Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Drewniana studnia - żuraw na Sikawie w Łodzi. Unikatowy zabytek czeka na ratunek

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
- Gdy miałem 12 lat – wspomina 79-letni Jan Wasilewski (na zdjęciu on i studnia z żurawiem) - przyjeżdżałem do studni wozem konnym z drewnianą beczką i nabierałem do niej wodę. Zawsze tu stała kolejka. To była jedyna studnia w okolicy z bardzo dobrą wodą.
- Gdy miałem 12 lat – wspomina 79-letni Jan Wasilewski (na zdjęciu on i studnia z żurawiem) - przyjeżdżałem do studni wozem konnym z drewnianą beczką i nabierałem do niej wodę. Zawsze tu stała kolejka. To była jedyna studnia w okolicy z bardzo dobrą wodą. Urząd Miasta w Łodzi
Jedyna w Łodzi studnia w formie żurawia zachowała się w rejonie skrzyżowania Beskidzkiej i ul. Hanuszkiewicza na Sikawie. Cenny drewniany zabytek jest w kiepskim stanie. Czy uda się go uratować?

Żuraw na źródle odkrytym przez świnie

Żuraw stoi na terenach, które przed wojną zamieszkiwali Niemcy, a po wojnie do opuszczonych gospodarstw wprowadzili się nasi rodacy - repatrianci z Kresów. Wśród nich był Dominik Wasilewski, który tuż po wojnie razem z sąsiadami zbudował studnię w formie żurawia.

- Gdy miałem 12 lat – wspomina jego syn, 79-letni Jan Wasilewski - przyjeżdżałem do studni wozem konnym z drewnianą beczką i nabierałem do niej wodę. Zawsze tu stała kolejka. To była jedyna studnia w okolicy z bardzo dobrą wodą. Wszyscy z niej korzystali: zarówno mieszkańcy Sikawy, jak i Nowosolnej. Wody starczało dla wszystkich chętnych, choć studnia była płytka, zaledwie na trzy dreny. Studnię zasilała woda ze źródła, które odkryły pasące się w okolicy świnie. Po prostu wygrzebały z ziemi źródło. W ten sposób powstała studnia i żuraw.

Cenna pamiątka rodziny z Kresów

Odnowieniem studni zainteresowana jest mieszkanka Sikawy, Barbara Wasilewska, córka Jana i wnuczka Dominika. - Mam odpowiednie materiały, gdyż mój ojciec i dziadek byli stolarzami – zapewnia pani Barbara i podkreśla, że zabytkowy żuraw to cenna dla niej rodzinna pamiątka.

Wprawdzie projekt uratowania studni z żurawiem zgłoszono do Łódzkiego Budżetu Obywatelskiego, ale…

Wniosek nie został przyjęty z powodu sporu sądowego o grunt, na którym znajduje się to zabytkowe urządzenie. Okoliczni mieszkańcy dla ochrony przed zniszczeniem umieścili na żurawiu znak informujący o tym, że to chroniony prawem zabytek. Służby konserwatorskie utrzymują, że istniejąca konstrukcja jest warta zachowania i odrestaurowania. Żuraw można uratować i tak wyeksponować, by podkreślić jego wartość historyczną i estetyczną – zaznacza Miłosz Wika, rzecznik prasowy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi.

- Gdy miałem 12 lat – wspomina 79-letni Jan Wasilewski (na zdjęciu on i studnia z żurawiem) - przyjeżdżałem do studni wozem konnym z drewnianą beczką i nabierałem do niej wodę. Zawsze tu stała kolejka. To była jedyna studnia w okolicy z bardzo dobrą wodą.

Drewniana studnia - żuraw na Sikawie w Łodzi. Unikatowy zaby...

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki