Gliwice. 18-latka wbiegła pod nadjeżdżający samochód. Potrącenie zakończyło się mandatem dla... potrąconej na pasach

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk

Wideo

Potrącenie pieszej na pasach w Gliwicach. 18-letnia piesza wtargnęła pod samochód. Dziewczyna nawet nie spojrzała na ulicę i szybko weszła na przejście. Kierująca samochodem osobowym próbowała ją ominąć, ale ten manewr się nie udał. Auto było już za blisko. Nie było mowy, by też zatrzymać w porę pojazd. Zobaczcie nagranie - ku przestrodze - by do takich sytuacji już nie dochodziło.

Potrącenie pieszej w Gliwicach

We wtorek, 24 sierpnia około godziny 14.55 na skrzyżowaniu ulic Skowrońskiego i Leśnej w Gliwicach doszło do potrącenia pieszej. 18-latka nie patrząc czy nadjeżdża samochód wtargnęła na jezdnię. Kierująca samochodem osobowym nie miała szans, by się zatrzymać. Próbowała ominąć pieszą, ale i tak doszło do potrącenia.

18-letnia dziewczyna przed wejściem na przejście dla pieszych nie upewniła się, że nie spowoduje zagrożenia. Weszła wprost pod nadjeżdżający z jej lewej strony samochód osobowy. Auto było zaledwie 15 od pasów. Kierująca zdążyła wykonać jedynie lekki ruch kierownicą, ale nie uniknęła wypadku.

- Groźnie wyglądające zdarzenie zakończyło się niegroźnie i bez obrażeń dla 18-letniej pieszej. Przed wejściem na przejście dla pieszych nie upewniła się, że może bezpiecznie przejść. Sprawa zakończyła się potłuczeniami i mandatem dla pieszej - przekazują gliwiccy policjanci.

Na filmie widać, jak dziewczyna leci po zderzeniu z autem. To cud, że nic jej nie jest i sprawa skończyła się tylko na drobnych potłuczeniach. Według nowych przepisów drogowych, które weszły w życie 1 czerwca 2021 roku, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego.

Czy w tym przypadku tak było? Trudno ocenić z samego nagrania, ale nawet jeżeli kierująca zwolniłaby to i tak mogłoby dojść do potrącenia. Piesza zwyczajnie nie spojrzała nawet, czy jedzie jakiś samochód. Oby takich sytuacji było jak najmniej.

13 lipca na ulicy Kościuszki w Katowicach skuter zderzył się z samochodem. Kierowca jednośladu zmarł w szpitalu. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Policyjna mapa wypadków śmiertelnych w woj. śląskim. Na tych...

- Na suchej i równej nawierzchni pojazd rozpędzony do prędkości 50 km/h do pełnego zatrzymania potrzebuje około 15 metrów. Przeciętna reakcja kierowcy na pojawienie się przed pojazdem przeszkody wynosi od 1 do 1,5 sekundy. W tym czasie samochód pokonuje około 20 metrów. Wartości rosną wraz ze zwiększeniem prędkości bądź utrudnionymi warunkami atmosferycznymi -deszcz, zmierzch, mgła - przypominają gliwiccy policjanci.

Musisz to wiedzieć

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Na filmie widac ze dziewczyna stoi za drzewem, wiec prawdopodobnie jest widoczna dla kierujacej juz od dluzszego czasu, zaczyna biec jedynie kiedy auto jest juz bardzo blisko, wiec prawdopodobnie jest to spowodowane odruchem przetrwania. piesza prawdopodobnie oczekiwala na przejscie, gdyz nie widac jak wchodzi za drzewo, co pozwala twierdzic, ze znajdowala sie tam od jakiegos czasu. dodatkowo kierujaca popelnia blad w postaci zjechania do lewej krawedzi jezdzni, zamiast prawej celem próby unikniecia kolizji ze znajdujaca sie juz w 1/3 przejscia pieszej.
G
Gość
Kiedyś w szkole uczono zasad przechodzenia przez jezdnię np, rozglądania się przed wejściem na pasy. teraz jak widać zapomniano.
...
26 sierpnia, 16:23, Piotr:

Artykuł do klikania?

Kierowca jechał za szybko i do jechania należy obserwowanie pobocza. Kto nie daje radę powinien oddać prawo jazdy.

26 sierpnia, 16:56, Gość:

Miszczu kierownicy, na jakiej podstawie twierdzisz ze kierowca jechal za szynbko, jestes bieglym?

Szacun za zachowanie kierowcy po calym zdarzeniu.

26 sierpnia, 22:00, Piotr:

Na tej podstawie że kierowca nie umiał się zatrzymać przed przejściem dla pieszych. Zbliża się do przejścia i musi się liczyć z pieszymi. 50 to pretkosc maksymalna...to nie prawo do pred

kosci a możliwość.

Czy dalej marzycie o czasach że żeby się zatrzymać przed przejściem musiałeś się liczyć z tym że ktoś ci wjedzie od tyłu?

Ja mogę być dla kogoś debilem, ale ci którzy się w tej sytuacji tak zachowują, zachowują się podobnie we wszystkich innych sytuacjach życiowych.

26 sierpnia, 22:21, Piotr:

Dla mnie jesteś. Pieszy ma obowiązek wchodząc na przejście, upewnić się ze nie spowoduje zagrożenia i że nie wejdzie pod nadjeżdżający samochód. Na jakiej podstawie czubku piotrze mieczyslawie stwierdzasz ze jechała za szybko? Ogarnij się.

27 sierpnia, 8:58, Gość:

Tylko, że pieszy ma pierwszeństwo zbliżając się do przejścia, a to ,że dla własnego bezpieczeństwa powinien się upewnić to fakt.

Sorry to co piszesz to bzdura i dezinformacja podana swego czasu (kilka miesięcy temu) w mediach i od tej pory powtarzana przez ludzi nie znających KD ;)

G
Gość
29 sierpnia, 16:20, kierowca:

dojeżdżasz do przejścia dla pieszych? to na wszelki wypadek zwolnij, bo jak widać wszystko sie może zdarzyć, tłumaczenie że jechała 50 bo tyle mogła jest słabe, przepisy nakładają konkretne obowiązki na kierowców gdy zbliżają sie do przejścia, tak samo na pieszych ale to pieszy wyląduje w szpitalu, szczególnie jak sie ma mleko pod nosem

30 sierpnia, 09:46, Gość:

Wyliczenie wskazują że auto jechało 60 km/h

Dodatkowo na tej ulicy jest ograniczenie do 30 km/h

Policjant powinien stracić pracę

Chciał pozbawić pieszą prawa do odszkodowania

Jeśli piesza doznała obrażeń, to może wystąpić z roszczeniami odszkodowawczymi do ubezpieczyciela kierującej pojazdem. "Wciśnięty" jej mandat karny jest pewnym utrudnieniem, ale nie uniemożliwia otrzymania świadczeń odszkodowawczych. Ten mandat nie jest wiążący dla ubezpieczyciela, który ma dokonać własnych ustaleń w rozpatrywanej sprawie.

G
Gość
29 sierpnia, 16:20, kierowca:

dojeżdżasz do przejścia dla pieszych? to na wszelki wypadek zwolnij, bo jak widać wszystko sie może zdarzyć, tłumaczenie że jechała 50 bo tyle mogła jest słabe, przepisy nakładają konkretne obowiązki na kierowców gdy zbliżają sie do przejścia, tak samo na pieszych ale to pieszy wyląduje w szpitalu, szczególnie jak sie ma mleko pod nosem

Wyliczenie wskazują że auto jechało 60 km/h

Dodatkowo na tej ulicy jest ograniczenie do 30 km/h

Policjant powinien stracić pracę

Chciał pozbawić pieszą prawa do odszkodowania

G
Gość
29 sierpnia, 16:20, kierowca:

dojeżdżasz do przejścia dla pieszych? to na wszelki wypadek zwolnij, bo jak widać wszystko sie może zdarzyć, tłumaczenie że jechała 50 bo tyle mogła jest słabe, przepisy nakładają konkretne obowiązki na kierowców gdy zbliżają sie do przejścia, tak samo na pieszych ale to pieszy wyląduje w szpitalu, szczególnie jak sie ma mleko pod nosem

30 sierpnia, 09:23, Gość:

Co Ty pie...olisz? "Kierowca"? Chyba pj w czipsach znalazłeś. Durnowate przepisy które zostały wprowadzone doprowadzą przy ich praktycznym zastosowaniu do totalnego zawalenia i tak zakorkowanych miast. Jeżeli przed każdym przejściem trzeba będzie zwalniać praktycznie do zera, bo jakaś roztrzepana nastolatka może sobie w każdej chwili rzucić się na maskę, to w wielu miejscach ruch praktycznie będzie odbywał się w granicach 10-20km/h, bo nie będzie jak się rozpędzić bardziej. To pieszy jest "gościem" na ulicy, nawet na pasach, tak samo jak samochód jest "gościem" w strefie zamieszkania. I to pieszy na ulicy powinien szczególnie uważać, tak jak kierowcy muszą szczególnie uważać w strefach zamieszkania.

Co ty pierzysz?Jak piesi będą musieli czekać aż auta staną to dopiero ruch aut stanie

G
Gość
29 sierpnia, 16:20, kierowca:

dojeżdżasz do przejścia dla pieszych? to na wszelki wypadek zwolnij, bo jak widać wszystko sie może zdarzyć, tłumaczenie że jechała 50 bo tyle mogła jest słabe, przepisy nakładają konkretne obowiązki na kierowców gdy zbliżają sie do przejścia, tak samo na pieszych ale to pieszy wyląduje w szpitalu, szczególnie jak sie ma mleko pod nosem

Co Ty pie...olisz? "Kierowca"? Chyba pj w czipsach znalazłeś. Durnowate przepisy które zostały wprowadzone doprowadzą przy ich praktycznym zastosowaniu do totalnego zawalenia i tak zakorkowanych miast. Jeżeli przed każdym przejściem trzeba będzie zwalniać praktycznie do zera, bo jakaś roztrzepana nastolatka może sobie w każdej chwili rzucić się na maskę, to w wielu miejscach ruch praktycznie będzie odbywał się w granicach 10-20km/h, bo nie będzie jak się rozpędzić bardziej. To pieszy jest "gościem" na ulicy, nawet na pasach, tak samo jak samochód jest "gościem" w strefie zamieszkania. I to pieszy na ulicy powinien szczególnie uważać, tak jak kierowcy muszą szczególnie uważać w strefach zamieszkania.

k
kierowca
dojeżdżasz do przejścia dla pieszych? to na wszelki wypadek zwolnij, bo jak widać wszystko sie może zdarzyć, tłumaczenie że jechała 50 bo tyle mogła jest słabe, przepisy nakładają konkretne obowiązki na kierowców gdy zbliżają sie do przejścia, tak samo na pieszych ale to pieszy wyląduje w szpitalu, szczególnie jak sie ma mleko pod nosem
K
Kosmitka
27 sierpnia, 21:49, Gość:

Przed wejściem na pasy najlepiej zwrócić Uwagę czy kierowca Zwalnia, upewnijcie się, że nas Zobaczył utrzymujcie kontakt wzrokowy z kierowcą, a nie w telefonie, na autobus, który nam chce uciec, na znajomym. Życie macie jedno!

Ja jestem głównie kierowcą i nigdy nie wchodzę na pasy, gdy auto mi się nie zatrzymuję. Ustępuję pieszemu jako kierowca, ale dajcie czas na wyhamowanie bo inaczej będzie tragedia. Mi może zabiorą tylko prawko a ja Tobie zabiorę życie lub zdrowie.

Gorsze zachowanie chyba kobiety z pieskiem na drugim planie. Znieczulica,strach przed pomocą, zeznaniami na policji nie wiem?!

Art. 162. [Nieudzielenie pomocy]

§ 1.

Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Słusznie Pan pisze, ale są piesi, którzy uważają, że za ich zdrowie i życie odpowiada kierowca, a nie oni sami.

Dlatego giną lub są okaleczani na jezdni.

Ja wychodzę z założenia, że jeżeli pieszy miał wypadek na jezdni, to jest sam sobie winny.

a
andriu
JESTEM PEWNY NA 101% że to sporadyczny przypadek że pieszy/piesza czy nawet rowerzysta dostają mandat w 99.9% takich zdarzeń wina jest przypisywana z urzędu kierowcy, choc ten bywa bez szans chyba że SKORZYSTA ZGODNIE Z PRAWEM Z POMOCY INNEJ OSOBY PRZY SKRĘCANIU W PRAWO . Tak jak się skręca w prawo rowerzysta , a nawet pieszy są w CZARNEJ STREFIE i są niewidoczni . A co z przepisem że na przejściu nie można GADAC przez komórkę ? To jest tak martwy przepisy jak zwłoki Lenina w Moskwie. ILU PIESZYCH W TYM ROKU DOSTAŁO MANDATY ZA TO WYKROCZENIE ? 1 czy 0
G
Gość
26 sierpnia, 23:58, REAL:

W zestawieniu kierująca/y pojazdem – pieszy, przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym są dość rygorystyczne względem kierujących pojazdami (i słusznie!), ponieważ zawsze mają oni ogromną przewagę nad pieszymi. Upraszczając, kierujących samochodami chroni metalowa klatka, zaś pieszych jedynie … „portki”.

W opisywanym przypadku kierująca samochodem będąc w odległości ok. 30 metrów (oszacowałem wg google) od pieszej winna dostrzec, że piesza będzie przechodziła przez jezdnię. Zakładając, że w miejscu szkody obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h (wg google ograniczenie do 30 km/h, ale prawdopodobnie nieaktualne), była to wystarczająca odległość, aby wyhamować pojazd bądź znacznie ograniczyć jego prędkość, co istotnie minimalizowałoby możliwość powstania obrażeń u pieszej.

Reasumując, nieco dziwnym jest ukaranie zszokowanej i zdezorientowanej pieszej mandatem karnym, bez wnikliwego rozpoznania sprawy (ustalenie dozwolonej prędkości w miejscu zdarzenia, wykorzystania zapisu monitoringu i inne). Może trzeba było wezwać pieszą na komisariat za kilka dni, a nie wręczać zestresowanej i roztrzęsionej osobie mandat karny, aby mieć święty spokój? Oczywiście jest to pytanie retoryczne…

Nie pochwalam zachowania nastolatki, której nawet rygorystyczne wymagania względem kierującej pojazdem nie zwalniają z zachowania tzw. „szczególnej ostrożności” i zdrowego rozsądku, to jednak można jej przypisać jedynie przyczynienie się do powstałego zdarzenia, za które odpowiedzialność ponosi kierująca samochodem osobowym. Zarówno jednej, jak i drugiej uczestniczce zdarzenia życzę dużo zdrowia i odporności na komentarze pod artykułem.

27 sierpnia, 9:16, Gość:

Na nagraniu widać jak kierująca się zagapiła i gdy zauważyła pieszą przed hamowaniem robi gwałtowny ruch kierownicą. Poza tym z prawej strony strony miała tyle miejsca ,że spokojnie mogła ją ominąć.

Te telefony i pośpiech zabijają ludzi.

Bredzisz człowieku.

G
Gość
27 sierpnia, 21:47, Gość:

Kierowca zblizajacy sie do przejscia dla pieszych powinien jechac z taka szybkoscia zeby w kazdej chwili stanac w miejscu. Nic dodac nic ujac. Sad polski, wiadomo, niema pojecia o niczym.

Jak masz ograniczenie czasami w mieście do 70 to jedziesz taka prędkością. Człowiek się zatrzyma w miejscu tylko gdy nie biegnie a samochód? Sam sobie odpowiedź.

G
Gość
Przed wejściem na pasy najlepiej zwrócić Uwagę czy kierowca Zwalnia, upewnijcie się, że nas Zobaczył utrzymujcie kontakt wzrokowy z kierowcą, a nie w telefonie, na autobus, który nam chce uciec, na znajomym. Życie macie jedno!

Ja jestem głównie kierowcą i nigdy nie wchodzę na pasy, gdy auto mi się nie zatrzymuję. Ustępuję pieszemu jako kierowca, ale dajcie czas na wyhamowanie bo inaczej będzie tragedia. Mi może zabiorą tylko prawko a ja Tobie zabiorę życie lub zdrowie.

Gorsze zachowanie chyba kobiety z pieskiem na drugim planie. Znieczulica,strach przed pomocą, zeznaniami na policji nie wiem?!

Art. 162. [Nieudzielenie pomocy]

§ 1.

Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
G
Gość
26 sierpnia, 23:58, REAL:

W zestawieniu kierująca/y pojazdem – pieszy, przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym są dość rygorystyczne względem kierujących pojazdami (i słusznie!), ponieważ zawsze mają oni ogromną przewagę nad pieszymi. Upraszczając, kierujących samochodami chroni metalowa klatka, zaś pieszych jedynie … „portki”.

W opisywanym przypadku kierująca samochodem będąc w odległości ok. 30 metrów (oszacowałem wg google) od pieszej winna dostrzec, że piesza będzie przechodziła przez jezdnię. Zakładając, że w miejscu szkody obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h (wg google ograniczenie do 30 km/h, ale prawdopodobnie nieaktualne), była to wystarczająca odległość, aby wyhamować pojazd bądź znacznie ograniczyć jego prędkość, co istotnie minimalizowałoby możliwość powstania obrażeń u pieszej.

Reasumując, nieco dziwnym jest ukaranie zszokowanej i zdezorientowanej pieszej mandatem karnym, bez wnikliwego rozpoznania sprawy (ustalenie dozwolonej prędkości w miejscu zdarzenia, wykorzystania zapisu monitoringu i inne). Może trzeba było wezwać pieszą na komisariat za kilka dni, a nie wręczać zestresowanej i roztrzęsionej osobie mandat karny, aby mieć święty spokój? Oczywiście jest to pytanie retoryczne…

Nie pochwalam zachowania nastolatki, której nawet rygorystyczne wymagania względem kierującej pojazdem nie zwalniają z zachowania tzw. „szczególnej ostrożności” i zdrowego rozsądku, to jednak można jej przypisać jedynie przyczynienie się do powstałego zdarzenia, za które odpowiedzialność ponosi kierująca samochodem osobowym. Zarówno jednej, jak i drugiej uczestniczce zdarzenia życzę dużo zdrowia i odporności na komentarze pod artykułem.

Na nagraniu widać jak kierująca się zagapiła i gdy zauważyła pieszą przed hamowaniem robi gwałtowny ruch kierownicą. Poza tym z prawej strony strony miała tyle miejsca ,że spokojnie mogła ją ominąć.

Te telefony i pośpiech zabijają ludzi.

G
Gość
26 sierpnia, 15:44, Voytek:

Przepis nie jest debilny, przed każdym przejściem dla pieszych należy zachować szczególną ostrożność, a pieszy nie może nagle wtargnąć na jezdnię. Niemniej gdyby nie monitoring to zapewne cała wina zostałaby przypisana kierowcy.

Mojemu znajomemu w ten sam sposób nagle wjechał rowerzysta na przejście dla pieszych.

1. Nagle wjechał - nie zatrzymał się, nie rozjrzał.

2. Na przejście dla pieszych, nie na przejazd dla rowerzystów.

3. Rowerzysta był synem sędziny.

4. Znajomy jechał 30km/h, rowerzysta przeżył tylko dlatego, że znajomy jechał wolno.

4. Monitoringu nie było.

Jak myślicie, kogo ukarali? Syn sędziny uniewinniony, a sędzina była nawet świadkiem, chociaż jej nie było na miejscu zdarzenia.

26 sierpnia, 20:54, Gość:

W przepisach z przed czerwca to..Rowerzysta ma pierwszeństwo i tu nie ma dyskusji, a co do pieszego to zbliżenie się to zamiar przejścia. W przypadku roweru nie ma zamiaru przejechania na przejeździe rowerowym, tylko udzielenie pierwszeństwa przez pojazd..

Nieustąpienie na przejeździe kosztuje 300 PLN i 6 pkt karnych.Kierowcy mogą dochodzić praw w sądzie..Ale coraz więcej rowerzystów ma kamerę...I kierowca się nie wymiga od mandatu..

Kolega napisał wyraźnie na przejście nie przejazd, a tak na marginesie to jak Szczecińską leci w dół rowerem , a Ty skręcasz na schella to nic nie widać, więc rowerzyści powinni dla swojego bezpieczeństwa jechać przez takie śluzy wolniej.

Dodaj ogłoszenie