Kierowca pół roku bez pracy, bo był za granicą

Agnieszka Jasińska
Kierowcy zawodowi muszą zaliczać, zgodnie z przepisami, szkolenia okresowe
Kierowcy zawodowi muszą zaliczać, zgodnie z przepisami, szkolenia okresowe Dziennik Łódzki / archiwum
Pan Bogdan po powrocie z USA chciał wrócić do zawodu kierowcy. Musi jednak czekać 185 dni, by uzyskać niezbędny wpis do prawa jazdy.

Pan Bogdan to kierowca zawodowy. Ma prawo jazdy kat. B, C, D i E. Całe życie zarabiał tak na siebie i rodzinę. Osiem lat temu wyjechał za granicę.

- Zawsze wszystko robię zgodnie z prawem. A według ustawy meldunkowej skoro wyjeżdżałem na dłużej, to musiałem się wymeldować - podkreśla łodzianin.

Ze Stanów Zjednoczonych wrócił w sierpniu. Musi zaopiekować się chorą matką.

- Byłem pewien, że sobie poradzę. Jestem przecież kierowcą zawodowym - opowiada pan Bogdan. - Zgłosiłem się do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi na szkolenie okresowe.

Zgodnie z przepisami szkolenie takie muszą odbywać kierowcy zawodowi.

Pan Bogdan zaliczył kurs i z zaświadczeniem poszedł do wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów w Łodzi.

- Myślałem, że bez problemu dostanę wpis do prawa jazdy. Jednak zaczęły się problemy - mówi łodzianin. - Urzędniczka odmówiła przyjęcia dokumentów, bo jestem zameldowany w kraju za krótko.

- Według przepisów pan Bogdan powinien mieszkać w Polsce co najmniej 185 dni w roku, aby uzyskać wpis do prawa jazdy - tłumaczy Rajmund Kądziela, dyrektor wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów.

Łukasz Kucharski, dyrektor łódzkiego WORD-u przyznaje, że pan Bogdan zaliczył szkolenie.

- Podpisał oświadczenie, że przebywa w kraju 185 dni - mówi Kucharski. - Szkolenie zostanie unieważnione. Nie zwrócimy pieniędzy, bo pan Bogdan skorzystał z kursu.

Łodzianin tłumaczy, że podpisując oświadczenie myślał, że zapis dotyczy obcokrajowców.

- Nie opłaca się mówić prawdy. Gdybym skłamał w wydziale praw jazdy, teraz miałbym wszystkie uprawnienia - denerwuje się pan Bogdan. - Jak ja teraz będę zarabiał na życie? Muszę czekać pół roku, żeby pracować w zawodzie. To jakiś zły sen.

Urzędnicy są jednak nieubłagani. - Zapadła już decyzja, że pan Bogdan musi czekać na prawo jazdy. Tego wymagają przepisy - mówi dyrektor Kądziela.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

3m
ale tu chodzi o uprawnienia do wykonywania transportu ...
3m
poza nieprecyzyjnymi opisami redaktora, ale z góry znasz rozwiązanie. Nie martw się, cały nasz naród to specjaliści od wszytskiego, dlatego takie prawo nam serwują posłowie
3m
To właśnie twój Palikot w sejmie przegłosuje głupotę, a później toś to musi realizować. Więcej ciemniaków wybierz do sejmu to będziesz miał lepsze prawo. Jak jesteś z Łodzi to na palikota nie mogłeś głosować tylko na tego z bajek i mitów. Gratulacje
r
realista
Mają dosyć tego szamba zwanego potocznie administracją państwową...
c
c
jak kat E prawa jazdy ! Jest BE lub CE lub DE. W urzędzie coś im się pomieszało w główkach. Przed wyjazdem facet miał prawko krajowe czy nie ? Jak miał to jaki kłopot jest ?
Dodaj ogłoszenie