Łódź najbardziej zaniedbanym miastem

Agnieszka Magnuszewska
Internauci nie mieli litości dla Łodzi
Internauci nie mieli litości dla Łodzi Grzegorz Gałasiński
Dzięki internautom Łódź po raz drugi zajęła pierwsze miejsce w konkursie na wyjątkowe miasto. Tym razem jednak nie na najpiękniejsze miejsce w Polsce, ale na najbardziej zaniedbane miasto. Konkurs przeprowadził portal Wirtualna Polska. Tuż za Łodzią znalazły się Bytom i Wałbrzych, a na 9. miejscu uplasował się Piotrków.

W środę, 3 sierpnia, serwis turystyka.wp.pl. zadał internautom pytanie: "Które polskie miasto jest według Ciebie najbardziej zaniedbane?".

- Swoje opinie ze zdjęciami, przesyłali do nas przez kilka godzin. W ankiecie więzło udział pięciuset czytelników serwisu - mówi Magdalena Zmorzyńska, specjalista ds. PR w Wirtualnej Polsce. - Łódź zdobyła w sondzie najwięcej głosów, dwa razy więcej niż Bytom, który zajął drugie miejsce.

Chociaż wp.pl zaznacza, że nie można mówić o reprezentatywności wyników, bo sondaż miał jedynie zwrócić uwagę mieszkańców i władz na istniejący problem, z wynikami głosowania zgodzili się także użytkownicy portalu Facebook. O ile drugie miejsce Bytomia w rankingu poparły 154 osoby, o tyle Łodzi jak aż 446 użytkowników Facebooka.

Łodzianka, która zgłosiła swoje miasto do rankingu serwisu turystyka.wp.pl, podkreśliła, że wizerunkiem Łodzi jest zdewastowane i nieodnawiane od lat ścisłe centrum tuż przy ul. Piotrkowskiej.

- Wpływ na ten stan ma brak planu zagospodarowania miasta oraz kontynuacja peerelowskiej polityki zasiedlania tego rejonu ludźmi z marginesu - pisze internautka z Łodzi.

Wyniki konkursu są o tyle zaskakujące, że 26 lipca ul. Piotrkowska została wybrana przez internautów jako najpiękniejsze miejsce w Polsce. Dzięki temu zdjęcia łódzkiego deptaku jako pierwsze zostaną zamieszczone w polskiej wersji Street View na portalu Google. Wówczas zwycięstwem szczyciły się władze miasta i wydział promocji. Co teraz?

- Zwycięstwo w konkursie na najbardziej zaniedbane polskie miasto nie zależy od jakości promocji. Nawet jakbyśmy promowali Łódź jako najładniejsze i najładniej pachnące miasto, to wystarczy że turysta wybierze się na Dworzec Fabryczny i od razu zderzy się z rzeczywistością - mówi Bartłomiej Wojdak, dyrektor Wydziału Promocji.

W środę ekipa Google'a stawi się w Łodzi i zaprezentuje samochód oraz rower, z których robione będą zdjęcia ul. Piotrkowskiej. Nie jest jednak jeszcze znany termin sesji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sąsiad
Większość komentarzy odzwierciedla prawdę o tym zaniedbanym mieście. I cóż z tego? W dużej mierze za taki stan odpowiadają władze miasta, wybierana na kolejne kadencję. Łodzianie zamiast zmienić władze po raz kolejny je wybierają. A potem narzekają ale chyba powinni na siebie.
T
Turysta
Miasto Łódź jest chyba jednym z najbardziej zaniedbanych miast w pl. / sypiące się tynki kamienic , zaśmiecone chodniki i to w centrum miasta to niezbyt ładna wizytówka miasta. Sporo tzw. meneli śpiących na ulicy to nieciekawy ale to akurat widok który zdarza się w wielu miastach na świecie. Jeśli chodzi o komunikację miejską to raczej działa marnie , długie oczekiwanie na przystankach a na Bałutach np autobus 81 nawet czeka się po 30-40 min szczególnie wieczorem. to nie do przyjęcia dziwne ze mieszkańcom to nie przeszkadza.
m
moje miasto
To proste - bezrobocie i bieda
Łódź zawsze była miastem ludzi pracy. Swoją świetność i rozwój zawdziędzała tysiącą fabryk tętniących życiem 24 godziny na dobę. A tu nagle pierwszy raz od 300 lat wszystko się skończyło. Ktoś tam zdecydował ,że Łódź musi zginąć. Taka armia zorganizowanych robotników może stać stać się groźna. Tak już było w historii. I nagle w jednej chwili z dawnej świetności pozostały tylko ruiny.
Ktoś kiedyś powiedział - CZERWONA ŁÓDŹ MUSI ZGINĄĆ - no i dotrzymuje słowa.
Dotąd żadne miasto w Polsce nie zostało poddane takiej totalnej ........................ zagładzie.
O
Ola
Tak to prawda Łódż jest brudna ,biedna,i zaniedbana,ale jest także ciekawa,piękna i ma wiele do pokazania.W tym mieście mieszkają ludzie dla których historia miasta zna swoją cenę,dla tych ludzi ważne jest by miasto zmieniać na piękniejsze i czyściejsze.Idąc ulicą spotykam takich którzy się z tym miastem identyfikują,tacy ludzie nie śmiecą,sprzątają po swoich psach,nie niszczą odnowionych elewacji i mają cichą nadzieje że władze Łodzi[opcja polityczna nieważna]podzielą ich entuzjazm.A co do zasobów ludzkich potrzebnych do sprzątania to mamy ich w nadmiarze.Należy tylko ukaktywnić etatowych bezrobotnych,staczy z zasmrodzonych bram i innych którzy zapomnieli że aby wymagać należy zacząć od własnego podwórka.
P
Pesymista
Kto by nie rządził w Łodzi niczego szybko nie zmieni. Nie ma takich cudotwórców ani z prawa ani z lewa. Nikt nie rozwiąże problemu meneli zasiedlających centrum, a tym samym kamienic w których mieszkają. Bo co z nimi zrobić? Wyprowadzić? Gdzie? Budować im nowe mieszkania? Za co i gdzie? Tworzyć slamsy? Nie, bo to marginalizuje jeszcze bardziej. Przenosić do ekskluzywnych osiedli aby się cywilizowali? Czy ktoś chciałby mieć takich sąsiadów? Odnawiać prywatne kamienice za publiczne pieniądze? Nie można. Właściciel za biedny na remont, bo czynszu (zbyt niskiego) mu nie płacą. Nie płacą, bo nie mają pracy. Pracy nie mają, bo albo im lepiej żyć z zasiłków, zbieractwa i pomocy społecznej, albo nie mają żadnych kwalifikacji potrzebnych na rynku, a chcieliby zarabiać krocie. Poza tym Łódź była zaniedbywana przynajmniej od wojny. Była folwarkiem biednych, niewykształconych ludzi pracujących za grosze. I mimo wielu zmian na lepsze nadal widać te pozostałości. Dlatego największy problem Łodzi ma wymiar ludzki. I dlatego nie ma silnych aby go rozwiązać w możliwie bliskim czasie. A miasto będzie się dalej wyludniać i starzeć, bo życie w mieście nie jest już synonimem awansu społecznego i luksusu. Luksus się wyprowadzi na wieś i do małych miejscowości. Zostaną tylko biedni. I trudno będzie odwrócić te trendy nawet gdyby zrealizowano ambitne plany przebudowy Łodzi.
P
Pesymista
Kto by nie rządził w Łodzi niczego szybko nie zmieni. Nie ma takich cudotwórców ani z prawa ani z lewa. Nikt nie rozwiąże problemu meneli zasiedlających centrum, a tym samym kamienic w których mieszkają. Bo co z nimi zrobić? Wyprowadzić? Gdzie? Budować im nowe mieszkania? Za co i gdzie? Tworzyć slamsy? Nie, bo to marginalizuje jeszcze bardziej. Przenosić do ekskluzywnych osiedli aby się cywilizowali? Czy ktoś chciałby mieć takich sąsiadów? Odnawiać prywatne kamienice za publiczne pieniądze? Nie można. Właściciel za biedny na remont, bo czynszu (zbyt niskiego) mu nie płacą. Nie płacą, bo nie mają pracy. Pracy nie mają, bo albo im lepiej żyć z zasiłków, zbieractwa i pomocy społecznej, albo nie mają żadnych kwalifikacji potrzebnych na rynku, a chcieliby zarabiać krocie. Poza tym Łódź była zaniedbywana przynajmniej od wojny. Była folwarkiem biednych, niewykształconych ludzi pracujących za grosze. I mimo wielu zmian na lepsze nadal widać te pozostałości. Dlatego największy problem Łodzi ma wymiar ludzki. I dlatego nie ma silnych aby go rozwiązać w możliwie bliskim czasie. A miasto będzie się dalej wyludniać i starzeć, bo życie w mieście nie jest już synonimem awansu społecznego i luksusu. Luksus się wyprowadzi na wieś i do małych miejscowości. Zostaną tylko biedni. I trudno będzie odwrócić te trendy nawet gdyby zrealizowano ambitne plany przebudowy Łodzi.
M
MAKS
Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane, nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę. Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania. Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali marzyć.
Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic. Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć, że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi, gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych wisi groźba zawalenia sufitu.
„Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone, strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie. Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle, dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda. Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma, ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym. Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej dotkliwe…
Z
Zatroskany
Naiwni łodzianie, cóż wam pozostało ? Zapach moczu, zgniłej kapusty czy niemytych ciał ! A miała być Europa!
s
szyna
W Łodzi normalnie wyglądają tylko GIERKOWSKIE osiedla. Resztę wykończył kapitalizm.
Przecierz remonty budynków nie przynoszą zysku. To po co remontować !
mieszkaniec 22Lipca(były)
Takiej dewastacji miasta jak przez ostatnie 20 lat jeszcze nie było. Wszędzie ruiny i walące się kamienice Centrum miasta zaraz po wojnie wyglądało lepiej niż obecnie.
Pamiętam tętniące życiem ulice, pełne gwaru i ludzi. Co krok kina, teatry...........
Teraz pozostał tylko przenikliwy zapach moczu z brudnych podwórek
J
JA.
i nie należy się temu wcale dziwić,
jak sądzę.
J
Jules Cesar
Uwazam, ze ten obiekt nalezy wpisac na liste zabytkow, tak jak zajezdnie tramwajowa. Adres tego budynku redakcja powinna przeslac do specjalisty od ochrony zabytkow. W Lodzi nie powinno sie nic budowac tylko chronic "zabytki". Przede wszystkim, nic nie wyburzac w miescie. Budowac nowa Lodz poza jej granicami.
n
nat
Łódź może się pochwalić świetnym teatrem Jaracza- co z tego, skoro wychodząc wieczorem po spektaklu można zozstać zwyczajnie pobitym, czy okradzionym, w dodatku smród i brud. Śródmieście jest zamieszkane w większości przez margines, który sam krok po kroku doprowadza te tereny do ruiny. Dopóki polityka włądz się nie zmieni nie ma sensu podejmować żadnych renowacji- bo niby po co? Żeby żule mogły załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w wyremontowanych bramach? Problem jest znacznie poważniejszy a żadna opcja polityczna nie ma na tyle odwagi żeby faktycznie coś z tym zrobić.
k
kolka
Ale dajemy sobie z tym radę.. Zaniedbane "zabytkowe" krańcówki- płoną... zabytkowe wille- wyburzają, Plac Wolności burzy się sam... Jeszcze trochę a nie będziemy najbardziej zaniedbanym miastem:D
a
andzia
...Kolejne inwestycje: modernizowanie, budowanie...w Łodzi będzie pięknie i kulturalnie :
Rewitalizacja EC-1 i jej adaptacja na cele kulturalno-artystyczne!!!!
Rewitalizacja obiektu mieszczącego siedzibę główną Muzeum Sztuki w Łodzi przy ul. Więckowskiego 36 - Pałac (budynek A)
„Ochrona walorów dziedzictwa kulturowego regionu poprzez realizację prac konserwatorskich w Sali Balowej Pałacu Karola Poznańskiego przy ul. Gdańskiej 32
Modernizacja Rezydencji "Księży Młyn" (Muzeum Sztuki w Łodzi).
Adaptacja Budynku Kotłowni Centralnego Muzeum Włókiennictwa na cele Muzeum Interaktywnego
Przebudowa lokalnej sieci elektroenergetycznej oraz zapewnienie sprawnego alternatywnego źródła energii na wypadek awarii w Wojewódzkim Szpitalu
Budowa małej sceny Teatru Powszechnego w Łodzi
„Ochrona walorów dziedzictwa kulturowego regionu poprzez realizację prac konserwatorskich w Sali Balowej Pałacu Karola Poznańskiego przy ul. Gdańskiej 32”
Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii dla potrzeb Politechniki Łódzkiej z zastosowaniem nowoczesnych technologii i know-how
Utworzenie w ramach Fabryki Sztuki w Łodzi Inkubatora Kultury - Art_Inkubator.
„Centrum Dialogu”
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie