Komenda Miejska Policji w Łodzi. Ilu policjantów podejmie czynności po angielsku?

Maciej Kałach
Maciej Kałach
archiwum Polska Press
Tylko 55 łódzkich policjantów zna angielski na tyle dobrze, że może w tym języku prowadzić czynności służbowe. W Komendzie Miejskiej Policji w Łodzi służy blisko 1600 funkcjonariuszy. A cudzoziemców w przybywa...

O tym, że łódzcy policjanci mają kłopot z językiem angielskim, wspominał w ubiegłym tygodniu funkcjonariusz, z którym spotkali się zagraniczni studenci rozpoczynający semestr letni na Uniwersytecie Łódzkim. Spotkanie zorganizowały władze uczelni.

Starszy aspirant Adam Dembiński doradził cudzoziemcom, aby w kontaktach z funkcjonariuszami korzystali z pomocy osoby posługującej się językiem polskim, bo większość łódzkich policjantów (w przeciwieństwie do prelegenta) nie zna dobrze angielskiego.

W poniedziałek, 26 lutego, przedstawiciel komendy poinformował nas, ilu łódzkich funkcjonariuszy posługuje się tym językiem.

- Angielski na poziomie zaawansowania B i C zadeklarowało 55 policjantów - mówi, odpowiadając na nasze pytania podkomisarz Marcin Fiedukowicz z KMP. I wyjaśnia, że osiągnięcie tych poziomów uznaje się za wystarczające do przeprowadzenia czynności służbowych z cudzoziemcem mówiącym po angielsku. Choć taki policjant i tak będzie dążył do sytuacji, w której przy tych czynnościach będzie obecny np. tłumacz przysięgły albo wyznaczona do wspierania studenta cudzoziemca osoba z akademika.

Podkomisarz Marcin Fiedukowicz podkreśla, że taka dbałość jest szczególnie wskazana, gdy cudzoziemiec jest zaangażowany w sprawę w charakterze zatrzymanego. I także w tym kontekście należy rozumieć poradę policjanta, którą udzielił zagranicznym studentom Uniwersytetu Łódzkiego.

Ponadto, jak mówi podkomisarz Marcin Fiedukowicz, jest dużo policjantów z poziomem A lub znających podstawowe zwroty. Jednak w tym przypadku nie można mówić o możliwości przeprowadzaniu czynności służbowych.

- Znajomość języków obcych nie jest kryterium przyjęcia do służby - wyjaśnia przedstawiciel komendy. Jednak dodaje, że nadzieją na lepszą komunikację z cudzoziemcami są nabory młodych ludzi - najczęściej po studiach, w czasie których lektorat jest obowiązkowy.

Podczas dużych imprez o charakterze międzynarodowym policjantom pomagają studenci Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego. W 2012 roku w związku z piłkarskimi mistrzostwami Europy w Komendzie Miejskiej Policji w Łodzi dyżury w wyznaczonych godzinach pełniło ponad 30 studentów władających dobrze językiem angielskim, rosyjskim albo niemieckim. Pomagali policjantom, którzy zwracali się do zagranicznych kibiców odwiedzających Łódź (choć w mieście nie było meczów Euro 2012).

Podobne praktyki studentom filologii policja zaoferowała w 2014 r. podczas męskich mistrzostw w siatkówce (wtedy Łódź była wśród miast gospodarzy).

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
normalka

Tak jest ze wszystkimi kursami.Jak jest coś dobrego to mają dla swoich i cicho sza.

Ż
Życie

Kursy w Wojewodzkiej są, ale oczywiscie tylko dla wybitnych przydupasow lub kierowniczyków. Szeregowi policjanci mogą tylko pomarzyć. Niektóre wydziały nawet o niczym takim nie są informowane, żenada.

o
olo

By się zgubili na parkingu komendy...

o
olo

Nie no. Z tym porównaniem policjantów do polityków to przesadziłeś

o
olo

Boś jeleń. Zadzwonią, to powiedz, że nie masz kiedy ćwiczyć języka i zapominasz. Niech cię przynajmniej na kurs wyślą. Jak coś dziś zrobisz za darmo, jutro to będzie twoim obowiązkiem

o
olo

A w Polsce przypadkiem językiem urzędowym nie jest język polski? Jedźcie gdziekolwiek za granicę i domagajcie się tam od policjantów, żeby mówili po polsku

x
xx

Chyba w Straży Granicznej mają dodatki za znajomość języków.Niby to samo ministerstwo co my,ale widać ich kadra kierownicza inaczej kształcona niż nasza,bliżej im do wojska niż do naszego dziadostwa.

..

Dzisiaj młody człowiek z dobrą maturą zna angielski,ale nasz beton nie chce przyjmować takich ludzi,woli tych,którzy oblali maturę

q
qw

Jakoś zagranicą mają w dup...e jak przyjdzie Polak i nie zna np. angielskiego. To chyba problem przyjezdnych, ze nie znają polskiego. Szkoda, że policjant za 2500 zl może jeszcze niech zrobi sobie kurs na prom kosmiczny dla ojczyzny..

B
BP

Ale w czym problem? Art. 27 Konstytucji RP jasno mówi:
"W Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski...."
Jak masz jakąś sprawę w urzędzie na terenie RP (w tym na Policji) i nie znasz języka polskiego, to załatw sobie jakiegoś tłumacza. Spróbuj coś załatwić na Komisariacie Policji np. w Niemczech nie znając języka niemieckiego. Tam nikt się nie tym nie przejmuje, a wręcz specjalnie udają, że nie znają żadnych języków obcych.

S
Sew

Ale w duuużej mierze officerowie pokończyli kursy szycia i chaftu no i włażenia wiadomo gdzie

g
glina

Panie 007,to bardzo brzydko że grozi Pan policjantowi że można go namierzyć.Już z portalu komedny głównej przegoniono wszystkich niewygonych policjantów.Tutaj proszę zostawić policjantów w spokoju.

w
wniosek

Ależ policja nie musi płacić policjantom za kursy j.obcych,bo już ma w swoich szeregach policjantów ze znajomością j.obcych.Musi tylko przestać ich okradać.

p
policjantka

Maciek masz rację.Dodam do tego,że większość zagranicznych delegacji,która do nas przyjeżdża wręcz żąda,żeby rozmowy były prowadzone nie w j.angielskim tylko ich ojczystym.Polacy oczywiście zawsze się zgadzają.Po angielsku to tylko Anglicy i Amerykanie chcą oczywiście gadać,pozostali znają słabo angielski i wolą mówić w swoim języku. Zwłaszcza jeżeli chodzi o konkretną współpracę,a nie tylko kawka i ciasteczka. Mamy dużo policjantów,którzy świetnie znają języki,ale większość się do tego oczywiście nie przyznaje i chyba mądrze robi. To też kolejny efekt"sprawnego i sprawiedliwego zażądzania zasobami ludzkimi w policji"

.

Mówię w jednym z języków obcych na najwyższym poziomie. Od kilkunastu lat zapieprzam w terenie.Kiedy próbuję się przenieść do jednostki x gdzie można wykorzystać kogoś z językiem,słyszę:"nie potrzebujemy"albo:"przydałby nam się ktoś taki,ale yyy...." A kiedy po krótkim czasie dostaję telefon z jednostki x,że pilnie mnie potrzebują,bo przyjeżdża delegacja zagraniczna,pytam:"jak to,to nie ma u was ani jednego policjanta z językiem?"Odpowiedź: "no nie ma" Po kilkunastu latach służby,to już nie wiem czy śmiać się czy płakać. Boże dlaczego nikt nie interesuje się tym jak robi się karierę w policji? Dlaczego to jest nadal prywatny folwark?Miernoty zgarniają kasę,nie muszą mieć żadnych kwalifikacji,swój ciągnie swojego i blokada,dla tych,którzy mają konkretną wiedzę. Taka jest rzeczywistość. Rób za darmo,a kasę zgarniają pociotki,które oficjalnie niby znają język obcy. Jedna wielka ściema.Nikt tego nie kontroluje,nie ma żadnych uczciwych zasad awansowania na wyższe stanowiska. Jeszcze tylko potrafią szydzić:"takie wysokie kwalifikacje,to trzeba się zwolnić z policji". A na konferencjach prasowych kłamstwo za kłamstwem,że policja zapewnia rozwój dla każdego"Kpiny.

Dodaj ogłoszenie