ZOBACZ
    ZDJĘCIA

    Wystawa Kotów w Łodzi.

    Rozwiń
    Krwawy konflikt o kobietę. 13 lat za atak z nożem i groźby...

    Krwawy konflikt o kobietę. 13 lat za atak z nożem i groźby wysadzenia domu

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Krwawy konflikt o kobietę. 13 lat za atak z nożem i groźby wysadzenia domu

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Pokrzywdzony „odbił” dziewczynę oskarżonemu. Zemsta była okrutna. Robert M. tak ciężko zranił nożem swego rywala, że ten został kaleką.
    Krwawy konflikt o kobietę. 13 lat za atak z nożem i groźby wysadzenia domu

    ©Grzegorz Gałasiński/archiwum Dziennika Łódzkiego

    Sąd Okręgowy w Łodzi skazał w piątek, 17 marca, Roberta M. z Głowna na 13 lat więzienia i na 80 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego Krzysztofa B., który w wyniku ataku nożem doznał ciężkich obrażeń i został kaleką. Wyrok nie jest prawomocny, a obrona już zapowiada apelację.

    Chodzi o zdarzenie na plaży nad zalewem MOSiR w Głownie, kiedy to przy wielu plażowiczach Robert M. zaatakował nożem Krzysztofa B., a następnie zamknął się w mieszkaniu i zagroził, że wysadzi w powietrze całą kamienicę.
    Prokurator Janusz Tomczak domagał się dla oskarżonego 25 lat więzienia, zaś adwokat Tomasz Wach wnioskował o zmianę kwalifikacji czynu z usiłowania zabójstwa na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, na co jednak sąd się nie zgodził. Dlaczego? Sędzia Marek Chmiela wyjaśnił, że w takich przypadkach decyduje zamiar agresora, a nie obrażenia u ofiary napadu. I podał przykład ataku siekierą, kiedy zamiar zabicia jest ewidentny, ale bywa, że napadnięty broni się rękoma i nie ponosi ciężkich obrażeń.

    CZYTAJ TEŻ: Głowno: zastępca komendanta powstrzymał nożownika i uratował kobietę

    - Powodem konfliktu było to, że pokrzywdzony - mówiąc kolokwialnie - „odbił” dziewczynę oskarżonemu, który podczas zdarzenia na plaży MOSiR swemu rywalowi z dużą siłą zadał ciosy nożem w głowę i w plecy w okolicy kręgów szyjnych, które spowodowały niedowład nóg i w rezultacie trwałe kalectwo - zaznaczył sędzia Chmiela uzasadniając wyrok.

    Robert M. nie komentował wyroku. Poprosił jedynie, aby ...oddano mu wiatrówkę. Okazało się jednak, że chodzi o zupełnie inną, wcześniejszą sprawę. Otóż oskarżony miał chodzić po Głownie z wiatrówką, więc policja mu ją odebrała.

    Sędzia Chmiela przyznał, że Robert M. dziwnie się zachowywał - na przykład chodził po plaży MOSiR z kluczem francuskim ściskającym nabój do karabinka AK 47, czyli słynnego kałasznikowa. Decyzją sądu dowody rzeczowe w postaci noża, naboju i buli gazowej o wadze 11 kg zostały skonfiskowane. Ponadto sąd przedłużył areszt skazanemu do końca tego roku.

    CZYTAJ TEŻ: Atak nożownika w szpitalu w Zgierzu. Nożownik nie żyje. Ranny policjant i pacjenci

    Według śledczych, Robert M. 9 sierpnia 2015 roku nad zalewem w Głownie zadał trzy ciosy nożem Krzysztofowi B. Po ataku nożem 40-latek uciekł do swego domu, a plażowicze, wśród których byli dwaj policjanci po cywilnemu mający wtedy dzień wolny, pobiegli za nim.

    Oskarżony zamknął się w mieszkaniu i zagroził policjantom, że jeśli nie odstąpią od drzwi, to przy pomocy butli gazowej wysadzi kamienicę w powietrze. Wkrótce jednak został obezwładniony.

    Podczas procesu Robert M. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że tylko raz ukłuł swego rywala nożem w ramię i że nie zamierzał wysadzać budynku.

    ZOBACZ | Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sprawcy nie należy karać, bo to świr!

    ! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Jego trzeba bezterminowo izolować w psychiatryku.
    BEZTERMINOWO

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo