Część miejsc covidowych do likwidacji. Do szpitali regionu łódzkiego wracają zabiegi planowe. Ale będzie też rehabilitacja po COVID-19

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Krzysztof Szymczak
Oddziały dla zakażonych COVID-19 są powoli likwidowane. Wracają zabiegi planowe i miejsca dla pacjentów bez wirusa. Ale część łóżek zajmą pacjenci po zakażeniu, którzy potrzebują specjalistycznej rehabilitacji.

Liczba zakażeń koronawirusem w regionie łódzkim wciąż maleje. W minionym tygodniu wykryto 3,3 tys. nowych przypadków podczas gdy tydzień wcześniej było ich jeszcze ponad 5 tys. To sprawia, że pacjentów w szpitalach też jest mniej. Rekord zajętych łóżek padł 12 kwietnia – w całym regionie leżało wtedy 2692 pacjentów z COVID-19. W niedzielę zajętych było już tylko 1938 łóżek.

- Widzimy wyraźnie, że przeszliśmy przez szczyt trzeciej fali. Liczba hospitalizacji spada, mamy bardzo dużo zwolnionych miejsc w szpitalach covidowych na terenie całego województwa. Dlatego podjąłem decyzję o odmrażaniu służby zdrowia – mówił w niedzielę wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński.

Dlatego z oddziałów covidowych w Łódzkiem wycofano już 500 łóżek, które znów służyć będą „zwykłym” pacjentom. 250 z nich to łóżka z samej Łodzi, kolejne 250 to miejsca w szpitalach w regionie. Szpitale w Łęczycy, Głownie, Wieruszowie i w Rawie Mazowieckiej w ogóle nie będą już mieć łóżek dla zakażonych. Także w szpitalu im. WAM przy placu Hallera w Łodzi nie będzie już pacjentów covidowych.

W szpitalach w Sieradzu, Bełchatowie, Radomsku, Skierniewicach, Kutnie i Tomaszowie Mazowieckim liczba łóżek dla zakażonych została zmniejszona.

W regionie zostało jeszcze ponad 2,3 tys. łóżek do podstawowej opieki dla chorych z COVID-19, z czego 500 jest wolnych. Jak wyjaśnił wojewoda 500 łóżek to margines bezpieczeństwa, który będzie stale zachowywany przy zmniejszaniu oddziałów covidowych.

- Jeżeli sytuacja będzie się poprawiała, będziemy dalej przywracać normalną opiekę zdrowotną – zapewnia wojewoda.

Nadal działać będzie szpital tymczasowy w Hali Expo Łódź, w którym w weekend leżało około 60 pacjentów. Będzie on likwidowany jako ostatni, bo jego zamknięcie i tak nie zwiększyłoby puli łóżek dla zwykłych pacjentów.

Duże obłożenie jest wciąż w szpitalu jednoimiennym w Zgierzu. Zgodnie z założeniami, to tam trafia najwięcej pacjentów z koronawirusem. W weekend zajętych tam było około 300 z 450 dostępnych łóżek.

60 proc. likwidowanych łóżek covidowych wróci do interny, ale będzie też m.in. ortopedia, kardiologia, laryngologia, ginekologia czy nefrologia.

Niestety pacjentów z koronawirusem częściowo zastąpią... pacjenci po COVID-19. Wielu z nich wymaga bowiem szpitalnej rehabilitacji. W szpitalu im. WAM w Łodzi 125 likwidowanych łóżek covidowych przeznaczonych będzie do rehabilitacji pacjentów po tej chorobie.

Jak podkreśla Konrad Walczak, dyrektor ds. medycznych szpitala będzie to oddział dla pacjentów z powikłaniami pulmonologicznymi, kardiologicznymi, neurologicznymi oraz reumatologicznymi. Na miejscu będą mieć specjalistyczne badania, takie jak echo serca czy badanie tomografii klatki piersiowej. Rehabilitacja będzie trwała od trzech do sześciu tygodni. Niezbędne jest skierowanie od lekarza POZ lub ze szpitala.

Od 4 maja wznowione też będą zabiegi planowe. Część z nich została zawieszona 8 marca w związku z trzecią falą koronawirusa.

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

koronogrypka sie kończy sezonowo jak każda inna

najlepszy dowód że to żadna pandemia

Dodaj ogłoszenie