Dziecko na sprzedaż w internecie. Ogłoszenie wstawili dwaj chłopcy z Tomaszowa Mazowieckiego

Redakcja
zrzut ekranu
Udostępnij:
W piątek (27 listopada) na jednym z portali ogłoszeniowych pojawiła się oferta sprzedaży dziecka. Sprzedawca z Tomaszowa Mazowieckiego oferował za dziewczynkę 69 zł. Sprawą zajęła się policja, a ogłoszenie okazało się być głupim żartem dwóch chłopców z Tomaszowa.

Ogłoszenie od samego początku wydawało się być nieśmiesznym żartem, który może zakończyć się postępowaniem przed sądem. Autor ogłoszenia oferował za dziewczynkę... 69 złotych. Numer telefonu podany w zakładce kontaktowej był nieprawidłowy choćby ze względu na kombinację cyfr, podobnie z adresem e-mail.

Sprzedawca pisał, że dziewczynka to "głupi bachor" oraz "nie słucha się mnie". Podał też jej imię, którego jednak nie był pewien.

W sobotę rano sprawą zainteresowali się łódzcy policjanci. Niemal natychmiast do akcji wkroczyli funkcjonariusze do walki z cyberprzestępczością oraz handlu ludźmi. Po kilku godzinach udało się ustalić adres IP komputera, z którego umieszczono ogłoszenie o sprzedaży dziecka na portalu. Komputer należał do 39-letniej mieszkanki Tomaszowa Mazowieckiego, matki dwóch chłopców w wieku 7 i 14 lat.

- Kobieta przyznała, że wczoraj z komputera korzystał jej 14-letni syn wraz z kolegą, a ona nie zwróciła uwagi na to, czym się zajmują - mówi asp. sztab. Radosław Gwis z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Co więcej, 39-letka nie ma nawet córki. Jej syn przyznał, że ogłoszenie było żartem, a zdjęcie umieszczone w ofercie, znalazł w internecie. Niestety, ani on ani jego kolega, nie mieli świadomości, że może spotkać ich za to kara. Sprawa zakończy się przed sądem rodzinnym.

To nie pierwszy taki przypadek. Ten, na szczęście, okazał się jedynie głupim żartem. W przypadku innych ofert, autorzy mieli poważne zamiary sprzedaży dziecka. Jeden z mieszkańców Wrocławia na 5 tys. zł wycenił wartość swojej córki. Mężczyzna napisał, że szuka nowej rodziny adopcyjnej dla swojej czteromiesięcznej córeczki Malwinki, bo rozstaje się z żoną i nie jest w stanie wychować dziecka.

Policja zatrzymała mężczyznę, który chciał sprzedać córeczkę za 5 tys. zł.

Wtedy szybko zadziałał administrator portalu, który zdjął ogłoszenie, a jego autora zablokował. Policjanci zaś odnaleźli mężczyznę i zatrzymali go.


Zobacz też: 8 lat i 8 miesięcy za skatowanie dziecka. Wyroki za śmierć 3-latka z Łodzi

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rek
Chyba raczej dziewczynkę za 69 złotych.
o
on
Szkoda,że w innych sprawach są bardzo opieszali. W sprawie gdzie wiadomo, że to żart działają błyskawicznie.
z
zb
Coś trzeba w gazecie napisać. Policja nie zlekceważyła sprawy i zrobiła swoje, na medal.
t
tez lawyer
Nie, lawyerze. Dawanie tego typu ogłoszen nie jest karalne. Byloby, gdyby stanowilo usilowanie przestepstwa handlu ludzmi. Ale dla takiego usilowania przydałby sie jednak zamiar. Jesli ogloszenie jest dla zartu, to zamiaru nie widac. Wiec nie siej dezinformacji, lawyerze.
L
Lawyer
Tego typu ogłoszenie, nawet gdy jest żartem, podlega karze. Takie mamy prawo.
Ku rozwadze żartownisiów.
Dodaj ogłoszenie