"Księga dżungli" jak baśń ekologów w Teatrze Studyjnym w Łodzi [ZDJĘCIA]

Łukasz Kaczyński
Udostępnij:
Niedawno premierę adaptacji "Księgi dżungli" Josepha Rudyarda Kiplinga, bodaj najsłynniejszej powieści dla młodego czytelnika, można było oglądać w łódzkim Teatrze "Pinokio". Teraz widz nieco starszy będzie mógł skonfrontować się z tymi samymi wątkami w "Jungle People", noszącym podtytuł "baśń ekologiczna" trzecim tegorocznym dyplomowym przedstawieniu studentów aktorstwa w Szkole Filmowej w Łodzi.

Spektakl przygotował młody reżyser Paweł Świątek, absolwent krakowskiej PWST, chwalony za realizację "Pawia królowej" Doroty Masłowskiej w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie dwa lata temu (ale już z mniejszym entuzjazmem spotkały się "Mitologie" w Teatrze Polskim we Wrocławiu). Wówczas adaptacji tekstu również podjął się dramaturg Mateusz Pakuła. Teraz przygotował on tekst na bazie wątków i postaci znanych z powieści Kiplinga.

Dżungla potrzebuje pomocy. Jest pożerana przez śmietnisko powierzchownej konsumpcji, przez co zatraca swoją tożsamość i znaczenie. Unicestwieniu dżungli może zapobiec jedynie Mowgli. Niestety, ten "ludzki bohater świata zwierząt" został porwany. Z pomocą ruszają mu najlepsi przyjaciele. Tak o przedstawieniu, którego premiera odbędzie się w weekend, informuje "Studyjny".

Założeniem, które towarzyszyło realizatorom, było opowiedzenie "o świecie opozycji powierzchni i ducha natury i sztuczności jako równoważnych wartości".

- Zaczęło się od tematu, który "Księga dżungli" pozwala podjąć, ale pomysł, by zająć się nim pojawił się, gdy pracowaliśmy w Olsztynie nad inną realizacją - przyznaje reżyser. - Wydaje mi się, że pytania o to, czy żyjemy w świecie sztucznym czy naturalnym, o nasz stosunek do natury, dotyczą właśnie ludzi w naszym wieku. Coraz mniej jest w naturze duchowości, coraz bardziej dążymy do "plastiku", czyli świata, który reprezentują małpy, czyli świata szybkiej informacji, śmieciowej wymiany emocji, łatwo powoływanych awatarów, które się tworzą i rozpadają.

Wspomniane plemię neo-małp Bandar Log zamieszkuje radioaktywne wesołe miasteczko i marnotrawi czas oddając się prymitywnej rozrywce.

Jak przyznaje Świątek, ważne jest dla niego opowiedzenie historii, która nie byłaby tylko opowieścią dla dorosłych, ale też dla ludzi, którzy mogliby coś zmienić.

- A nie tylko sypać teoriami z rękawa, jak Mowgli w naszym przedstawieniu - mówi reżyser. - On też ma w głowie śmietnik, ale innego typu. To śmietnik teorii, idei, ideałów, wiedzy i pragnień, ale trudno mu to przełożyć na jakieś realne wydarzenia. On jest bezbronny wobec zasad dżungli, które są takie same jak zasady naszego kapitalistycznego świata.

Pytanie zadawane przez realizatorów sobie (i widowni) brzmi: jeśli jesteśmy cywilizacją rozwiniętą, to czy te zasady mogą być bardziej ludzkie?

W obsadzie na poły muzycznego przedstawienia studenci IV roku Wydziału Aktorskiego: Adrian Budakow, Miłosz Karbownik, Karolina Krawczyńska, Damian Kret, Sylwia Madejska, Paulina Nadel, Mateusz Rzeźniczak, Maria Szafirska i Jędrek Wielecki.

Pokaz przedpremierowy w piątek, 14 listopada. Premiera w sobotę (15 listopada) o godz. 19.07.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
malkontent
Do jakiego widza adresowany jest ten spektakl? Do dzieci chyba obraz w czerni i bieli raczej nie trafi, dla dorosłych pewnie zbyt infantylne. no to reżyser miał zabawkę.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie