Dekomunizacja nazw ulic w Łodzi. Radni zwrócą się do Instytutu Pamięci Narodowej

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego
Rada Miejska podjęła uchwałę dotyczącą zwrócenia się do Instytutu Pamięciu Narodowej i Wojewody Łódzkiego o wyrażenie zgody na zmianę dwóch nazw ulic, które nadał wojewoda w ramach ustawy dekomunizacyjnej.

Radni chcą, aby ulica Iry Aldrigde'a (przed dekomunizacją - Eugeniusza Ajnenkiela) otrzymała patrona Andrzeja Ajnenkiela. Z kolei ul. Małej Piętnastki (dawna Standego) miała patrona bp Hieronima Rozdrażewskiego. Zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, nazwy nadane przez wojewodę mogą samorządy zmienić wyłącznie za zgodą IPN i wojewody.

Na środową (21 lutego) sesję Rady Miejskiej przyszli mieszkańcy ul. Aldridge'a i Małej Piętnastki. Przedstawili argumenty za zmianą tych nazw. W pierwszym przypadku argumentowali, że wielu mieszkańców ma problem z prawidłową wymową i zapisem ul. Iry Aldridge'a. Proponują, aby patronem został Andrzej Ajnenkiel. Co prawda ta postać nie była związana z Łodzią, ale to wybitny historyk państwa i prawa. Taka zamiana spowodowałaby, że mieszkańcy nie musieliby wymieniać dokumentów, bo mieszkaliby nadal przy ul. Ajnenkiela, ale nie Eugeniusza, tylko Andrzeja.

W przypadku ul. Małej Piętnastki mieszkańcy też mają kilka argumentów za zmianą tej nazwy. Przypomnijmy, że ulica została nazwana na cześć 15. Łódzkiej Drużyny Harcerskiej, nazywanej Małą Piętnastką. W 1948 roku doszło do tragedii na jeziorze Gardno. Podczas rejsu harcerek doszło do katastrofu dwóch łodzi, w których zginęło 25 osób. Mieszkańcy doceniają pamięć harcerek, ale przekonują, że nie nalezy nadawać nazw ulic związanych z nieszczęściem. Po drugie obawiają się uciążliwego mnożenia liczebników, bo w adresie mogą znaleźć się az trzy piętnastki, czyli ul. Małej Piętnastki 15 m. 15. Mieszkańcy zaproponowali, aby patronem tej ulicy Zarzewie był biskup Hieronim Rozdrażewski, założyciel wsi Rozdrażew, zmienionej później na Zarzew. Z inicjatywy biskupa powstał pierwszy ratusz w Łodzi. Był dyolomatą i mecenasem sztuki. Mieszkańcy złozyli wniosek do wojewody o zmianę tej nazwy, ale celu nie osiągnęli.

CZYTAJ TEŻ: Dekomunizacja ulic w Łodzi. Wojewoda zmienił nazwy 27 ulic. Będzie plac Lecha Kaczyńskiego

Trzecia uchwała dotycząca dekomunizacji, która została dziś podjęta przez Radę Miejską, dotyczy zaskarżenia do sądu rozstrzygnięcia wojewody, który unieważnił uchwałę radnych w sprawie zastąpienia nazwy pl. Lecha Kaczyńskiego na pl. Zwycięstwa. Przypomnijmy, że przed dekomunizacją teren Wodnego Rynku nosił nazwę pl. Zwycięstwa. Wojewoda zdekomunizawał nazwę i nadał nową pl. Kaczyńskiego. Radni postanowili ponownie nadać nazwę pl. Zwycięstwa, ale tym razem w hołdzie dla wygranej wojny polsko-bolszewickiej. Tę uchwałę wojewoda najpierw opublikował z adnotacją, że wejdzie w życie w lutym, a następnie ją unieważnił. Konsultacje społeczne wykazały, że 90 proc. uczestników opowiedziało się za pl. Zwycięstwa, a nie za pl. Kaczyńskiego.

- Nazywanie ulic to nie polityka, tylko wola mieszkańców - powiedział przewodniczący rady Tomasz Kacprzak. - Najlepszy sposób na demonizację to przychylenie się do prośby mieszkańców, bo to władze komunistyczne nie słuchały mieszkańców, więc wojewoda powinien ich wysłuchać.

Dyskusja radnych w sprawie tych trzech uchwał trwała kilka godzin. Przypominała polityczną przepychankę, niż merytoryczną dyskusją. Radni PiS przypominali koalicji PO-SLD, że miała rok czasu na zaproponowanie nazw, które zastąpią ulice nawiązujące do komunizmu. Radni PO-SLD przekonywali, że w Łodzi dekomunizacja była już przeprowadzona, a mieszkańcy nie zgłaszali nazw, które kojarzą im sie ze starym systemem i należy je zmienić. Najbardziej rozczarowani przebiegiem dyskusji radnych byli mieszkańcy przysłuchujący się obradom. Dziwili się, że radni zajmują się sporami politycznymi, zamiast przychylić się do próśb i racji mieszkańców.

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
O.B. Serwator
"Mieszkańcy doceniają pamięć harcerek, ale przekonują, że nie należy nadawać nazw ulic związanych z nieszczęściem".

Precedensy już są:
- ulica Czternastu Straconych,
- rondo Inwalidów,
- ulica Komunardów,
- plac Komuny Paryskiej,
- ulica Kryzysowa,
- aleja Ofiar Terroryzmu 11 Września,
- plac Ofiar Zbrodni Katyńskiej,
- aleja Pamięci Ofiar Litzmannstadt Getto,
- skwer Powstania Węgierskiego 1956 roku,
- plac Poznańskiego Czerwca,
- ulica Romskich Ofiar Getta Łódzkiego (dlaczego nie Litzmannstadt Getto?).
G
Gość
i co ? Zrobili z narodu nędzarzy którym zabrali nawet mieszkaniowy fundusz remontowy a cały majątek oddali kluczykom i zachodnim gangom poza tym co się na nim uwłaszczyli. Tych zaś co wyzwolili i odbudowywali kraj zrównali z kryminalistami bo śmieli mieć odmienne zdanie na temat bycia pańskimi niewolnikami do końca świata !
J
Jacek Matuszewski
Panie przewodniczący Kacprzak, zapowiadał Pan rozmowy z mieszkańcami ulicy. Czemu nie dotrzymuje Pan słowa choć ten jeden raz?
Dodaj ogłoszenie