CBA rozbiło mafię lekową. Zapotrzebowanie na leki składał lekarz z Łodzi. W Pabianicach miał praktykę lekarską

Jaroslaw Kosmatka
Jaroslaw Kosmatka
Lekarz z Pabianic w mafii lekowej
Lekarz z Pabianic w mafii lekowej pixabay.com
Miłosz K., internista z Łodzi jest jednym z głównych podejrzanych w śledztwie przeciwko mafii lekowej. Dzięki podpisywanym przez niego zamówieniom mafia mogła kupować tysiące opakowań leków w większości refundowanych. Leki następnie trafiał poza granice Polski.

We wtorek (22 maja) funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zatrzymali siedem osób w związku ze śledztwem w sprawie mafii lekowej.

- Agenci CBA z Białegostoku rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która w ramach tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji nielegalnie skupiła w latach 2017-2018 z aptek na terenie całego kraju niezbędne dla ratowania życia leki warte co najmniej 100 milionów złotych z przeznaczeniem do ich wywozu za granicę Polski wbrew zakazowi - mówi Piotr Kaczorek z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Z naszych informacji wynika, że Miłosz K. internista z Pabianic, który wcześniej pracował w jednej z miejski poradni w Łodzi grupie przestępczej otwierał dostęp do leków. Jego przestępcza działalność polegała na wypisywaniu tzw. recept dla przychodni, czyli dokumentów zapotrzebowania na leki dla jednej z wielkopolskich przychodni. Co więcej lekarz wystawiał te dokumenty również in blanco. - Były miesiące, że takich zamówień było realizowanych nawet tysiąc - mówi jeden z funkcjonariuszy CBA.

Przestępcy do wielkopolskiej przychodni zamawiali lek objęte zakazem wywozu. Często były to środki objęte refundacją i bardzo drogie: leki onkologiczne, przeciwcukrzycowe, przeciwdepresyjne, stosowane w leczeniu ADHD, szczepionki czy hipoalergiczne preparaty dla dzieci.

Leki, na które zamówienia wypisywał lekarz z Pabianic, powinny z przychodni trafiać do pacjentów przechodni. Jednak nie były przekazywane do przychodni, a trafiały do hurtowni farmaceutycznych, z których dalej były rozdysponowywane do sieci aptek w całej Polsce, w tym aptek należących do zatrzymanych we wtorek przestępców.

Rozbita przez CBA grupa mogła współpracować od 2014 roku z ponad 6500 aptek w całej Polsce. Sprawa jest rozwojowa - mówi Piotr Kaczorek.

Agenci CBA z Białegostoku zatrzymali łączenie siedem osób w tej sprawie. Organizatorem "mafii lekowej" był biznesmen z Warszawy. Agenci zatrzymali go w stolicy. Kolejnym zatrzymanym jest właściciel przychodni i jednocześnie dyrektor podpoznańskiej hurtowni leków. Na terenie województw wielkopolskiego i podlaskiego zatrzymano współwłaściciela i pracownicę hurtowni leków. W Ostrołęce zatrzymano również jednego z właścicieli sieci aptek współpracujących z rozbitą grupą.

Funkcjonariusze przeszukali mieszkania zatrzymanych, samochody i pomieszczenia zajmowane przez dziesięć innych firm (m.in. hurtowni leków) kontrolowanych lub współpracujących z zatrzymanymi osobami. W luksusowym samochodzie warszawskiego biznesmena agenci znaleźli setki gotowych do wypełnienia druków zapotrzebowań sygnowanych przez pabianickiego internistę Miłosza K.

- Czyste zapotrzebowania w tysiącach wystawiał zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA działający w grupie lekarz. Zapotrzebowania wystawiane były na rzecz jednej z kontrolowanych przez zatrzymanych przychodni lekarskich - mówi Piotr Kaczorek.

Przestępcy po przekierowaniu leków do sieci aptek umawiali się i skupywali medykamenty we współpracujących hurtowniach farmaceutycznych i sieciach aptek. Następnie zbywane do krajów europejskich.

Zatrzymani zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Tutaj usłyszą zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów. Agenci CBA nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.

Gdy tylko otrzymamy dokumenty z prokuratury, sprawą lekarza zajmie się rzecznik odpowiedzialności zawodowej - mówi Joanna Barczykowska, rzecznik Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trollo
o to nie bój. No chyba, że kaściarze sądowi są umoczeni albo Kopaczka czy agent Arłukowicz to się będzie ciągnęło jak Amber Gold.
J
Józek
My nie chcemy, żeby siedzieli w pierdlu albo i nie kilka lat. My żądamy, aby oddali kasę, którą ukradli, bo nikt nie uwierzy, że przy takiej zarobionej kasie ktokolwiek z nich pierdla zobaczy.
Dodaj ogłoszenie