Perzanowski
Wrocławianie boją się, że agresywny mężczyzna czymś ich zarazi. Chcą mu pomóc, ale sam jej odmawia. Prosi o pieniądze, a gdy spotyka się z odmową, wszczyna awantury i grozi swoją chorą ręką.
Wrocławianie boją się, że agresywny mężczyzna czymś ich zarazi. Chcą mu pomóc, ale sam jej odmawia. Prosi o pieniądze, a gdy spotyka się z odmową, wszczyna awantury i grozi swoją chorą ręką. Grupa "Co tam na Nadodrzu"
Do redakcji Gazety Wrocławskiej zgłaszają się czytelnicy, którzy od kilku tygodni spotykają mężczyznę zaczepiającego przechodniów. Na jego ręce znajduje się otwarta rana z larwami much. Kończyna jest mocno spuchnięta. Bezdomny wykorzystuje swój stan do terroryzowania wrocławian i turystów. Zaczepia ich, prosi o pieniądze, a gdy spotyka się z odmową, używa chorej kończyny jak broni.

AKTUALIZACJA - Z OSTATNIEJ CHWILI

Przełom w sprawie mężczyzny ze spuchniętą ręką
W odpowiedzi na maile Gazety Wrocławskiej, wrocławska policja informuje, że funkcjonariusze w ostatnim czasie kilkukrotnie interweniowali wobec mężczyzny o którym mowa w tekście. Większość interwencji kończyła się w taki sposób, że wzywano na miejsce pogotowie, bądź mężczyzna przewożony był na SOR. Za każdym razem odmawiał udzielania pomocy medycznej.

- Jednak dzisiaj, w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto, złożone zostało zawiadomienie od jednego z wrocławskich restauratorów i wstępnie zostało zakwalifikowane jako przestępstwo z art. 160 pa. 1 kk, który mówi o bezpośrednim narażaniu innych osób na utratę życia bądź zdrowia. Aktualnie trwają czynności zmierzające do zatrzymania mężczyzny. Głównie po to, aby mogli przebadać go biegli lekarze, którzy będą mogli zdecydować o możliwości skierowania go na przymusowe leczenie - mówi aspirant Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji.

TAK WCZEŚNIEJ PISALIŚMY O TEJ SPRAWIE JAKO PIERWSI

Bezdomny mężczyzna z gnijącą ręką grasuje w centrum Wrocławia

- Zgłosiłem sytuację 16 lipca. Około godziny 7 rano spotkałem mężczyznę z gnijącą ręką zaczepiającego ludzi pod katedrą. Rana na pół ręki jest otwarta i chodzą po niej muchy, zostawiając tam swoje larwy. Facet słania się na nogach, zaczepia ludzi o pieniądze w środku kościoła – pisze Gazecie Wrocławskiej pan Grzegorz.

Mężczyznę można zaobserwować coraz częściej w centrum miasta. Spaceruje po uliczkach wokół rynku, pod Wroclavią i na osiedlu Nadodrze. prosi o pieniądze, a gdy spotyka się z odmową, jest agresywny.

- Ostatnio rzucił we mnie pieniędzmi, bo stwierdził, że daje za mało. Dałam dwa złote. Głupia byłam, że dałam, ale pierwszy raz miałam z nim styczność i mnie jego stan i nachalność strasznie zaskoczyła. Powiedział, że uderzy mnie tą ręką, jak będę znowu pytać czy może powinien iść do szpitala – pisze pani Anna na facebookowej grupie.

Zobacz też:

Chodzi w zakrwawionej bluzie i łapie gnijącą ręką za barierki w tramwaju

Dyskusja w mediach społecznościowych ożyła, gdy anonimowy uczestnik grupy "Co tam na Nadodrzu" zwrócił uwagę na jego zachowanie.

- Chodzi w zakrwawionej białej bluzie. Z jego ręki cieknie ropny wysięk. Dotykał dłoni, a potem przejechał ręką po barierkach i siedzeniach w tramwaju. W zamkniętym pomieszczeniu ciężko uciec. Widziałem go również wieczorem, także w tramwaju, analogiczna sytuacja – pisze na grupie internauta.

Bezdomny był również widziany na rynku, gdzie zaczepiał gości restauracji w ogródkach piwnych.

Zobacz też:

Internauci: Mężczyzna nie chce pomocy medycznej

Z wiadomości przekazanych redakcji możemy się dowiedzieć, że w przypadku bezdomnego interweniowały już służby medyczne. Jako że jest on pełnoletni i może sam decydować o swoim losie, nie chce przyjąć fachowej pomocy. Mieszkańcy czują się bezradni i sami próbują dowiedzieć się, co w takiej sytuacji zrobić. Sugerują ośrodek leczenia narkomanii lub fundację redukcji szkód, ale nie działają one w trybie przymusowego leczenia. Informują też wrocławską policję.

- Mężczyzna z gnijącą ręką odmówił, więc nie został zabrany i hospitalizowany. Zgłosiłem to na policję, operator był poinformowany o sprawie. Odesłał mnie do dzielnicowego, ale według niego nie jest to alarmowa sytuacja – dodaje nasz czytelnik w mailu.

A niebezpieczeństwo może grozić na każdym kroku. Występujące objawy wskazują na sepsę. Ludzie pytają się o potencjalne zakażenie, jeśli przypadkowo dotkną miejsca, na które chorą dłoń położył ów pan. Wymieniają m.in. wirusa HIV, krztusiec, błonicę czy zapalenie wątroby WZW typu C.

Zobacz też:

Grasuje od 2019 roku?

W poszukiwaniu kolejnych postów dotyczących mężczyzny można natknąć się na post z tej samej grupy na portalu Facebook. Już 5 czerwca 2019 roku internauci informowali, że zaczepia kobiety. Jego stan z roku na rok pogarsza się.

Rysopis mężczyzny: śniada karnacja skóry, mówi po polsku, kędzierzawy, czarne włosy, ok 30 lat, szczupły ok 175 cm.

Zobacz też:

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Bezdomny z gnijącą ręką zaczepia ludzi we Wrocławiu. Interweniuje policja, mundurowi próbują go zatrzymać! - Gazeta Wrocławska

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki