Konkurs na stanowisko dyrektora Teatru Wielkiego w Łodzi

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Polska Press
Urząd Marszałkowski w Łodzi zamierza ogłosić konkurs na kandydata na stanowisko dyrektora naczelnego Teatru Wielkiego w Łodzi. Nowy szef instytucji miałby być powołany od nowego sezonu artystycznego.

Zarząd Województwa Łódzkiego zapowiada, że formalna uchwała w sprawie ogłoszenia konkursu ma być podjęta nie później niż do 31 maja tego roku. Zakończenie zaś postępowania konkursowego przewidziane jest na 19 sierpnia.

Urząd Marszałkowski skraca w ten sposób procedury konkursowe w stosunku do rozporządzenia ministra kultury i dziedzictwa narodowego. A wszystko dlatego, że - jak podkreśla Zarząd Województwa, "w celu zachowania ciągłości działania instytucji, konieczne jest powołanie nowego dyrektora od dnia 1 września 2019 r., czyli od nowego sezonu artystycznego, a zatem nie było możliwe dochowanie terminów wskazanych w powyższym rozporządzeniu".

Przypomnijmy, że obecnie Teatr Wielki prowadzą Krzysztof Marciniak, jako zastępca dyrektora ds. artystycznych, a także zastępcy dyrektora ds. administracyjnych oraz ds. produkcji. Poprzedni dyrektor naczelny łódzkiej opery, Paweł Gabara, został odwołany ze stanowiska w czerwcu 2017 roku przez Zarząd Województwa Łódzkiego (obowiązki dyrektora powierzono Krzysztofowi Marciniakowi). W komunikacie prasowym napisano wówczas, że „podstawowym powodem dymisji Pawła Gabary były złe wyniki finansowe placówki”. Sprawa trafiła do sądu. Kontrakt, który podpisał Paweł Gabara obejmując stanowisko, obowiązywał do wakacji tego roku.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-05-14T12:05:33 02:00, Gość:

W Łodzi lubimy zamieszanie, awantury i chaos. Łódź ma manię ogłaszania konkursów, w których wygrywają ci, którzy mają wygrać. A w całej Polsce odwrotnie - zgodnie z ustawą przedłuża się konkursy dyrektorom, którzy mają sukces (przecież konkurs to ostateczność, kiedy nie ma innego wyjścia!).

Na przykład ostatnio bez konkursu: Jan Englert - przedłużony czwarty kontrakt w Narodowym, K. Torończyk - przedłużony kolejny kontrakt w Narodowym, Dąbrowski i Treliński - przedłużony kontrakt (Dąbrowski od ponad 20 lat kieruje Operą Narodową), Maciej Englert - od chyba 40 lat dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie, Adam Orzechowski - trzeci, kolejny pięcioletni kontrakt w T. Wybrzeże w Gdańsku, Jan Tomaszewicz w Gorzowie Wlkp. - przedłużony (piąty) kontrakt, Anna Augustynowicz - od 1994 roku dyrektor T. Współczesnego w Szczecinie, Adam Opatowicz od 1995 dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie, T. Słobodzianek - kolejny pięcioletni kontrakt w Dramatycznym w Warszawie, Jacek Schoen - kolejne 5 lat w Bagateli krakowskiej, Łaźnia Nowa w Krakowie - kolejny kontrakt dla B. Szydłowskiego. Nie mówiąc już o takich teatrach jak w Zakopanym, gdzie A. Dziuk jest dyrektorem bezterminowo.

Ludzie, to daje jakąś stabilność. Inaczej szarpiemy się jak dzieci w przedszkolu...

2019-05-14T15:54:28 02:00, Gość:

Porównanie obecnego dyr.do ww.wymienionych jest sporym nadużyciem...

Ten obecny to nawet nie dyrektor bo bezprawnie nim zostal

G
Gość
2019-05-14T20:27:20 02:00, Gość:

Przedłużanie funkcji dyrektora nie zawsze jest pozytywne, władza często deprawuje i odbiera szansę innym. Ktoś chce mieć swój folwark zawsze może otworzyć prywatny teatr.

2019-05-14T22:01:20 02:00, Gość:

Niestety przykład Wielkiego (zresztą nie tylko - weźmy też np Nowy) pokazuje jakie tragiczne są skutki ciągłych zmian i braku stabilności. Dąbrowski od 20 lat kieruje Operą Narodową i odebrał właśnie najważniejszą nagrodę operową w Londynie (Leadership in Opera). Nie zrobiłby tego w trzy lata, jeśli nie mógłby krok po kroku przez te lata budować Opery Narodowej.

Wspomniany Dąbrowski nie jest artystą i zna się na zarządzaniu...

G
Gość
2019-05-14T20:27:20 02:00, Gość:

Przedłużanie funkcji dyrektora nie zawsze jest pozytywne, władza często deprawuje i odbiera szansę innym. Ktoś chce mieć swój folwark zawsze może otworzyć prywatny teatr.

Niestety przykład Wielkiego (zresztą nie tylko - weźmy też np Nowy) pokazuje jakie tragiczne są skutki ciągłych zmian i braku stabilności. Dąbrowski od 20 lat kieruje Operą Narodową i odebrał właśnie najważniejszą nagrodę operową w Londynie (Leadership in Opera). Nie zrobiłby tego w trzy lata, jeśli nie mógłby krok po kroku przez te lata budować Opery Narodowej.

Ł
Łodzianka .
Byłam ostatnio na Polskiej fantazji w teatrze nowym . Bez komentarza . Tam by się przydał konkurs !
G
Gość
Przedłużanie funkcji dyrektora nie zawsze jest pozytywne, władza często deprawuje i odbiera szansę innym. Ktoś chce mieć swój folwark zawsze może otworzyć prywatny teatr.
G
Gość
2019-05-14T12:05:33 02:00, Gość:

W Łodzi lubimy zamieszanie, awantury i chaos. Łódź ma manię ogłaszania konkursów, w których wygrywają ci, którzy mają wygrać. A w całej Polsce odwrotnie - zgodnie z ustawą przedłuża się konkursy dyrektorom, którzy mają sukces (przecież konkurs to ostateczność, kiedy nie ma innego wyjścia!).

Na przykład ostatnio bez konkursu: Jan Englert - przedłużony czwarty kontrakt w Narodowym, K. Torończyk - przedłużony kolejny kontrakt w Narodowym, Dąbrowski i Treliński - przedłużony kontrakt (Dąbrowski od ponad 20 lat kieruje Operą Narodową), Maciej Englert - od chyba 40 lat dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie, Adam Orzechowski - trzeci, kolejny pięcioletni kontrakt w T. Wybrzeże w Gdańsku, Jan Tomaszewicz w Gorzowie Wlkp. - przedłużony (piąty) kontrakt, Anna Augustynowicz - od 1994 roku dyrektor T. Współczesnego w Szczecinie, Adam Opatowicz od 1995 dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie, T. Słobodzianek - kolejny pięcioletni kontrakt w Dramatycznym w Warszawie, Jacek Schoen - kolejne 5 lat w Bagateli krakowskiej, Łaźnia Nowa w Krakowie - kolejny kontrakt dla B. Szydłowskiego. Nie mówiąc już o takich teatrach jak w Zakopanym, gdzie A. Dziuk jest dyrektorem bezterminowo.

Ludzie, to daje jakąś stabilność. Inaczej szarpiemy się jak dzieci w przedszkolu...

Porównanie obecnego dyr.do ww.wymienionych jest sporym nadużyciem...

G
Gość
W Łodzi lubimy zamieszanie, awantury i chaos. Łódź ma manię ogłaszania konkursów, w których wygrywają ci, którzy mają wygrać. A w całej Polsce odwrotnie - zgodnie z ustawą przedłuża się konkursy dyrektorom, którzy mają sukces (przecież konkurs to ostateczność, kiedy nie ma innego wyjścia!).

Na przykład ostatnio bez konkursu: Jan Englert - przedłużony czwarty kontrakt w Narodowym, K. Torończyk - przedłużony kolejny kontrakt w Narodowym, Dąbrowski i Treliński - przedłużony kontrakt (Dąbrowski od ponad 20 lat kieruje Operą Narodową), Maciej Englert - od chyba 40 lat dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie, Adam Orzechowski - trzeci, kolejny pięcioletni kontrakt w T. Wybrzeże w Gdańsku, Jan Tomaszewicz w Gorzowie Wlkp. - przedłużony (piąty) kontrakt, Anna Augustynowicz - od 1994 roku dyrektor T. Współczesnego w Szczecinie, Adam Opatowicz od 1995 dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie, T. Słobodzianek - kolejny pięcioletni kontrakt w Dramatycznym w Warszawie, Jacek Schoen - kolejne 5 lat w Bagateli krakowskiej, Łaźnia Nowa w Krakowie - kolejny kontrakt dla B. Szydłowskiego. Nie mówiąc już o takich teatrach jak w Zakopanym, gdzie A. Dziuk jest dyrektorem bezterminowo.

Ludzie, to daje jakąś stabilność. Inaczej szarpiemy się jak dzieci w przedszkolu...
R
Rządy PO = kataklizm !!!
POko-sld jak jesteś od nas to masz stołek. Na fali też był konkurs hehehe jedyny kandydat Joński hehehe
Dodaj ogłoszenie