Jacek Jaworek jest poszukiwany od blisko 500 dni. Obława i poszukiwania w całej Europie nie przyniosły efektu. Gdzie ukrywa się morderca?

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni
Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni Śląska Policja, Facebook, Bartłomiej Romanek
W czwartek 17 listopada 2022 roku minęło dokładnie 495 dni od potrójnego zabójstwa w Borowcach. Poszukiwany w tej sprawie Jacek Jaworek wciąż nie został odnaleziony przez policję. Nie pomogła wielka obława bezpośrednio po dokonaniu zbrodni, efektu nie dała nagroda wyznaczona przez Komendanta Wojewódzkiego policji ani współpraca z europejską policją. Jacka Jaworka nie ma, a śledztwo przedłużono aż do 10 stycznia 2023 roku. Właściwie mogłoby się już zakończyć dzisiaj, bo w tej sprawie wiemy wszystko poza tym, gdzie ukrywa się zabójca.

Zabójstwo w Borowcach wstrząsnęło Polską. Gdzie jest Jacek Jaworek?

Ta tragedia ponad 70 tygodni temu wstrząsnęła całą Polską. 10 lipca 2021 roku w niewielkiej miejscowości Borowce pod Częstochową 52-letni Jacek Jaworek zastrzelił swojego brata, jego żonę (obydwoje mieli 44 lata) oraz ich 17-letniego syna. Przeżył tylko 13-letni, młodszy syn małżeństwa, który podczas strzelaniny ukrył się w szafie, a później uciekł przez okno do swojej rodziny.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Sprawca oddał w kierunku swoich ofiar kilkanaście strzałów. Cel osiągnęło 10 pocisków, prokuratura nie ujawniła szczegółowych wyników sekcji, ale wiadomo, że strzały trafiły w "okolice wrażliwe dla życia". Prawdopodobnym motywem tej trudnej do zrozumienia zbrodni były nieporozumienia finansowe, dotyczące podziału ojcowizny.

Co było motywem tej przerażającej zbrodni?

Jaworek przez długi czas pracował w Niemczech, ale z powodu pandemii wrócił do Polski i zamieszkał razem z rodziną brata. Między braćmi zaczęło dochodzić do nieporozumień i kłótni. Poszukiwany mężczyzna nie miał łatwego charakteru, był konfliktowy, potrafił grozić innym. Sąsiedzi omijali go z daleka.

Tuż przed tragedią brat Jacka Jaworka zawiadomił o groźbach karalnych policję. Bliscy poszukiwanego mężczyzny wiedzieli, że Jacek Jaworek miał broń i zbierali dowody na niego. Ale jak zgodnie twierdzą policja i prokuratura - w zawiadomieniu nie było o tym słowa.

Takich poszukiwań zabójcy jeszcze w Polsce nie było

Poszukiwania Jacka Jaworka przeprowadzono na niespotykaną skalę. Użyto najnowocześniejszego sprzętu, dronów. Zaangażowano policję konną i psy tropiące, sprowadzono nawet specjalną, niemiecką grupę poszukiwawczą z czworonogami.

Policja nie ma wątpliwości - przeczesano cały teren w pobliżu Borowców, co podważa hipotezy, o tym, że sprawca ukrywał się w pobliskich lasach, które doskonale znał, a także podejrzenie, że Jaworek po zbrodni sam się zastrzelił, wtedy mówilibyśmy o tzw. samobójstwie rozszerzonym.

Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni
Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni Śląska Policja, Facebook, Bartłomiej Romanek

Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach wyznaczył nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych za informacje, które pomogą zatrzymać Jacka Jaworka lub odnaleźć jego ciało (nie wykluczone, że mężczyzna nie żyje). Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym KWP w Katowicach tel. 798031306, Komendą Miejską Policji w Częstochowie tel. 47 858 1255, albo z najbliższą jednostką Policji tel. alarmowy 112.

Sprawę poszukiwań ze względu na brak efektów przejęła Komenda Wojewódzka Policji. Ale z czasem zgłoszeń o tym, że ktoś widział Jaworka było coraz mniej.

Częstochowska prokuratura ma bogaty materiał dowodowy w tej sprawie

Śledztwo kontynuuje również częstochowska prokuratura. Sekcję zwłok przeprowadzono aż we Wrocławiu ze względu na niespotykany w Polsce charakter zabójstwa. Rzadko bowiem śledczy badają sprawę, w której z broni palnej ginie kilka osób.

DO ZBRODNI DOSZŁO W MIEJSCOWOŚCI BOROWCE

Zdecydowano się na wybór Wrocławia, bo tam możliwe było wykonanie specjalistycznych zdjęć rentgenowskich oraz wykonanie jednoczesnej sekcji zwłok trzech osób. Wstępne wyniki ujawniono. Wszystkie osoby zginęły od ran postrzałowych, których w sumie było dziesięć. Sprawca strzelał tak, aby zabić.

Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni
Jacek Jaworek ukrywa się już 495 dni Śląska Policja, Facebook, Bartłomiej Romanek

W grudniu Prokuratura Okręgowa w Częstochowie otrzymała dwie ważne ekspertyzy w sprawie. Pierwszą z nich są wyniki badań biologicznych i DNA, które zlecono. Drugie to ekspertyza balistyczna.

Wiadomo, że sprawca oddał 10 celnych strzałów w kierunku ofiar, które w większości trafiły w "części wrażliwe dla życia". Prawdopodobnie oddał w sumie kilkanaście strzałów. Początkowo mówiono, że Jacek Jaworek strzelał z broni kaliber 7,65 mm. Czy ekspertyza potwierdziła wcześniejsze hipotezy? Tego śledczy na razie nie ujawniają ze względu na dobro śledztwa

Śledczy już wcześniej przesłuchali świadków, w tym 13-letniego syna małżeństwa, któremu jako jedynemu udało się uciec z miejsca tragedii. Jak udało się nam ustalić, o strzelaninie powiadomiła policję jako pierwsza żona brata Jacka Jaworka.

- Przeprowadzono również badania poligraficzne z udziałem wariografu, w których wzięli udział świadkowie, którzy mieli kontakt z poszukiwanych tuż przed popełnieniem zabójstwa - mówi prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Częstochowska prokuratura bada wszystkie wątki związane z poszukiwaniami Jacka Jaworka. Sprawdzana była m.in. sprawa paczki, która pod koniec września dotarła z Francji do Borowców. Była ona zaadresowana na adres remizy OSP, ale na Jacka Jaworka, mimo że nigdy nie był on strażakiem. Paczkę wysłała jedna z firm gigantów na rynku internetowym.

Niestety prokuratura musiała w sprawie paczki wystąpić o pomoc do amerykańskich śledczych, bo europejska siedziba firmy stwierdziła, że nie jest w stanie udzielić satysfakcjonujących odpowiedzi prokuratorom z Polski.

Śledztwo w sprawie zostało przedłużone do 10 stycznia 2023 roku, bo śledczy prowadzą jeszcze inne czynności. - Prowadzimy uzupełniające przesłuchania świadków - tłumaczy prokurator Tomasz Ozimek.

Czy śledztwo potrwa jeszcze dłużej? Niewykluczone, że zostanie zawieszone, bo prokuratura zakończy gromadzenie materiału dowodowego, a sprawca wciąż nie zostanie zatrzymany.

Nagroda za pomoc w ujęciu Jacka Jaworka. Jak teraz wygląda zabójca?

W chwili zdarzenia Jacek Jaworek ubrany był w granatową koszulkę z jasnym napisem na przedniej części, granatowe spodnie jeansowe oraz szarą bluzę dresową. Po zdarzeniu poszukiwany mężczyzna mógł się przebrać.

Na prawej łopatce ma widoczną przez koszulkę narośl o rozmiarze 5-7 centymetrów. Policja jednak ostrzega, aby pod żadnym pozorem nie podejmować działań na własną rękę, a zawiadomić o wszystkim policję. Poszukiwany może posiadać broń palną! Może próbować ucieczki! Może zachowywać się agresywnie!

Przed tegorocznymi wakacjami policja opublikowała portrety z możliwym wyglądem Jacka Jaworka.

Jacek Jaworek zabójca z Borowców może tak wyglądać! Policja ...

Policja gwarantuje anonimowość. Ukrywanie lub pomoc w ukryciu osoby poszukiwanej jest przestępstwem i grozi za to kara pozbawienia wolności do 5 lat.

Nie przeocz

Zobacz także

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Jacek Jaworek jest poszukiwany od blisko 500 dni. Obława i poszukiwania w całej Europie nie przyniosły efektu. Gdzie ukrywa się morderca? - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie