Już co trzecie dziecko w województwie łódzkim jest nieślubne. Siedemnaście lat temu nieślubne było co siódme

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Już co trzecie dziecko urodzone w 2018 roku w województwie łódzkim było nieślubne
Już co trzecie dziecko urodzone w 2018 roku w województwie łódzkim było nieślubne Pixabay
Udostępnij:
Takiej sytuacji jeszcze nie było. W 2018 roku po raz pierwszy w historii w Polsce urodziło się ponad 100 tysięcy nieślubnych dzieci. A w województwie łódzkim co trzeci urodzony w ubiegłym roku maluch ma rodziców, którzy nie są w formalnym związku.

W ubiegłym roku w Polsce urodziło się 389.455 dzieci, z czego 102.584 są to maluchy pozamałżeńskie. W województwie łódzkim w tym samym czasie przyszło na świat 23.090 dzieci, z których 6.788 jest nieślubnych. Oznacza to, że 29,5 proc. najmłodszych mieszkańców naszego regionu nie pochodzi z małżeńskiego związku.

Nieślubnych dzieci przybywa z roku na rok i to nie tylko w naszym województwie, ale i tych regionach kraju, które uchodzą za bardziej tradycyjne. Nawet w województwie podkarpackim w ubiegłym roku aż 14,3 proc. dzieci było nieślubnych, podczas gdy w 2002 roku ten odsetek wynosił zaledwie 7,1 proc.

Najwięcej dzieci z nieformalnych związków rodzi się w w województwie zachodniopomorskim. W ubiegłym roku już tylko 57,4 proc. miało rodziców po ślubie, a w 2002 roku ten odsetek wyniósł 69,3 proc. i wówczas także był najniższy w całym kraju.

W województwie łódzkim w 2002 roku 86,5 proc. dzieci miało rodziców po ślubie. Z roku na rok ten odsetek się zmniejszał: w 2005 roku było to 82,8 proc., w 2010 roku - 79,2 proc., a w 2015 roku 72,9 proc. W roku 2016 ten odsetek spadł o kolejne pól punktu procentowego, a w 2017 roku nawet nieco wzrósł - do poziomu 72,6 proc. Zeszły rok przyniósł jednak kolejny spadek liczby dzieci z formalnych związków - do poziomu 70,5 proc.

- Bycie nieślubnym dzieckiem już nie stygmatyzuje - zauważa dr Julita Czernecka, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. - W naszym społeczeństwie ślub traci na wartości, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że w mieście rozpada się 50 procent, a na wsiach 30 procent. Wpływ na taką statystykę mają także związki powtórne.

Obecnie - jak zauważa dr Czernecka - często młode małżeństwa rozpadają się już po 2-3 latach, a byli małżonkowie, którzy rozwiedli się w wieku trzydziestu kilku lat, nie są skorzy do brania kolejnego ślubu. Pozostają więc w związkach nieformalnych i właśnie w takich rodzą im się dzieci.

A Beata Matys-Wasilewska, łódzka psycholog dodaje, że wiele par nie formalizuje związków, żyje osobno, a życie bez takich formalności przeważnie wybierają mężczyźni.

- Panie częściej dążą do sformalizowania związku, ale odpuszczają, gdyż dla nich liczy się sam fakt bycia w związku - mówi psycholog. - Przeszkodą przez zawarciem małżeństwa bywa także obawa, ze gdyby jednak doszło do rozstania, to byłoby ono znacznie utrudnione.

Statystyki - jej zdaniem - można też wytłumaczyć odchodzeniem od dawnych zasad i załamaniem się religijności.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kul
500
G
Gość
2019-07-19T20:22:07 02:00, Gość:

Czyli są to dzieci urodzone w związkach partnerskich. Właśnie politycy z Wiosny chcą uregulować status takich par jak dziedziczenie, prawo do informacji o stanie zdrowia, w szpitalu itd.

2019-07-20T08:39:57 02:00, Gość:

Uregulować status?. Czyli też rodzaj małżeństwa. Tylko błogosławi to tęcza.

Nie, błogosławi to ustawa. W ogóle matołku nie rozumiesz że związek partnerski to także związek kobiety i mężczyzny tylko bez ślubu.

G
Gość
2019-07-19T20:22:07 02:00, Gość:

Czyli są to dzieci urodzone w związkach partnerskich. Właśnie politycy z Wiosny chcą uregulować status takich par jak dziedziczenie, prawo do informacji o stanie zdrowia, w szpitalu itd.

Uregulować status?. Czyli też rodzaj małżeństwa. Tylko błogosławi to tęcza.

G
Gość
2019-07-19T20:22:07 02:00, Gość:

Czyli są to dzieci urodzone w związkach partnerskich. Właśnie politycy z Wiosny chcą uregulować status takich par jak dziedziczenie, prawo do informacji o stanie zdrowia, w szpitalu itd.

2019-07-19T21:59:31 02:00, Suweren:

Prawactwo i PiS-hołota tego nie rozumie. Oni jak komuna chcą umeblować ludziom życie. I jak komuna skończą

Odkorkuje się wypuść trochę jadu w kanał. Będzie ci się lepiej żyło bez tej chorej nienawiści. I przestań czytać GW. To też pomaga

c
chędożę prawe łoże
Polska ratyfikowała Europejską Konwencję o statusie dziecka pozamałżeńskiego z dnia 15 października 1975 r. już w 1999 więc politykę odstawmy na bok. W zamierzchłych czasach na takie dzieci mówiono po prostu bękarty :)
S
Suweren
2019-07-19T20:22:07 02:00, Gość:

Czyli są to dzieci urodzone w związkach partnerskich. Właśnie politycy z Wiosny chcą uregulować status takich par jak dziedziczenie, prawo do informacji o stanie zdrowia, w szpitalu itd.

Prawactwo i PiS-hołota tego nie rozumie. Oni jak komuna chcą umeblować ludziom życie. I jak komuna skończą

G
Gość
Czyli są to dzieci urodzone w związkach partnerskich. Właśnie politycy z Wiosny chcą uregulować status takich par jak dziedziczenie, prawo do informacji o stanie zdrowia, w szpitalu itd.
Dodaj ogłoszenie