Koniec mandatów policyjnych. Od razu przed sąd. To nie żarty!

Aldona Minorczyk-Cichy
Policjantom zabrakło bloczków mandatowych
Policjantom zabrakło bloczków mandatowych Wojciech Gadomski
Udostępnij:
Za przekroczenie szybkości, jazdę bez zapiętych pasów i inne wykroczenia drogowe już niebawem nie dostaniesz mandatu. To dlatego, że policji kończą się druki. Za najdrobniejsze przewinienie od razu grozi sąd!

Policji śląskiej kończą się druki mandatów. Na nowe dopiero rozstrzygnięto przetarg w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Ale nie ma się z czego cieszyć, bo z powodu urzędniczej opieszałości zamiast dostać do ręki druczek z kwotą do zapłaty, trafisz przed sąd i zapłacisz podwójnie: grzywnę i koszty sądowe. Nie ominą cię też punkty karne.

CZYTAJ KONIECZNIE:
POLICJANCI ALARMUJĄ: NIE BĘDZIEMY WYSTAWIAĆ MANDATÓW

Marek Wójcik, poseł PO i szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych nie ma wątpliwości: - Ta sprawa kompromituje państwo. Będę interweniować.

CZYTAJ KONIECZNIE:
MINORCZYK-CICHY: TAKIEGO BAŁAGANU W ŚLĄSKIEJ POLICJI JESZCZE NIE BYŁO

- Potwierdzam, że mamy taki problem. Jeśli jednak druków mandatowych zabraknie to nikt, kto łamie przepisy, nie będzie bezkarny. Możemy bowiem albo pouczyć kierowcę, albo skierować sprawę do sądu. To sąd ustali wtedy wysokość grzywny i punktów karnych - mówi podinsp. Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji.

Co to oznacza dla kierowców łamiących przepisy? - Ktoś musi ponieść koszty sądowe. To w przypadku wykroczenia 100 złotych - podkreśla sędzia Jacek Krawczyk, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach.

ZOBACZ KONIECZNIE:
TABELE Z TARYFIKATORAMI MANDATÓW I PUNKTÓW KARNYCH

Za druczki mandatowe odpowiada MSW. Przekazuje je wojewodom. W tym roku miały być gotowe na początku kwietnia , ale resort sprawę zawalił.

- Musieliśmy pożyczać druczki w innych województwach. W tym roku już ponad 4 tysiące bloczków - informuje Marta Malik, rzecznik wojewody. I dodaje, że mimo składanych wyższych zamówień na druki, Śląskie notorycznie dostaje ich za mało.

Niestety, jak się dowiedzieliśmy, już żadne z województw druczków nie chce nam pożyczyć, bo wszędzie ich zapas się kończy.
Średnio miesięcznie w naszym regionie wypisywanych jest 3000 bloczków mandatów.

- Przetarg na druki został zakończony. W pierwszej kolejności mandaty trafią właśnie do województwa śląskiego - uspokaja Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW. Kiedy to się stanie? - Niebawem - mówi Woźniak.

Ta sprawa to kompromitacja państwa - wspólnym głosem mówią to poseł PO i szef sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych Marek Wójcik oraz wiceszef NSZZ Policjantów w województwie śląskim Rafał Jankowski.

Nasze służby przyzwyczaiły się już do pracy w fatalnych warunkach: brak papieru i tonera do drukarek, benzyny do radiowozów, rozlatujące się meble. Ale żeby zabrakło druczków mandatów? Tego jeszcze nie było.

- Będę interweniować w ministerstwie. Trzeba tę kompromitującą sytuację wyjaśnić. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni to się wyprostuje. W najgorszej sytuacji trzeba będzie zrobić przegląd druków w innych województwach i znowu je poprzesuwać - podkreśla poseł Marek Wójcik.
- Będziemy świecić oczami przed ludźmi za urzędników i ich niedbalstwo. Walczymy o bezpieczne drogi, debatujemy o wyższych karach, a nie potrafimy nawet wydrukować mandatów? Dla mnie to skandal i kompromitacja - dodaje związkowiec Rafał Jankowski.

ZOBACZ KONIECZNIE:
TABELE Z TARYFIKATORAMI MANDATÓW I PUNKTÓW KARNYCH

Rocznie w województwie śląskim policjanci wykorzystują 30-40 tys. bloczków mandatowych - w każdym jest po 20 formularzy. Bloczki poszczególne komendy miejskie i powiatowe odbierają od wojewody śląskiego, który z kolei otrzymuje je prosto z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Tyle że nasz region notorycznie takich druków dostaje zbyt mało i ciągle jest "na pożyczkach" u innych wojewodów. Resort spraw wewnętrznych od kilku lat nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że limit druków dla Śląskiego trzeba zwiększyć.

- Zgłaszamy zapotrzebowanie, ale rzeczywiście dostajemy mniej druków niż zamawiamy. W tym roku poprosiliśmy o 46 tysięcy, bo w końcu chcemy oddać "długi". Tylko od początku roku musieliśmy pożyczyć 4200 bloczków druków - mówi Marta Malik, rzeczniczka wojewody śląskiego. Jak dodaje, ma nadzieję, iż jeszcze w maju te druki na Śląsk trafią. Czy tak się jednak rzeczywiście stanie?

Sytuacja jest dramatyczna jak nigdy dotąd. Nie ma już u kogo pożyczać bloczków, a MSW po prostu zaspało. Policjanci w niektórych komendach za kilka dni, w innych najdalej za dwa tygodnie - nie będą już mieli bloczków mandatowych.
Podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik śląskiego garnizonu policji, potwierdza, że jest problem, ale liczy na jego szybkie rozwiązanie.

- Jednak nawet jeśli druków mandatowych nam zabraknie, to nikt, kto łamie przepisy, nie zostanie bezkarny. Proszę pamiętać, że zgodnie z przepisami pozostają nam jeszcze dwie możliwości: stosowanie pouczenia oraz kierowanie sprawy wykroczenia do sądu. W tym drugim przypadku to sąd ustali wysokość mandatu i punktów karnych dla osoby, która złamała przepisy - mówi podinsp. Andrzej Gąska.

Co to oznacza dla przyłapanych, na przykład na zbyt szybkiej jeździe, nieprawidłowym parkowaniu, rozmowie przez komórkę podczas jazdy czy jeździe bez zapiętych pasów? Zamiast po prostu zapłacić mandat - będą musieli iść do sądu, płacić za koszty sądowe i oczywiście dodatkowo - uiścić grzywnę. Zaś policjanci zamiast robić to, co do nich należy, czyli dbać o bezpieczeństwo na drogach, będą musieli chodzić na rozprawy.

Tymczasem Małgorzata Woźniak, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, informuje, że resort zakończył przetarg na zakup i dostawę bloczków mandatów karnych.

- Teraz w sumie 335 100 bloczków mandatowych będzie sukcesywnie dostarczanych do poszczególnych urzędów wojewódzkich. W pierwszej kolejności te bloczki zostaną przekazane oczywiście do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego - uspokaja Małgorzata Woźniak.

Woźniak dodaje, że warunki przetargu pozwalają na dodrukowanie bloczków, więc jeśli w Śląskiem będą potrzebne dodatkowe formularze, to takie zostaną po prostu dostarczone.

Warto przypomnieć, że przez obecną awanturę o bloczki mandatowe MSW sabotuje plany szefa resortu finansów i wicepremiera Jacka Rostowskiego. W budżecie na 2013 rok Rostowski zaplanował bowiem, że wpływy z mandatów, grzywien i innych opłat wyniosą nie 16 mld zł, jak do tej pory, ale nawet 20 mld zł.

W 2010 roku wystawiono Polakom niemal 4,5 mln mandatów (najwięcej w Śląskiem i na Mazowszu) na kwotę 737 mln zł. W 2011 roku liczba ta wzrosła do 4,8 mln kar i kwoty 774 mln zł!


*Najpiękniejszy Rynek w woj. śląskim jest w... ZAGŁOSUJ i ZMIEŃ WYNIK
*Matura 2013: Pytania egzaminacyjne na 100 proc. ZOBACZ
*Nudyści już zawitali na plaże ZOBACZCIE, gdzie spotkacie naturystów w woj. śląskim
*Tak zdasz egzamin na prawo jazdy kat. A na motocykl ZDJĘCIA i WIDEO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec mandatów policyjnych. Od razu przed sąd. To nie żarty! - Dziennik Zachodni

Komentarze 17

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
junkier
Proza życia (za późno rozpisany przetarg) zrodziła wg mnie idealny pomysł, zamiast mandatów zatrzymywać i doprowadzać przed Sąd. Jak koszty popełniania wykroczeń wzrosną to ludzie dwa razy się zastanowią zanim nawywijają na drodze... w myśl zasady, że na prawie wszystkich Polaków niestety potrzeba bata bo tylko wtedy są grzeczni.
A
Antymandatowiec
Czy się dziwicie, że policja znowu zasypie Sądy wnioskami o ukaranie z powodu braku mandatów i nie ma się co dziwić, że występują przewlekłości w orzekaniach, gdyż Sądy muszą zająć się "śmieciowymi sprawami" zamiast orzekać w poważnych sprawach. Apeluje do wszystkich, którzy będą zwiedzać Sądy jako osoby obwinione ze względu na brak możliwości nałożenia na nich mandatu, a wywnioskowali w czasie rozpraw, aby Sądy obciążały kosztami sądowymi Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych, gdyż cały ten wynika z lenistwa osób odpowiedzialnych w tym resorcie. Rostowski jest bogaty to niech płaci za koszty sądowe to może potrzęsie odpowiedzialnych za ten bałagan mandatowy.
P
Pawelski
Druczki zaraz będą mieli i dopiero sie odkują. Lepiej sobie zawczasu YANOSIKA pobierzcie, to dostaniecie ostrzeżenia o kontrolach na telefon.
K
KIEROWCA.
Wszyscy winni , oprócz pieprzniętych kierowców.
Taki wniosek wysówam po tych waszych wpisach.
Nauczcie się porządnie jeździć albo zapiszcie się jeszcze raz na kurs prawa jazdy , a unikniecie kłopotów .
Jeżdżę 30 lat i zapłaciłem tylko jeden mandat , i to za parkowanie.
To wszystko na ten temat.
e
errata
.
l
leon i jego dzieci?
"Marek Wójcik, poseł PO i szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych nie ma wątpliwości: - Ta sprawa kompromituje państwo" państwo kompromituje ? peowców kompromituje, kto tym państwem rządzi od 6 lat ?
o
obywatel europy
w panstwie PRAWA takie rzeczy jak w Polsce nie maja PRAWA bytu, no ale jakie PO takie i Prawo i Sprawiedliwosc, ani ci pierwsi, a tym bardziej ci drodzy w Polsce prawa bytu miec nie powinni.
k
kunstler
to różnicę pomiędzy grzywną (+ koszty sądowe) a wysokością mandatu powinno w każdym takim przypadku pokryć MSW.
Z
ZakładamPoliceKabaret
Hm...., a czy nie można kupić drukarek i wydrukować mandat? No tak, ale ilu policjantów potrafi pisać poprawnie po polsku, ilu zna prawo o ruchu drogowym, ilu zna kodeks karny, ilu zna kodeks wykroczeń? O straż miejską nie nalezy pytac, bo oni nawet nie wiedzą, gdzie zaparkowali samochód......
Z
Zegarek jest zepsuty
Cała reszta będzie płaciła normalne mandaty, a Ślązakom doładuje się grzywną i kosztami sądowymi.
f
fela cipka
To jest naprawde nasza rzeczywistość Cofamy sie do tylu.W czasie komputerów drukarek jak to mozliwe i znowu premier powie nic sie nie stalo.Teraz sluzby drogowe moga na zagranicznych turysta zarobic bo oni muszą placic gotówką na podrobiony blankiet a wiec tow.do roboty.
b
bodzio
Na Śląsku mandaty nakłada policja polska, czeska i niemiecka. Najbiedniejsza z nich jest policja polska, bo nie ma nawet na czym mandatu wypisać. O innych brakach już nie wspomnę. Takie są skutki zniesienia autonomii.
P
POLONIA EMIGRANCI
NIECH MANDATY PISZA NA PAPIERZE TOALETOWYM-CZYLI SRAL TASMIE W TYM RZADOWYM TOTALITARNYM SZAMBIE TO WSKAZANE
P
POLONIA EMIGRANCI
NIECH MANDATY PISZA NA PAPIERZE TOALETOWYM-CZYLI SRAL TASMIE W TYM RZADOWYM TOTALITARNYM SZAMBIE TO WSKAZANE
P
POLONIA EMIGRANCI
NIECH MANDATY PISZA NA PAPIERZE TOALETOWYM-CZYLI SRAL TASMIE W TYM RZADOWYM TOTALITARNYM SZAMBIE TO WSKAZANE
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie