Inspekcja weterynaryjna będzie protestować. Weterynarze domagają się podwyżek oraz dodatkowych etatów

(koci)
Wcześniej pracownicy inspekcji weterynaryjnej masowo występowali o podwyżki, teraz będą protestować
Wcześniej pracownicy inspekcji weterynaryjnej masowo występowali o podwyżki, teraz będą protestować W. Wojtkielewicz
Kto nie musi , lepiej niech w poniedziałek - 26 marca - nie załatwia spraw w inspektoratach weterynaryjnych. Tego dnia w całym kraju weterynarze mają protestować.

Wprawdzie powiatowe inspektoraty weterynaryjne mają pracować, ale w bardzo okrojonym składzie. Pracownicy inspekcji weterynaryjnej nie mogą zastrajkować, gdyż wchodzą w skład Służby Cywilnej. Wezmą więc urlopy, urlopy na żądanie itp. Z nieoficjalnych informacji wynika, że GLW wysłał do inspektoratów wojewódzkich pismo, w którym przypomina, że w razie potrzeby istnieje prawna możliwość ściągania ludzi do pracy nawet z urlopu na żądanie.

Protest weterynarzy odbywa się pod hasłem „Stop zubożeniu inspekcji weterynaryjnej”. W przesłanym wcześniej liście otwartym do premiera lekarze zwracali uwagę na to, że w inspekcji brakuje co najmniej 600 osób oraz na zbyt niskie zarobki. Braki kadrowe stawiają pod znakiem zapytania efektywność walki z ASF.

Wcześniej , przed protestem, weterynarze masowo występowali o podwyżki. Według danych z 15 marca wnioski o podwyżki złożyło 3,6 tys. pracowników IW na niespełna 5,5 tys. zatrudnionych.

- Wnioski te trafiły i jeszcze trafiają do wojewodów poszczególnych województw - czytamy w liście otwartym przesłanym do premiera. - Niestety, nikt nie potraktował naszych próśb poważnie. Zamiast jakichkolwiek rozmów o sytuacji kadrowo-płacowej, pracownicy otrzymali dodatkowe zadania - kontrole spełnienia wymagań bioasekuracji, w gospodarstwach utrzymujących trzodę chlewną, w całym kraju. Gospodarstw tych jest około 230 tysięcy, a Inspekcja Weterynaryjna w 2017 r. wykonała łącznie 140 tysięcy kontroli. Można sobie łatwo wyobrazić, o jakim wzroście obowiązków mówimy. Okres paru lat, który będzie potrzebny do przeprowadzenia tych kontroli, nie wpłynie pozytywnie na walkę z ASF.

Weterynarze podkreślają, że sprowadzono ich do roli urzędników - "niewolników", którym nie należy się nawet podwyżka pensji o wskaźnik inflacji. W ciągu ostatnich dwóch lat z pracy odeszło ok. 600 pracowników merytorycznych czyli tych, którzy bezpośrednio wykonują zadania zgodnie z ustawą o IW. Ogłaszane nabory często nie wyłaniają odpowiednich kandydatów do pracy.

Oto postulaty, które które zostały przesłane w piśmie do premiera:

  • wzrost wynagrodzenia zasadniczego dla wykwalifikowanych pracowników na poziomie 1,5 średniej krajowej z wyrównaniem od początku roku oraz możliwości dalszego wzrostu tych wynagrodzeń
  • wynagrodzenie dla nowo utworzonych etatów na poziomie średniej krajowej
  • przyznanie nowych etatów, niezbędnych do walki z kryzysem, jakim jest ASF, zgodnie z zapotrzebowaniem wystosowanym przez poszczególnych powiatowych i wojewódzkich lekarzy weterynarii
  • potrzeba systemowych rozwiązań walki z ASF, a w szczególności sprawnej i skutecznej współpracy z innymi służbami rządowymi i samorządowymi
  • stworzenie możliwości występowania o dodatkowe środki budżetowe, celem wykonania przepisów ustawy o Służbie Cywilnej (coroczn

y wzrost 1% wysługi lat, nagrody jubileuszowe, nagrody celowe, odprawy emerytalne).

Wideo

Materiał oryginalny: Inspekcja weterynaryjna będzie protestować. Weterynarze domagają się podwyżek oraz dodatkowych etatów - Gazeta Współczesna

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Justa
Wszystkim wiecznie mało, ostatnio leczylam kotka, wydalam
OK 800, drzwi lecznicy się nie zamykały... tak samo lekarze narzekają w przychodni godziny przyjęć dwa dni w tygodniu po 2 godz a reszta prywatnie za 150 za wizytę
W
Wet
Jestem lekarzem weterynarii pracującym w powiatowym inspektoracie weterynarii.Nagrody są, o ile jakiś pracownik pójdzie na zwolnienie i zostaną zaoszczędzone pieniądze. Więc jak słyszę o kwotach jakie są przyznawane corocznie tam na górze ba nagrody to trafia mnie szlag.
A
Abra

Ci u góry obdarowują się nagrodami na które niektórzy pracują ponad rok, niezdrowa stuacja.

Dodaj ogłoszenie