Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Łódź kocha sport? Raczej nie, młodzież siatkarska i koszykarska cierpi!

Jan Hofman
Jan Hofman
Ekipa filmowa zawładnęła okolicami i halą sportową przy ul. Skorupki.
Ekipa filmowa zawładnęła okolicami i halą sportową przy ul. Skorupki.
Przedstawiciele sekcji ŁKS Siatkówka Żeńska napisali: - Nie będzie sportu, będzie film.

Sprawa jest poważna i bulwersująca, bo dotyczy sportowej młodzieży (koszykarskiej i siatkarskiej), którą pozbawiono szansy na treningi i to w najważniejszej dla nich części sezonu!!

Wściekli rodzice i trenerzy napisali na facebookowym koncie ŁKS Siatkówka Żeńska, takie oto słowa: - Nie będzie sportu, będzie film, a film jest najważniejszą ze sztuk. Z pisma dyrektora MOSiR dowiedzieliśmy się, że przez dwa tygodnie nie będziemy mogli trenować w obiekcie. Jesteśmy w najważniejszej części sezonu!
Zaproponowane terminy, godziny oraz miejsce zajęć traktujemy, jako żart. Zwracamy się do rodziców oraz sympatyków z prośbą, może ktoś ma pomysł, zna wolny obiekt, który w tym czasie zostanie udostępniony dzieciakom. Mecze przełożymy, ale dwa tygodnie bez treningu, to za dużo.

Zawodniczki najwcześniej mogą rozpocząć zajęcia od 16.30. (8 grup - dwa treningi - 24 godziny w tygodniu).
Łukasz Kucharski, dyrektor MOSIR, napisał: Szanowni Państwo, jesteśmy w kontakcie z Panem Prezesem klubu. Cały czas trwają równolegle rozmowy ze wszystkimi możliwymi dysponentami powierzchni treningowych, które klub może zaakceptować jako tymczasowe miejsce treningowe. Producent filmu zobowiązał się również, że pokryje koszt tych treningów na komercyjnych obiektach, tak by nie narażać na żadne straty klubu z uwagi na wyższe stawki treningowe w sektorze komercyjnym względem oferty MOSiR.

Po stronie sportowej młodzieży stanął wicewojewoda łódzki Marcin Buchali. - To jawna kpina z młodzieży uprawiającej sport w naszym mieście, szczególnie, że w tym samy czasie wiceprezydenci Joanna Skrzydlewska oraz Adam Pustelnik, próbują przekonywać mieszkańców, że Łódź inwestuje w sport. - Nikt nie neguje kwestii działalności biznesowej MOSiR-u , ale jej realizacja nie może wykluczać ze sportowego życia zawodniczki, zawodników i ich trenerów. Właśnie teraz z takim przeciwnościami mierzą się adepci siatkówki i koszykówki. Przeszło setka młodych sportowców stanęła przed poważnym problemem. Skandalem jest to, że zabrakło wcześniejszych konsultacji. Tego wymagała przyzwoitość. Owszem miasto zaproponowało im inne miejsce do treningów, ale w większości godzinach, gdzie dzieci i młodzież są w szkole, a poza tym chodzą do szkół położonych w różnych krańcach miasta. Dlatego stanowczo protestuję i sprzeciwiam się takiemu bezdusznemu traktowaniu klubów i ich zawodników. Bez wątpienia każdy problem da się rozwiązać, ale trzeba do tego odrobinę dobrej woli i rozmowy z zawodnikami ich rodzicami oraz sportowymi działaczami. Przede wszystkim musi istnieć sprawne planowanie i zarządzanie sportowymi obiektami. Obecna sytuacja pokazuje, że w tym przypadku tego zabrakło!

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Łódź kocha sport? Raczej nie, młodzież siatkarska i koszykarska cierpi! - Express Ilustrowany

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki