Gdzie tam Górnikowi równać się budżetem z Widzewem

Dariusz Piekarczyk
Kamil Kiereś
Kamil Kiereś Fot. PolskaPress
Drugoligowy hit w Dzień Kobiet. 8 marca (niedziela) wicelider tabeli Górnik Łęczna zmierzy się na swoim stadionie z Widzewem Łódź, liderem rankingu.

Gospodarze tego meczu fatalnie rozpoczęli wiosnę, dostali bowiem baty w Toruniu od Elany, ulegając miejscowym 0:5 (0:2). - Dla nas była to niemiła niespodzianka - mówi Kamil Kiereś, trener wicelidera II ligi. - Takie mecze się jednak zdarzają. temat porażki w Toruniu zamknęliśmy w drużynie podczas niedzielnego treningu. W poniedziałek zespół miał wolne, a na wtorkowych zajęciach rozpoczęliśmy już temat meczu z Widzewem. To spotkanie ma dla obu drużyn dużą stawkę. Nie oglądałem jeszcze meczu Widzewa z Olimpią Elbląg, dopiero zamierzam to zrobić. Żaden z moich asystentów nie był w niedzielę w Łodzi, zresztą nie mam takiego zwyczaju, aby posyłać kogoś na mecze najbliższych rywali.
Jeśli zaś chodzi o zimowe transfery dokonane przez łodzian, to na szkoleniowcu Górnika największe wrażenie zrobiło pozyskanie Henrika Ojamy. - W drugiej lidze to naprawdę poważne wzmocnienie - mówi Kamil Kiereś. - To piłkarz wyższego pokroju. Nas na takie transfery nie stać, gdzie tam Górnikowi równać się budżetem z Widzewem. Zresztą zima nie było potrzeby aby szaleć z transferami. Mieliśmy za sobą udaną jesień, zdobyliśmy przecież 42 punkty. Bartłomiej Kalinowski i Adrian Cierpka przyszli do nas jednak w trakcie przygotowań i na dodatek z kontuzjami. Bartosz Śpiączka będzie wzmocnieniem, ale jeszcze nie teraz.My go przygotowujemy już pod kątem przyszłego sezonu.
Jeśli zaś chodzi o niedzielny mecz z Widzewem, to szkoleniowiec Górnika ma nadzieję, że na widowni zasiądzie około pięciu tysięcy kibiców. - Zazwyczaj przychodzi ich około tysiąca, ale Widzew to jest firma w polskiej piłce nożnej - mówi. - Rekord był na grudniowym spotkaniu Pucharu Polski z Legią Warszawa. Spokojne przyszło wtedy ponad pięć tysięcy ludzi.
Zdaniem Kamila Kieresia w walce o bezpośredni awans liczą się Widzew, prowadzony przez niego Górnik, GKSKatowice i Resovia. - Proszę tylko popatrzeć na tabelę, te zespoły uciekły już od drugoligowego peletonu - mówi. - Trzeba jeszcze pamiętać, że wiosną jest mniej meczów niż w rundzie jesiennej. Tu nie ma miejsca na pomyłkę. ą

II LIGA
22. kolejka. Sobota (7 marca): Pogoń Siedlce - Garbarnia Kraków (godz. 14, wynik meczu z rundy jesiennej 2:2), Legionovia Legionowo - Lech II Poznań (13, 1:2, Stal Rzeszów - Górnik Polkowice (14, 2:1), Skra Częstochowa - Elana Toruń (13.30, 1:1), Olimpia Elbląg - GKS Katowice (17, 1:1), Błękitni Stargard - Stal Stalowa Wola (13, 1:0), Bytovia Bytów - Resovia (16, 1:1). Niedziela (8 marca): Górnik Łęczna - Widzew Łódź (13.05, 2:2), Gryf Wejherowo - Znicz Pruszków (14, 1:2).

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

pieniadze nie graja zobaczymy za tydzien okaze sie co sa warci ci pilkarze z ekstraklasy

G
Gość
3 marca, 15:59, Gość:

Komentarz ? A do czego?

Już to zrobiles

G
Gość

Komentarz ? A do czego?

Dodaj ogłoszenie