Czas, walka i cierpliwość. Siatkarki ŁKS Commercecon zaprezentowały się kibicom

R. PiotrowskiZaktualizowano 
Siatkarki ŁKS Commercecon otrzymały w poniedziałek nowe wiewióry na szczęście [Fot. Grzegorz Gałasiński]
Poniedziałkowa prezentacja siatkarskiej drużyny ŁKS Commercecon nie dała rzecz jasna odpowiedzi na pytanie o to, jak silny jest teraz zespół mistrzyń Polski i na co go stać w nowym sezonie. W skupionych, odrobinę onieśmielonych obliczach zawodniczek i sztabu trenerskiego można jednak było tego wieczoru wyczytać i sportową pokorę, i dużą chęć do pracy, a to zawsze dobrze rokuje.

Na widowni liczna grupa kibiców. Na scenie siatkarki. Dopiero za kilka miesięcy okaże się, czy produkcja, której prapremierę mieliśmy przyjemność obejrzeć w poniedziałkowy wieczór w sali kina „Helios Sukcesja” zgarnie kolejnego siatkarskiego Oscara, czy też tym razem będzie musiała zadowolić się nominacją w jednej z mniej prestiżowych kategorii. Nie ulega jednak wątpliwości, że ŁKS Commercecon zebranego w poprzednich dwóch sezonach kapitału nie zamierza trawić na wypuszczanie nudnego filmiszcza. To po prostu nie leży w charakterze klubu, którego niektórzy jeszcze nie tak dawno nie chcieli widzieć w siatkarskiej elicie, a który w kilkanaście miesięcy zgarnął sprzed nosa faworytów dwa medale z najcenniejszego kruszcu.

Reżyserowie w osobach trenera Marka Solarewicza i dyrektor sportowej Katarzyny Sielickiej nie mamią widzów obietnicami bez pokrycia, więcej nawet – uprzedzają, że akcja tego dzieła rozkręcać się będzie powoli, więc Hitchcockowskiego „trzęsienia ziemi” już w pierwszych ujęciach nie należy się spodziewać. Ten „film” trzeba będzie smakować i powoli, i cierpliwie, lecz jego twórcy gwarantują, że uczynią wszystko, by finał przyniósł satysfakcjonującą puentę, bo tego, że w trakcie projekcji nie zabraknie scen mrożących krew w żyłach, możemy być chyba pewni.

Nie poddają się

Spotkanie kibiców z mistrzyniami Polski w siatkówce kobiet, które już w najbliższą sobotę meczem z MKS Kalisz w łódzkiej Sport Arenie zainaugurują rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet, rozpoczęło się od krótkiego filmu streszczającego niedawne dokonania popularnych „wiewiór”. Crème de la crème wieczoru stanowiła jednak prezentacja obecnej składającej się z szesnastu siatkarek kadry zespołu ŁKS Commercecon. Wywoływane przez Bartosza Wencława (tutaj w roli konferansjera), pojawiły się na scenie: dziewięć mistrzyń Polski z zeszłego sezonu, dwie młode siatkarki oraz pięć nowych sprowadzonych w przerwie letniej zawodniczek.

- Jestem bardzo szczęśliwa, że znalazłam się w tym niezwykłym klubie – powiedziała nowa rozgrywająca, Słowenka Eva Mori. Aleksandra Wójcik przyznała, że bardzo chciałaby powtórzyć poprzedni udany w jej wykonaniu sezon, serbska przyjmująca Katarina Lazović obiecała w najbliższych tygodniach nauczyć się języka polskiego, a Daria Szczyrba wyraziła nadzieję, że podoła wyzwaniu. Temu wyzwaniu będą chciały podołać wszystkie bez wyjątku siatkarki łódzkiej drużyny. – Początki są trudne, ale nie poddajemy się. Ten zespół dopiero się buduje – zauważyła Izabela Kowalińska, nowa kapitan ŁKS Commercecon.

Odciąć się od mistrzostwa...

Ełkaesianki zdają sobie sprawę z tego, jak wysoko poprzeczkę zawiesił zespół, który w kwietniu po trzech morderczych meczach z Grot Budowlanymi wywalczył drugie w historii klubu mistrzostwo Polski. Dyrektor sportowa ŁKS, Katarzyna Sielicka, zgadza się z trenerem Markiem Solarewiczem - ten sukces powinien stanowić źródło siły, a nie zbędny balast. Punktem wyjściem ma być więc atak, nie defensywa.
- Powinniśmy odciąć się już od tego mistrzostwa. To nowy młody zespół. Potrzebuje czasu, aby wszystko to, co ważne w siatkówce zgrało się i aby funkcjonowało na poziomie, którego wszyscy tutaj oczekują – powiedziała dyrektor sportowa klubu. – Odkąd pojawiłam się w ŁKS ten zespół zawsze potrafił walczyć i zaangażowanie musi pokazywać nadal. Oczywiście, podstawą zawsze są umiejętności, bo to one pozwalają rzeczoną walkę podjąć. Moim zdaniem ŁKS dysponuje na tyle dużym potencjałem, by sprawić niejedną niespodziankę – oceniła Katarzyna Sielicka.

Dyrektor sportowa podziela opinię trenera Marka Solarewicza w kwestii niedzielnego przegranego w trzech setach w Kaliszu meczu z Chemikiem Police, którego stawką był Superpuchar Polski. Oboje uważają, abstrahując oczywiście od wyniku, że był to najlepszy występ „wiewiór” w ostatnim czasie. Drużyna nadrabia zaległości. Pracuje. Poszczególne ogniwa dopiero się zazębiają się, nadal szukając sieci najlepszych połączeń.
- Należy sobie uświadomić to, na jakim etapie obecnie znajduje się drużyna. To, że nie mogliśmy od początku trenować rozegrania [obie nowe rozgrywające dołączyły do zespołu w trakcie okresu przygotowawczego – przyp. red.] wpływa na to, jak się prezentujemy. Nie oznacza to, że dziewczyny grają źle. One po prostu wciąż szukają wspólnego języka z drużyną. Jest jeszcze wiele drobnych rzeczy, które możemy robić lepiej i które wpłyną na nasz sposób gry, a w dalszej kolejności także na wyniki – wyjaśnił trener Marek Solarewicz. Szkoleniowiec nie załamuje rąk ani nad formą kadrowiczek wynikającą z innego etapu ich przygotowań do sezonu, ani nad problemami z wykończeniem akcji czy wspomnianymi kłopotami w rozegraniu. Jego zdaniem czas pracuje na korzyść ŁKS, a ta praca musi zaprocentować.

Metoda małych kroków

- Przed nami trudny okres, w trakcie którego podczas treningów i meczów będziemy się zgrywać. Na tę chwilę sportowo nie byliśmy w stanie pokonać Chemika Police, zobaczymy jak będzie to wyglądało później. Wiele zależy od charakteru poszczególnych zawodniczek, tego jak będą współpracowały ze sobą i na boisku, i poza nim. Chodzi więc o metodę małych kroków. O to, by każdy trening był lepszy od poprzedniego, tak jak i każdy kolejny mecz lepszy od tego ostatnio rozegranego – stwierdził Marek Solarewicz.

Na ile to wystarczy? Mistrzynie Polski czeka walka na kilku frontach. Wsparcie kibiców mają zapewnione, a ono przyda się zwłaszcza na początku sezonu, bo w tym właśnie czasie sympatycy ełkaesianek muszą uzbroić się w cierpliwość.
- Zespół cały czas się rozwija. Potrzebujemy trzech miesięcy i wtedy przekonamy się, na co go stać – twierdzi Katarzyna Sielicka. I zapewne ma rację, zresztą komu jak komu, ale akurat łódzkim „wiewiórom” kredyt zaufania zwyczajnie się należy.

W sobotę w łódzkiej Sport Arenie ŁKS Commercecon zmierzy się w pierwszej kolejce fazy zasadniczej Ligi Siatkówki Kobiet z Energą MKS Kalisz. Początek spotkania o godz. 18. W sprzedaży nadal są karnety na mecze mistrzyń Polski.

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 października, 22:54, Rodowity:

WALCZYĆ TRENOWAĆ ŁKS MUSI PANOWAĆ 💪🐿️

9 października, 8:20, hehe:

Rodowity od ilu pokoleń? Bo może tatuś z Bździnowa przysłoikował do Łodzi?

Dokładnie tak i niestety łazi ciągle na Widzew...

h
hehe
7 października, 22:54, Rodowity:

WALCZYĆ TRENOWAĆ ŁKS MUSI PANOWAĆ 💪🐿️

Rodowity od ilu pokoleń? Bo może tatuś z Bździnowa przysłoikował do Łodzi?

S
StaryKibic

Powodzenia, DZIEWCZYNY !

Ł
ŁKS Zarzew

Dobry artykuł wyczerpujący aktualną sytuację w zespole. Z każdym dniem i treningiem zespół będzie grał lepiej. A o ambicję zawodniczek i doping kibiców można być spokojnym. Naprzód Wiewióry!

B
Bogusia

Wszystkie zespoły z czołówki wzmocniły się kadrowo . ŁKSowi będzie trudno znaleźć się na pozycji medalowej, ale w sporcie wszystko jest możliwe co z resztą przekonaliśmy się w poprzednim sezonie.

R
Rodowity

WALCZYĆ TRENOWAĆ ŁKS MUSI PANOWAĆ 💪🐿️

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3