Legia II Warszawa - RTS Widzew Łódź 3:1. Koniec rundy bez punktów

Paulina Szczerkowska
Paulina Szczerkowska
Łukasz Kasprzak
W ostatnim, zaległym meczu jesieni widzewiacy ulegli rezerwom Legii Warszawa 3:1 (1:1). Bramki dla gospodarzy strzelali Sebastian Szymański (dwie) i Miłosz Szczepański. Honorowym trafieniem dla Widzewa odpowiedział Mateusz Michalski. Po pierwszej rundzie strata łodzian do lidera wynosi aż 12 punktów!

Przeciwnicy w koszulkach mistrza Polski i „Sen o Warszawie” przed pierwszym gwizdkiem mogły wskazywać na to, że widzów czeka niezłe widowisko. Sobotnie spotkanie ze znanym klasykiem nie miało jednak wiele wspólnego. W Ząbkach grały tylko rezerwy Legii, a dzisiejszy Widzew to cień charakternych drużyn z przeszłości. W dawnych meczach stawką było mistrzostwo Polski, a dziś grano jedynie o przedłużenie nadziei widzewiaków na awans.
Po spotkanie szanse na realizację celu są niestety jeszcze mniejsze. Bo jak myśleć o awansie, skoro Widzew stracił bramkę już w 3. minucie gry, po pierwszej ofensywnej akcji przeciwników? Łodzianie fatalnie kryli pod swoją bramką i do siatki bez większych problemów trafił Sebastian Szymański.
Widzewiacy po ciosie z początku nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji bramkowych. W 21. minucie gry zdołali wywalczyć rzut rożny, ale dośrodkowanie Adriana Budki nie dało żadnych rezultatów. Kilka chwil później strzału próbował Barłomiej Gromek, jednak właściwie tylko wrzucił piłkę w ręce bramkarza. Uderzenie z dystansu Kamila Tlagi także nie zdołało zaskoczyć Radosława Majeckiego.

Upragnione wyrównanie nadeszło w 44. minucie. Bezpańską piłkę w polu karnym przejął Mateusz Michalski, pewnie minął Majeckiego i skierował futbolówkę do pustej bramki.

Druga część gry obie drużyny rozpoczęły bez zmian. W 53. minucie widzewiakom udało się wyjść ze świetną kontrą. Piłkę do osamotnionego Michalskiego podawał Mąka, ale ten pierwszy nieznacznie chybił. Chwilę później żółtą kartką za faul został ukarany Adrian Małachowski i łodzianie zyskali rzut wolny tuż przed polem karnym. Budka wrzucił piłkę idealnie na głowę Przemysława Rodaka, ale ten skierował ją nad poprzeczkę.

W pierwszych minutach tej połowy to widzewiacy mieli inicjatywę, jednak gola udało się strzelić gospodarzom. Okoliczności w jakich padła druga bramka dla legionistów są kuriozalne. Łodzianie kolejny raz stracili gola po stałym fragmencie gry, kolejny raz bezpośrednio z rzutu rożnego. Tę bramkę trzeba zapisać na konto Michała Chorosia, który fatalnie ustawił się na linii.

W 81. minucie dobrą sytuację do wyrównania wyniku miał Mariusz Zawodziński. Zawodnik uderzył z okolic 16. metra, ale golkiper zdołał obronić. Po chwili skutecznie odpowiedzieli legioniści. Choroś nie zdołał wyłapać dośrodkowania po ziemi i Miłosz Szczepański bez problemów mógł strzelać do pustej bramki. Mimo kilku prób widzewiakom nie udało się już zdobyć kontaktowej bramki.

Zaległy mecz z Legią był szansą na choć częściowe odrobienie strat do lidera. Różnica wynosi jednak aż 12 punktów, a widzewiacy zimę spędzą dopiero na szóstej pozycji w tabeli. Co po meczu miał powiedzenia trener łódzkiego zespołu? - Dobrze, że takie mecze się zdarzają, bo to pokazuje, czym obecnie dysponuje Widzew i czego możemy spodziewać się w przyszłości. To otwiera oczy. Mało było meczów, w których byliśmy panami sytuacji, nawet przy wygranych. Wyniki zaciemniały rzeczywistość - mówił Tomasz Muchiński. - Teraz usiądziemy z działaczami i chętnie przedstawię im raport z mojej pracy. Nowy trener musi dostać ode mnie pewne wskazówki. Ja na pewno wymieniłbym połowę składu. Chybiony był też pomysł z młodzieżowcami w bramce. Chłopaki nie wytrzymują presji.

Nazwisko nowego szkoleniowca Widzewa powinniśmy poznać już wkrótce. Wydaje się, że najbliżej objęcia tej funkcji jest zapowiadany już w Dzienniku Łódzkim Marcin Broniszewski. Trener bacznie przyglądał się sobotnim wyczynom widzewiaków z wysokości trybun.

Legia II Warszawa – RTS Widzew Łódź 3:1 (1:1)
1:0 Sebastian Szymański (3.)
1:1 Mateusz Michalski (44.)
2:1 Sebastian Szymański (67.)
3:1 Miłosz Szczepański (85.)

Legia II:
Majecki – Szrek, Zawal, Małachowski, Hołownia – Urbański (89. Waniek), Szymański (79. Suchanek) – Trąbka (61. Szczepański), Vranjes, Nawotka – Kulenovic (58. Ryczkowski)

Widzew:
Choroś – Kozłowski, Bargieł, Zieleniecki, Gromek (77. Możdżonek) – Budka (85. Strus), Rodak, Szewczyk, Michalski (72. Zawodziński)– Tlaga (77. Tlaga) – Mąka

Żółte kartki: Małachowski – Kozłowski, Mąka

Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem 14 - 20 listopada 2016 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zniszczyli futbol w Łodzi

sędzia chyba był z warszafki, Vranjes i Nawotka agresywnie prowokowali...

G
Gość

400 fanów Widzewa w Ząbkach na meczu z Legią.

G
Galonim

Zastanawiam się jakim cudem autor artykułu pracuje w tym portalu informacyjnym..
Tyle błędów retorycznych i gramatycznych dawno nie widziałem. Wstyd.

J
Ja

Więc zapomnijcie o awansie.

J
Jacek

Widzew nie awansuje, bo działacze nie chcą tego awansu. Zwolnienie niezłego trenera było pierwszym posunięciem w tym kierunku.

Ł
Łodzianin08

Szkoda, że w tym meczu nie było remisu. Jak napisał ktoś wcześniej ŁODZIANIE są liderem, a więc strata do ŁODZIAN Pani redaktor.

G
Gość

informuję cię dziewczynko, że tym liderem są ŁODZIANIE :) p.s. i nie pieprz już o tym awansie osiedlowego klubiku - bo to z lekka mdłe i żenujące się robi. Cmok i przypudruj buźkę.

J
Jam

Ciągle o tym awansie, przecież to żenada jakaś. Niech myślą ile przewagi maja nad strefą spadkową lepiej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3